Wiele lokalnych chrześcijańskich wspólnot w Izraelu pozostało bez podstawowych źródeł utrzymania. Nie wiedzą, czy zostać na prastarej chrześcijańskiej ziemi, czy wybrać bezpieczeństwo gdziekolwiek na świecie. A my co na to? Syci i bezpieczni oglądamy doniesienia z rejonu Izraela, nie zdając sobie nawet sprawy, jak ciężko jest tam naszym braciom w wierze, albo jeszcze gorzej – ich los niewiele nas obchodzi.
Święta i zamknięta
Kardynał Claudio Gugerotti, prefekt Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich, jak co roku ogłosił w Wielki Piątek zbiórkę na rzecz chrześcijan w Ziemi Świętej. W tym roku jego list brzmiał jednak niemal jak błaganie o „mały gest, aby pomóc braciom i siostrom, znajdującym się w skrajnym niebezpieczeństwie, przeżyć jeszcze jeden dzień, odnaleźć możliwość nadziei i zacząć od nowa. Ziemia Święta bez wierzących byłaby ziemią utraconą, bo zginęłaby żywa pamięć miejsc, w których dokonało się nasze zbawienie”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




