Ojciec Święty rozpoczął ją od Algierii – kraju o większości muzułmańskiej, z niewielką wspólnotą chrześcijańską, której patronuje i ze względu na nieustanną aktualność przesłania nadal przewodzi jeden z największych synów algierskiej ziemi – św. Augustyn z Hippony. Znaczenia temu pielgrzymowaniu dodawał fakt, że święty jest duchowym mistrzem obecnego papieża.
„Wydaje mi się – dodał papież w podsumowaniu – że można go (dar Opatrzności – przyp. autora) streścić w ten sposób: Bóg jest Miłością, jest Ojcem wszystkich mężczyzn i wszystkich kobiet. Zwracajmy się do Niego z pokorą, wyznajmy, że obecna sytuacja świata – niczym spirala zła – jest powodowana naszą pychą”. Warto zwrócić uwagę na słowo „wydaje mi się”, bardzo rzadko używane przez papieży. Nie wyraża ono niepewności, ale jest oznaką pokory – głównego lekarstwa na pychę, z której wynika wszelkie zło, także to wielkie dzisiejsze.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




