Marian Dąbrowski – magnat prasowy, filantrop i jeden z najbogatszych ludzi II Rzeczypospolitej, był postacią tak powszechnie znaną w okresie międzywojennym, jak dziś jest zapomnianą. To dziwne, bo był także mecenasem kultury i dobroczyńcą Krakowa: miasto do dziś nosi ślady po nim, m.in. ufundowany przez niego Teatr Bagatela czy Gmach Główny Muzeum Narodowego. Jego kariera, przerwana II wojną światową, działa na wyobraźnię, wszak zaczynał od zera, a tworząc największy koncern medialny w Polsce – z Ilustrowanym Kuryerem Codziennym na czele, najpoczytniejszym dziennikiem międzywojnia – przeszedł drogę od pucybuta do milionera. Piotr Legutko przypomina człowieka, który, jak pisze, był trendsetterem swoich czasów, najlepszym wydawcą II RP, który miał swoje poglądy polityczne, ale nie zawsze się z nimi zgadzał. /j.k.
Niedziela Boża i nasza. Sztafeta pokoleń redakcyjnych
2026-09-16 11:32
Lidia Dudkiewicz
Red.
Osoby związane z Tygodnikiem Katolickim "Niedziela"
Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.