Reklama

W wolnej chwili

Dar miłości bliźniego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Małżeństwo i rodzina obfitują w funkcje, których owoce są nie do przecenienia: rodzina daje światu dzieci, bez których nie ma przyszłości. Żyjemy w czasach, kiedy w cywilizacji zachodniej jest coraz mniej małżeństw i rodzin tradycyjnych, a w dodatku są one osadzone na fundamencie z piasku. Żeby rodzina przetrwała wieki i spełniała zamysł Boga Wszechmocnego, winna być zbudowana na skale wartości chrześcijańskich. Jednym z największych osiągnięć kultury chrześcijańskiej jest danie światu ogromnej wartości, jaką jest nierozerwalność związku małżeńskiego. Tylko w warunkach stabilnych wartości rodzinnych prawidłowo kształtują się zdrowe moralnie i zabezpieczone materialnie nowe pokolenia. Jezus Chrystus wskazał nam drogę i cel: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”. Jeśli odrzucimy Jezusa i Jego drogowskaz, skazujemy się na życie bez sensu, bo bez Bożej akceptacji, i dokonując kolejnych wyborów życiowych, czujemy się samotni – nawet jeśli jesteśmy we dwoje. Oczywiście, kiedy kroczymy za Jezusem, nie rozwiązujemy wszystkich swoich problemów, lecz mamy świadomość, że zdążamy właściwą drogą, zmierzając do życia wiecznego. Wszystko, co szkodzi małżeństwu i rodzinie w wymiarze zarówno jednostkowym, jak i społecznym, jest antyczłowiecze. Dzięki rodzinie, wspólnocie i wierze przetrwały narody i państwa, ale nie wszystkie państwa chronią dostatecznie – jak by należało – interes i dobro rodzin. W wymiarze indywidualnym antyrodzinny jest także homoseksualizm, wyklucza on bowiem człowieka – z pobudek grzesznych – z podstawowego obowiązku: naturalnego przekazywania życia. Wbrew lansowanym opiniom homoseksualizm to nie miłość do drugiej osoby, lecz używanie człowieka do rozpusty, a wiadomo nie od dziś, że „Sodoma i Gomora” to królestwo demona. Walka ze złem wymaga trudu, często ponad nasze siły; bez Bożej pomocy jesteśmy skazani na przegraną. Aż się prosi, by zacytować tu słowa z Biblii: „Jeżeli Pan domu nie zbuduje, próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą”. Bóg pomaga tym, którzy tego pragną i o to proszą, a przy tym mogą okazać Ojcu niebieskiemu „legitymację”, którą są „blizny” na własnej duszy jako znak walki z samym sobą. Tylko wtedy można ufnie uwierzyć w ostateczne zwycięstwo, jako potwierdzenie naszej przynależności do Boga.

Wielu zapomina, że obok nas żyją bracia i siostry, którzy wiarę porzucili lub nigdy o niej nie słyszeli. Obowiązkiem chrześcijanina jest walka o wiarę, przynajmniej dla najbliższych nam osób. Bierność w tym względzie jest podstawowym grzechem zaniechania wobec bliźnich. Są też tacy, szczególnie wśród młodych, którzy Boga jeszcze nie poznali, a już Go porzucają i wybierają pogaństwo, w którym widzą swoje szczęście na ziemi. Wystarczają im chwilowa uciecha, awans w pracy, „uznanie” w oczach kolegów i tym podobne wyznaczniki bożka posiadania. Taki bożek, skrojony na potrzeby własnego egoizmu, jest pretekstem do tego, by postawić samych siebie w centrum rzeczywistości i adorować dzieło własnych rąk (o ironio! – przykry to widok, kiedy proch ludzki się pyszni...). Oczywiście, różne dobra, jakich wymaga życie doczesne, są nam potrzebne, lecz życie bez Chrystusa na przedzie czyni wszystko miałkim i pachnącym pogaństwem. Ratunkiem zbawczym jest modlitwa, szczególnie ta wstawiennicza za tych, którzy są obok nas i nie są nam obojętni. Dar modlitwy wstawienniczej jest niezaprzeczalnym dowodem miłości bliźniego. Każda modlitwa zacieśnia więź z Bogiem, a modlitwa wstawiennicza jest szturmem nieba z wiarą, która „góry przenosi”. Taka modlitwa jest wolna od egoizmu i wpisuje się w maksymę: „bardziej chwalebną rzeczą jest dawać niźli brać”.

Po zebraniu tych kilku myśli poczułem, że nie można głosić żadnej idei, jeśli nie ma się odwagi odsłonić własnych przekonań. Otwarcie swojej duszy wyzwala w nas odwagę i daje radość życia, a ucisk sił zła wyrabia w nas wytrwałość – tak bardzo potrzebną w życiu, w drodze do nieba...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2026-01-27 15:23

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Futerał

To zastanawiające zjawisko. Przez większość danego nam czasu to, co w środku nas, nie nadąża za opakowaniem – za zbyt szybko zmieniającym się ciałem, aż w końcu, całkiem nieoczekiwanie...

Więcej ...

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale prawdziwy „turbocud”... Kilka godzin po modlitwie nasza córka poczuła się lepiej

2026-07-16 21:09

Vatican Media

Do maleńkiego kościółka w Milejczycach zaczęły napływać setki świadectw ludzi przekonanych, że otrzymali tu niezwykłe łaski. Wśród nich znajduje się poruszająca relacja pani Eweliny.

Więcej ...

Bangladesz: ponad tysiąc chrztów rocznie w Dinajpurze

2026-07-17 16:54

@Vatican Media

Ponad tysiąc osób przyjmuje co roku chrzest w diecezji Dinajpur na północnym zachodzie Bangladeszu. Kościół rozwija się tam przede wszystkim wśród rdzennych ludów Santal i Orao, a niemal każdego roku powstaje nowa parafia. „Nadzieja Kościoła w Bangladeszu jest w rdzennej ludności” – mówi Agencji Fides bp Sebastian Tudu.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się...

Wiara

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się...

Marcin Kwaśny o walce z uzależnieniem:

Wiara

Marcin Kwaśny o walce z uzależnieniem: "Żyję w...

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Wiara

Nowenna do św. Marii Magdaleny

Nowenna do św. Krzysztofa

Wiara

Nowenna do św. Krzysztofa

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia...

Aspekty

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia...

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Dzień Męża i Żony – siedem rad Ulmów dla małżeństw

Kościół

Dzień Męża i Żony – siedem rad Ulmów dla małżeństw

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...

Kościół

O. Marcin Ciechanowski: szkaplerz jest szatą, która...