Małgorzata nie zgodziła się na rozwód. Sąd orzekł separację. Tuż po rozprawie Grzegorz zarzekał się, że nigdy nie wróci do żony.
– Po rozstaniu się z kobietą, z którą planowałem dalsze życie, spotkałem żonę w miejscu, w którym się tego nie spodziewałem – wspomina Grzegorz. – Mój syn, tak jak ja, był na rybach, po drugiej stronie zbiornika wodnego. Zauważyłem, że po skończeniu wędkowania został sam. Zdecydowałem się więc pomóc mu wrócić do miasta. Wtedy przyjechała po niego żona. W trakcie krótkiej rozmowy Małgorzata powiedziała, że drzwi jej mieszkania są dla mnie otwarte.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




