Reklama

Kościół

Hebron poznany sposobem

Cenotaf Rebeki

Ks. Krzysztof P. Kowalik

Cenotaf Rebeki

Niemal każda droga w Ziemi Świętej prowadzi do miejsc obecnych na kartach Biblii, a nie zawsze dostępnych dla pielgrzymów. Odkrywamy je razem, przemierzając ziemię Jezusa krok po kroku.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Historia sanktuarium Makpela nie kończy się na zakazie nawiedzania tego miejsca przez chrześcijan i Żydów, a ściślej mówiąc – na zakazie wchodzenia do wnętrza budowli, o czym za chwilę. Otóż zarządzający tym terytorium gubernator Sanjar al-Jawli, mianowany przez Mameluków, nakazał budowę, a raczej dobudowę meczetu. Prace rozpoczęto w 1318 r.

Meczet Al-Jawli

Celem budowy było powiększenie przestrzeni modlitewnej dla muzułmanów pielgrzymujących do grobów patriarchów. By spełnić to zadanie, odwołano się do gotowych wzorców, nawiązano do projektów architektów z Aleppo. Był to ciekawy zbieg okoliczności – raczej przypadkowy – gdyż Arabowie wiązali nazwę Aleppo z osobą Abrahama, twierdząc, że gdy tam przebywał, karmił podróżnych mlekiem swych trzód. Prace wykonano bardzo starannie. Świadczą o tym słowa egipskiego podróżnika Al-Makriziego, który przybył do Hebronu w XV wieku. Opisał on sklepienie wykonane ze starannie dopasowanych kamieni. Z kolei XIX-wieczny anglikański duchowny Arthur Penrhyn Stanley twierdził, że ta budowa nie obyła się bez strat, gdyż podczas prac miano zniwelować znajdujący się w tym miejscu grób Judy. Przy tej opinii należy jednak postawić spory znak zapytania, nie są bowiem znane tradycje dotyczące takiego grobu. Trudno też przypuszczać, by został on zniszczony (zakładając nawet animozje muzułmańsko-żydowskie), skoro upamiętniono grób ojca Judy – Jakuba.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Powstała budowla została przyłączona do meczetu Abrahama i ostatecznie stała się jego integralną częścią. Tak został poszerzony obszar miejsca modlitwy od północno-wschodniej części wcześniejszych zabudowań. Dobudowany meczet wyróżniały trzy arkady. Sklepiały je kopuły, opierające się na kolumnach. Owe kopuły zostały ozdobione w stylu określanym jako mukarnas, ornament stalaktytowy. Składają się one bowiem z niewielkich elementów ułożonych w formie pryzmy, przez co przypominają swym kształtem stalaktyty. Pierwotnie w architekturze arabskiej był to element konstrukcyjny, który z czasem stał się zdobieniem. W południowo-wschodniej części tego meczetu wydrążono w skale niszę modlitewną zwaną mihrab lub qibla, której położenie wskazuje kierunek Mekki, a więc stronę, w którą ma zwrócić się modlący. Meczet został nazwany Al-Jawli, od imienia jego twórcy, którym był gubernator Amir Sanjar al-Jawli. Na marginesie: temu człowiekowi swój rozwój zawdzięcza Gaza, która pod jego rządami z małego miasteczka przerodziła się w duże i zasobne miasto oraz silny ośrodek administracyjny.

Siódmy stopień

Wiek XIV przyniósł budowlom w Hebronie kolejne przeróbki architektoniczne. Na zachodnim skraju przebito dwa nowe wejścia. Wyrównano również mury chroniące to miejsce i poprowadzono je tak, by znajdujące się wewnątrz budowli osoby nie musiały jej opuszczać, by udać się do grobu Józefa. W tym okresie zbudowano także sześć cenotafów symbolicznie upamiętniających Izaaka i Rebekę, Jakuba i Leę oraz Abrahama i Sarę. Dobudowano też na zewnątrz, od strony północno-zachodniej, wielostopniowe schody.

Mimo rozbudowy zarządzający tym miejscem Mamelukowie nie pozwalali Żydom wchodzić do wnętrza budowli – mogli tylko wejść na schody położone na południowo-wschodniej stronie, ale nie dalej niż na piąty stopień. Z czasem złagodzono tę zasadę i żydowscy pielgrzymi mogli wchodzić w tym miejscu na stopień siódmy, nie dalej. Wnętrze pozostawało dla nich ciągle zamknięte. Ta zasada sugeruje, że chrześcijanie nie docierali wtedy do Hebronu. Przekazywana w tym miejscu tradycja, która została odnotowana w XIV wieku przez żydowskiego geografa Ishtori Haparchiego, wspominała o pochodzeniu kamieni tworzących wysoki mur wokół sanktuarium. Miały one stanowić pozostałości po świątyni zbudowanej przez Salomona. Niestety, tradycja ta nie oparła się badaniom archeologicznym, które jednoznacznie przekreśliły taką możliwość.

Fortel Leblicha

Reklama

Kolejnych informacji na temat sanktuarium dostarczył na progu XIX wieku niejaki Ali Bey el Abbassi, a w rzeczywistości Domingo Francisco Jorge Badía y Leblich, hiszpański odkrywca, żołnierz i szpieg. Odbył on wiele podróży po Bliskim Wschodzie, gdzie przedstawiał się jako potomek Abbasydów, dzięki czemu dotarł do miejsc niedostępnych dla niewiernych. Wpierw wziął udział w pielgrzymce do Mekki, a następnie dotarł do Hebronu i wszedł do wnętrza sanktuarium. W obu przypadkach nie został rozpoznany – na szczęście, w przeciwnym razie zapłaciłby za którąś z tych wypraw życiem. W relacji dotyczącej Hebronu pod panowaniem Turków osmańskich z 1807 r. zaznaczył, że groby patriarchów są pokryte zielonymi jedwabnymi dywanami, haftowanymi złotem, a groby ich małżonek pokrywają dywany z jedwabiu czerwonego. Co więcej, nie są to pojedyncze nakrycia. Jako przykład podał dziewięć dywanów, których doliczył się na cenotafie Abrahama. Wszystkie owe okrycia były dostarczane ze Stambułu.

Listy do patriarchów

Nieco później, w 1862 r., włoski podróżnik inżynier i archeolog Ermete Pierotti, którego turecki pasza mianował inżynierem Jerozolimy, opisując swój pobyt w Hebronie, wspomina o żelaznej barierze uniemożliwiającej wejście do grobu patriarchów. Miał on jedynie szansę dotrzeć do otworu nieopodal bramy wejściowej prowadzącej do meczetu. Tam mógł zejść na trzy kroki i dotknąć skały oraz określić jej grubość na pięć stóp. Samo sanktuarium było strzeżone przez człowieka, którego Pierotti nazwał przywódcą Sanatonów – grupy ascetów. Stąd w opisie groty podróżnik ten zdany był na relacje tego człowieka oraz własne domysły i obserwacje. Zestawiał to, co zobaczył podczas krótkiej wizyty nieopodal ściany północno-zachodniej, z obrazem ściany wschodniej. Ta miała bardzo solidny fundament. Uznał, że to wskazuje, iż jest ona zbudowana nad grotą. Wysnuł też wniosek, że część groty – zapewne niższa – jest położona poza obszarem meczetu. To podpowiadała praktyka przekazywania karteczek z prośbami kierowanymi do patriarchów stróżowi miejsca, gdyż pobożni petenci nie mogli tego czynić osobiście. Ów człowiek wrzucał karteczki do jednego z dwóch otworów, w zależności od tego, do którego z patriarchów była kierowana prośba. Gdy Pierotti podzielił się swymi przemyśleniami ze stróżem, ów stwierdził, że podróżnik wie więcej niż władze tureckie, ponieważ nawet pasza nie miał prawa wejść do groty, co wiązało się z arabskim przekonaniem, iż jest ona miejscem, w którym patriarchowie prowadzą dalsze życie i nie należy im w tym przeszkadzać. Jedyną możliwością komunikacji z nimi były wspomniane karteczki.

Wprowadzonego zakazu dostępu do wnętrza meczetu nie zmieniło przejęcie władzy w Palestynie przez Brytyjczyków, do czego doszło po I wojnie światowej. Nie zmieniło tego również w 1948 r. powstanie w tym regionie dwóch państw: Izraela i Jordanii, gdy Hebron znalazł się pod władzą Jordanii. Powstała granica między nieprzyjaźnie nastawionymi do siebie państwami, a coraz bardziej napięta sytuacja polityczna nie dawała Żydom żadnej możliwości pielgrzymowania do grobów patriarchów. Nie zmieniła się też zasada, że jest to miejsce dostępne jedynie dla muzułmanów. Z kolei w latach 60. XX wieku władze jordańskie podjęły prace porządkowe na terenie przyległym do sanktuarium. Wtedy wprawdzie uporządkowano otoczenie sanktuarium, ale niestety zniszczono „przy okazji” niektóre historyczne budowle, w tym ruiny twierdzy krzyżowców wzniesionej w 1168 r.

Podziel się:

Oceń:

2026-06-16 14:46

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Nowy Rzym wczoraj i dziś

Niedziela Ogólnopolska 40/2025, str. 24-25

Kolumna Konstantyna

Wikipedia

Kolumna Konstantyna

Historia co pewien czas zapisuje na swych kartach pojawienie się i czyny kogoś wyjątkowego – kogoś, kto dzięki swej wizji i determinacji nadaje nowy bieg dziejom ludzkości.

Więcej ...

Harmęże: zmarł wyświęcony przez bp. Karola Wojtyłę o. Florian Szczęch

2026-09-24 07:48
O. Florian Szczęch OFMConv

diecezja.bielsko.pl

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.

Więcej ...

Łódź: Stanisława Leszczyńska na Light Move Festival

2026-09-25 13:28
Stanisława Leszczyńska - witraż

Kl. Kamil Gregorczyk

Stanisława Leszczyńska - witraż

Już dziś rozpoczyna się Light Move Festival 2026. Po raz pierwszy jedną z festiwalowych przestrzeni będzie kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi. Na fasadzie świątyni pojawi się specjalny pokaz świetlny oraz projekcja poświęcona Służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Wiadomości

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Kościół

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Kościół

Oglądaj NA ŻYWO z USA beatyfikację abp. Fultona Sheena z...

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Wiadomości

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim...

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Niedziela Świdnicka

Zmarł ks. Wojciech Drab. Tragiczny wypadek motocyklowy

Nowenna do św. Michała Archanioła

Wiara

Nowenna do św. Michała Archanioła

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Wiara

19 września 2026r. powtórzył się cud św. Januarego!

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...

Kościół

Ksiądz potrącony przez motocyklistę - pilna prośba o...