Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Zmartwychwstańcy na Kazimierzu

Tak dzisiaj wygląda kościół parafialny pw. Ciała i Krwi Chrystusa w Sosnowcu-Kazimierzu

Mikołaj Wójtowicz

Tak dzisiaj wygląda kościół parafialny pw. Ciała i Krwi Chrystusa w Sosnowcu-Kazimierzu

W pejzażu sosnowieckiego Kazimierza znajduje się parafia, którą od prawie 30 lat prowadzą księża Zmartwychwstańcy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To parafia Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Świątynia i rozwinięte życie parafialne są dla mieszkańców tej części miasta czymś oczywistym. Jednak za tym, co dziś jest trwałe i uporządkowane, kryje się historia pełna wyzwań, trudnych decyzji i – jak podkreślają świadkowie tamtych wydarzeń – niezwykłego działania Bożej Opatrzności.

Zaproszenie

Historia obecności Zmartwychwstańców w Sosnowcu wiąże się bezpośrednio z decyzjami, które zapadły już po powstaniu diecezji sosnowieckiej w 1992 r. Jej pierwszy ordynariusz, bp Adam Śmigielski SDB, pragnął, aby młoda diecezja rozwijała się nie tylko w strukturach parafialnych, ale także poprzez obecność zgromadzeń zakonnych. W tym duchu zwrócił się do księży Zmartwychwstańców z propozycją podjęcia pracy duszpasterskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zgromadzenie, którego początki sięgają 1836 r. i Wielkiej Emigracji w Paryżu, odpowiedziało na to zaproszenie. Ówczesny prowincjał polskiej prowincji, ks. Kazimierz Wójtowicz CR, podjął decyzję o rozpoczęciu pracy w Sosnowcu. Była to decyzja wpisująca się w charyzmat zgromadzenia – głoszenie tajemnicy paschalnej, czyli nadziei płynącej ze Zmartwychwstania. 1 sierpnia 1996 r. do Sosnowca przybył pierwszy zakonny proboszcz – ks. Kazimierz Sawościanik CR. Data, jak podkreśla, ma dziś wymiar symboliczny – w 2026 r. mija 30 lat od rozpoczęcia pracy Zmartwychwstańców na Kazimierzu.

Parafia „na stancji”

Reklama

Choć duszpasterstwo w tym miejscu istniało już wcześniej, jeszcze przed przybyciem Zmartwychwstańców – rzeczywistość, którą zastał nowy proboszcz, była daleka od stabilizacji. – Nie było ani kościoła, ani zaplecza. Był teren i rozpoczęte przygotowania do budowy – wspomina ks. Sawościanik.

Teren był trudny: podmokły, nierówny, częściowo niewykupiony, nie było nawet ogrodzenia. Firma budowlana dopiero przygotowywała zbrojenia pod fundamenty. Decyzje trzeba było podejmować natychmiast – zmieniać projekt, dostosowywać go do potrzeb wspólnoty zakonnej i parafialnej.

Równolegle trzeba było organizować codzienne życie. Proboszcz zamieszkał u państwa Nowakowskich, którzy udostępnili część swojego domu. Tam mieściło się biuro parafialne, kuchnia, a także przestrzeń do spotkań. Msze św. odprawiano w kaplicy powstałej jeszcze w latach 80.

Szkoła zaufania

Budowa kościoła rozpoczęła się bez zabezpieczonych środków finansowych. Podpisano umowę z wykonawcą, a płatności rozłożono na raty. Jak podkreśla ks. Sawościanik, była to decyzja wymagająca ogromnego zaufania. – Gdybym usiadł z kalkulatorem i liczył, czy dam radę, pewnie bym się nie podjął. Ale zaufałem – wspomina.

Środki na budowę pochodziły z wielu źródeł. Ważną rolę odegrała ofiarność parafian, wsparcie lokalnych firm i pomoc kopalni „Kazimierz-Juliusz”. Nie brakowało także inicjatyw oddolnych – zbierania złomu, poszukiwania sponsorów, codziennych rozmów z przedsiębiorcami.

Reklama

Szczególne miejsce w tej historii zajmuje śp. Waldemar Iwanicki, mieszkaniec Kazimierza, który przez kilka lat niemal codziennie angażował się w budowę. Jego pomoc była nieoceniona, zarówno organizacyjnie, jak i fizycznie. – To był człowiek, który po prostu był. Każdego dnia. Bez niego byłoby dużo trudniej – podkreśla kapłan.

Trudności hartują

Budowa nie była wolna od problemów. Zdarzały się kradzieże materiałów, szczególnie w okresach świątecznych, gdy prace były wstrzymywane. Teren budowy wymagał ciągłych prac ziemnych – podnoszenia poziomu gruntu, wylewania murów oporowych, osuszania. Jednocześnie trwało życie parafialne. Powstawały wspólnoty, rozwijało się duszpasterstwo. Działały grupy modlitewne, Żywy Różaniec, Domowy Kościół, Akcja Katolicka. Organizowano nabożeństwa, Drogi Krzyżowe w terenie, spotkania i festyny. Ważnym wsparciem była także lokalna społeczność górnicza. Choć kopalnia „Kazimierz-Juliusz” przechodziła proces wygaszania, jej pracownicy i kierownictwo okazywali życzliwość i pomoc.

Z perspektywy czasu

Z biegiem lat budowa postępowała. Najpierw powstało zaplecze duszpasterskie i część mieszkalna dla zakonników. Później kolejne elementy świątyni. Pierwsze Msze św. odprawiano w warunkach prowizorycznych, ale stopniowo pojawiły się mury, dach, wieża, a wnętrze kościoła nabierało kształtu. Dzieło to kontynuowali kolejni proboszczowie i duszpasterze. Każdy wnosił swój wkład, rozwijając zarówno infrastrukturę, jak i życie wspólnoty.

Reklama

Ksiądz Kazimierz Sawościanik po latach powrócił do Sosnowca jako proboszcz, już w czasie, gdy biskupem diecezjalnym był bp Grzegorz Kaszak. Dziś, po latach posługi w różnych miejscach Polski, patrzy na tamten czas z perspektywy doświadczenia. – To była ciężka praca, ale też ogromna łaska. Człowiek widział, jak Pan Bóg działa przez ludzi – podkreśla. Dziś kapłan, będąc już na emeryturze, nadal angażuje się duszpastersko, wspierając swoją rodzinną parafię.

Zwyciężyła wiara

Historia parafii na Kazimierzu to opowieść o budowie kościoła, ale przede wszystkim świadectwo wiary, która potrafiła przezwyciężyć brak środków, trudne warunki i niepewność. W czasach, gdy – jak zauważa ks. Sawościanik – wielu kapłanów obawia się podejmowania podobnych wyzwań, historia ta przypomina, że fundamentem Kościoła nie są jedynie pieniądze i projekty, ale zaufanie Bogu i zaangażowanie ludzi.

Rok 2026, w którym przypada 30-lecie obecności Zmartwychwstańców w Sosnowcu, staje się okazją do wdzięczności – za tych, którzy budowali, za tych, którzy wspierali, i za tych, którzy dziś tworzą żywą wspólnotę. – Dla mnie to jest dowód na działanie Pana Boga – podsumowuje ks. Sawościanik. – Ja tylko się zaangażowałem, resztę zrobiła Opatrzność.

Ta historia, zakorzeniona w ziemi Zagłębia, jest uniwersalnym świadectwem tego, że nawet z najtrudniejszych początków może wyrosnąć trwałe dzieło.

Podziel się:

Oceń:

2026-03-31 08:17

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Parafia w nowej odsłonie

Uroczystego poświęcenia dokonał bp Artur Ważny 4 kwietnia

Piotr Lorenc/Niedziela i Mikołaj Wójtowicz

Uroczystego poświęcenia dokonał bp Artur Ważny 4 kwietnia

Zakończyły się remonty w parafii św. Stanisława na Dańdówce.

Więcej ...

Komunikat abp. Adam Szala ws. wydarzeń w Jarosławiu

2026-09-24 21:01

Episkopat News

Módlmy się w intencji zmarłego ks. Stanisława i rodzinę pogrążoną w żałobie, polecajmy chorych przebywających w szpitalach, wszystkich poszkodowanych wraz z rodzinami oraz mieszkańców Jarosławia i okolic. Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści - napisał w komunikacie metropolita przemyski abp Adam Szal, odnosząc się do ataku nożownika, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Więcej ...

Francja/ Kobieta kapitanem samolotu papieża; to wyjątkowa sytuacja w historii papieskich lotów

2026-09-26 20:30

Screen/YT

Clemence Coussonneau jest kapitanem samolotu francuskich linii, którym papież Leon XIV leci z Paryża do Lourdes w sobotę. Pilotka przywitała na pokładzie papieża, jego współpracowników i wysłanników mediów.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Kościół

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Wiadomości

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio