Angelika Kawecka: Wielkanoc jest świętem życia i zwycięstwa Chrys- tusa nad śmiercią, a w polskiej tradycji równie mocno kojarzy się ze stołem i wspólnym posiłkiem. Czy te rodzinne spotkania przy jedzeniu mogą być – w jakimś sensie – przedłużeniem liturgii i doświadczenia wspólnoty, którą przeżywamy w Kościele?
Ks. Paweł Rozpiątkowski: Oczywiście, że tak! Najbliższą naszą wspólnotą jest zawsze rodzina, a naturalnym miejscem spotkania rodzinnego jest stół, najważniejszy mebel w domu. Oby taki właśnie był! Przy stole spotykamy się, żeby się nacieszyć. Przy stole eucharystycznym – nacieszyć się duchowo, a potem, przy stole rodzinnym – cieleśnie. Oba te stoły są po to, żeby nas wzmocnić, ale też posmakować.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




