Półtora wieku temu na terenie zachodniego i południowego Podlasia prześladowania na tle religijnym objęły całą społeczność unicką należącą do diecezji chełmskiej. W ramach represji rosyjskich po powstaniu styczniowym władze carskie przeprowadziły wtedy w latach 1874-75 odgórną akcję kasaty obrządku greckokatolickiego w Królestwie Polskim pod zafałszowanym hasłem jakoby „powrotu” do prawosławia. Represje miały charakter powszechny, ich ofiarą padło ponad 100. zabitych, setki rannych i ok. dwa tysiące aresztowanych i zesłanych w głąb Rosji unitów. W Drelowie i Pratulinie w styczniu 1874 r. wojsko strzelało do bezbronnego tłumu. Znacznie więcej unitów skonało pod batogami Kozaków oraz w więziennych celach, a potem na carskim zesłaniu.
Plan kasaty
Działania te były wcześniej poprzedzone akcją władz carskich z 1839 r. kasaty Kościoła Greckokatolickiego na terenach polskich kresów. Likwidacja Unii była tam równie dramatyczna. W warunkach bezwzględnego terroru Mikołajewskiego nie było tam jednak jakichkolwiek warunków na podejmowanie prób oporu.
Triumfalne zadekretowanie przez władze carskie w 1875 r. ostatecznej likwidacji Kościoła Unickiego okazało się jednak zdecydowanie przedwczesne. Przebieg następnych wydarzeń wskazuje, że mimo stałych prześladowań podstawowa masa unitów nie uległa. Nie odniósł także większego skutku system Rosjan wtrącania najbardziej aktywnych uczestników unickiego oporu do więzień a potem zsyłania ich do guberni chersońskiej czy następnie na Sybir do guberni orenburskiej. Społeczność unicka w dużej części pozostała wierna tradycji unickiej jako części Kościoła Katolickiego i trwała w biernym oporze do 1905 r. Potajemne wsparcie unitom udzielali katoliccy księża z miejscowych parafii podlaskich. Oddzielną akcję pomocy unitom prowadził zakon jezuitów z Galicji, który wysłał w potajemnych misjach kilkunastu zakonników w przebraniu do najdalszych miejsc na Podlasiu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




