Pamiętamy – zwłaszcza my, starsi, którzy uczyliśmy się Bożych przykazań w dzieciństwie – słowa, które poprzedzały wszystkie przykazania: „Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli” (Wj 20, 2; Pwt 5, 6). Bóg przedstawia siebie jako Wyzwoliciela ludu wybranego z niewoli egipskiej. I daje ludowi przykazania jako jedno fundamentalne prawo, które ma mu pomagać żyć jako ludowi wolnemu. Wszystkie przykazania stanowią jedno prawo, bo ich źródłem jest jeden i ten sam Bóg. Jak przypomina katechizm: „Dekalog stanowi organiczną jedność, w której każde jego «słowo», czyli «przykazanie», odsyła do całości. Przekroczenie jednego przykazania jest naruszeniem całego Prawa” (KKK 2079).
Potwierdza to apostoł Jakub: „Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż!, powiedział także: Nie zabijaj! Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa” (Jk 2, 10-11). Lekceważenie bowiem choć jednego przykazania zawsze jest odrzuceniem Boga, który troszczy się o nas. W całości zawarta jest troska Boga o człowieka. Dlatego papież Benedykt XVI przestrzegał, aby na drodze wiary nie popaść w często spotykaną dziś mentalność traktowania prawa Bożego jako supermarketu, gdzie z półek wybiera się tylko te prawdy, które religijnym konsumentom przypadają do gustu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




