Wielu ludzi nie przestaje doświadczać przekleństwa samotności, mimo że żyje i mieszka razem ze swoim współmałżonkiem. Nieraz już małe dzieci nie mają, oprócz matki, nikogo bliskiego. Inne małe dzieci, podrzucane na całe miesiące swoim dziadkom, doświadczają gorzkiej prawdy, że nawet dla rodziców są ciężarem.
O tym, że samotność dzieci jest dzisiaj zjawiskiem o wiele częstszym, napisał Jan Paweł II: „Za fasadą normalnego i spokojnego życia, szczególnie mylącą w sytuacji dostatku dóbr materialnych, dzieci muszą nieraz wzrastać w smutnej samotności, nie mając nikogo, kto z miłością wskazałby im właściwą drogę i zapewnił odpowiednie wychowanie moralne. Pozostawione samym sobie, znajdują zazwyczaj główny punkt odniesienia w telewizji, propagującej często wzorce życia nierealnego albo zdemoralizowanego, wobec których ich niedojrzały zmysł rozeznania nie jest jeszcze w stanie należycie zareagować”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





