Reklama

Kultura

Dzieci na kościele

©Melpomene - stock.adobe.com

Ilekroć słyszę Ewangelię o powołaniu Mateusza, moją uwagę za każdym razem przyciąga fragment o tym, że przyszły apostoł siedział na komorze celnej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wyobraźnia mi wtedy zaczyna pracować i... udosłowniać. Siedzieć można wszak na fotelu, ławie, skrzyni czy schodach. Bohaterowie biblijni są ukazywani, kiedy siedzą na kamieniu – jak Mojżesz podczas bitwy z Amalekitami, na oślęciu – jak Pan Jezus przy wjeździe do Jerozolimy, czy na trybunale (krześle sędziowskim) – jak Piłat.

Wśród przykładów siedzenie na komorze celnej wydaje się zastanawiające. Greckie wyrażenie epi to telonion znaczyłoby dokładnie ‘za stołem poborców podatków’. Chodzi tu więc o miejsce pracy dawnego poborcy podatkowego. W starożytnym Izraelu zadaniem tych osób było pobieranie opłat za przewóz towarów, jako że w okolicy Kafarnaum przebiegały ważne szlaki handlowe.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na przestrzeni wieków otrzymywaliśmy różne tłumaczenia tego fragmentu. Mamy oto człowieka siedzącego na cle, w punkcie celnym, przy rogatce celnej, przy urzędzie celnym, na urzędzie celnym, przy stole celnym. Najnowsze tłumaczenie, do którego dotarłam: w komorze celnej, jest zbliżone do naszego wyjściowego, ma tylko inny przyimek.

Reklama

Wyrażenie na komorze celnej można chyba uznać za utarte połączenie, żywe w dawniejszej polszczyźnie. Przykłady jego użycia znalazłam chociażby w licznych konwencjach handlowych, które Druga Rzeczpospolita podpisywała z różnymi państwami. W układzie z Królestwem Serbów, Chorwatów i Słoweńców z 1922 r. czytamy np.: „Wywóz powrotny próbek i wzorów w przeciągu jednego roku winien być zagwarantowany na komorze celnej wejściowej bądź przez złożenie (w gotówce) sumy należnego cła, bądź też przez odpowiednią kaucję”.

Konstrukcja ta kojarzy mi się z innymi używanymi dziś wyrażeniami typu: na kopalni, na fabryce, na magazynie czy na sklepie. Przykłady tego rodzaju można mnożyć. W społecznościach szkolnych funkcjonują połączenia na sali (gimnastycznej) i na stołówce, pracowicie wykorzeniane przez polonistki. W komunikatach administratora niejeden raz widziałam informacje o tym, że jest na budynku czy na obiekcie i prosi, żeby w razie czego dzwonić. Mogę do tego szeregu dołączyć i ten zasłyszany kiedyś na Roratach: „Dzieci siedzące na kościele zapraszam przed ołtarz”.

Skąd taka właśnie składnia? Po części wynika to z naszego postrzegania rzeczywistości. Jeśli o pewnych obiektach albo budowlach myślimy jako o przestrzeniach zamkniętych, jesteśmy bardziej skłonni do używania przyimka w, np. w domu, w mieszkaniu czy w sali (raczej niewielkiej). Jeśli z kolei obiekt jawi nam się jako otwarty, duży, przestrzenny, chętniej sięgamy po konstrukcję z na, np. na stadionie, na siłowni, na stacji.

W poradnikach czy słowniku napotkamy informację, że wyrażenie na... jest wariantem gorszym, potocznym, gwarowym, środowiskowym – albo zwyczajnie niepoprawnym. Po II wojnie światowej Witold Doroszewski oceniał takie połączenia zdecydowanie negatywnie. Ich nadpodaż przypisywano zmianom społecznym – form na zakładzie, na komitecie czy na sklepie chętnie używały klasa pracująca i tzw. nowa inteligencja.

Powie ktoś nie bez racji: mamy sporo tradycyjnych połączeń ze słówkiem na, które nie rażą: na poczcie, na kolei, na uniwersytecie, na politechnice, na medycynie. Niekiedy – dla zniuansowania różnic znaczeniowych – tworzymy połączenia dwojakie: (coś znajduje się) w podwórzu – (dzieci bawią się) na podwórzu, (mieszkać) w mieście i (załatwiać coś) na mieście. Warto zwracać uwagę na to, co faktycznie chcemy wyrazić. Nasze wątpliwości dotyczą jeszcze tego, jak mówić: na ulicy czy przy ulicy. W tym przypadku obie formy są poprawne. Przy ulicy jest uznawane za bardziej oficjalne. Przyimki przy i na też czasami różnicują znaczenie. Ostatnio znajoma autorka w trakcie pisania o topografii Starego Miasta korygowała niektóre fragmenty w swojej książce. Uznała bowiem, że wyrażenie przy Placu Zamkowym wskazuje na zupełnie inne miejsce w przestrzeni Warszawy niż połączenie na Placu Zamkowym. W potocznym, codziennym rozumieniu jednak możemy używać tych połączeń wymiennie. A co z nazwami dzielnic? W wielu miastach potrafi to rodzić niemałe spory lokalnych patriotów. Mówimy w Wawrze czy na Wawrze, w Wilanowie czy na Wilanowie, w Jeżycach czy na Jeżycach? Tradycyjnie z nazwami dzielnic łączymy słówko na: na Woli, na Mokotowie. Nowo przyłączane obszary mają składnię wymienną. Dawni mieszkańcy mogą być przywiązani do połączeń „miejskich” (np. w Wilanowie), młodsi natomiast nie widzą nic złego w formach „dzielnicowych” (np. na Wilanowie). Sprawa, o której dziś napisałam, symbolicznie pokazuje, jak na naszych oczach zmienia się język. Wszyscy mamy w tym swój udział. Magdalena Wanot-Miśtura językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji Języka Polskiego

językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji Języka Polskiego

Podziel się:

Oceń:

2026-06-02 11:44

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Papieski plan na życie

Materiał prasowy

Wydaje się, że o św. Janie Pawle II powiedziano już wszystko. A jednak wciąż powracają pytania najważniejsze. Skąd brała się jego duchowa siła? Co nadawało jedność jego życiu, myśleniu i działaniu? Odpowiada na nie film Maryja. Matka papieża.

Więcej ...

Krzyże, święci i Matka Boża. Chrześcijańskie symbole w herbach znanych klubów piłkarskich

2026-09-05 19:50

Adobe Stock

Krzyż św. Jerzego w FC Barcelona, Madonna w Sporting Braga i wiele innych: na koszulkach niektórych znanych na całym świecie klubów piłkarskich kryją się symbole chrześcijańskie. Często jednak są one ledwo zauważalne. Kto myśli o koszulkach piłkarskich, ma bowiem na myśli logo sponsorów i dostawców sprzętu sportowego, przez co symbolika religijna często pozostaje nieco w cieniu.

Więcej ...

Stróże młodego pokolenia. 80 lat salezjanek we Wrocławiu

2026-09-06 15:30
Msza św. dziękczynna za 80 lat obecności salezjanek we Wrocławiu

Marzena Cyfert

Msza św. dziękczynna za 80 lat obecności salezjanek we Wrocławiu

Córki Maryi Wspomożycielki – Siostry Salezjanki – od 80 lat są obecne we Wrocławiu, wychowując kolejne pokolenia dzieci i młodzieży. Podczas jubileuszowej Mszy św. w kościele NMP Na Piasku abp Józef Kupny dziękował za ich posługę i przypomniał, że wychowanie jest czymś więcej niż przekazywaniem wiedzy – jest czuwaniem, miłością i prowadzeniem młodego człowieka ku Chrystusowi.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Rozważania na niedzielę: Jak zwrócić komuś uwagę bez...

Wiara

Rozważania na niedzielę: Jak zwrócić komuś uwagę bez...

Męczennik w dominikańskim habicie

Święci i błogosławieni

Męczennik w dominikańskim habicie

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Kościół

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się...

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Wiadomości

Tragiczny wypadek na autostradzie A1. Nie żyje kilka osób

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie...

Wiadomości

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie...

Bp Marek Mendyk: Szkoła nie jest świecka. Szkoła jest...

Niedziela Świdnicka

Bp Marek Mendyk: Szkoła nie jest świecka. Szkoła jest...

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...

Kościół

Dlaczego podczas Mszy św. stoimy, klęczymy i siedzimy?...