Podczas wolontariatu w północnej Tanzanii spędzałam czas wśród Masajów, przede wszystkim z kobietami i ich dziećmi. Obserwowałam ich codzienne życie – jak budują domy, przynoszą wodę, opiekują się młodszymi, rodzą i wychowują dzieci. Zwykłe czynności stawały się lekcją bliskości, cierpliwości i siły. Tu, w cieniu akacji przed lokalnym szpitalem, zrozumiałam, czym jest prawdziwe noszenie życia – dosłownie, w czerwonej tkaninie na plecach, i symbolicznie, w każdym geście opieki.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



