Pomysł na to wydarzenie narodził się jesienią ub.r., ale od początku jego twórcy wiedzieli, że nie chcą organizować kolejnego festiwalu wyłącznie dla osób już mocno zakorzenionych w wierze.
Pan jest Pasterzem moim
Milenialsi wykorzystują obecnie nowoczesne narzędzia komunikacyjne: internet, media społecznościowe. Gdyby św. Maksymilian Maria Kolbe żył dzisiaj, też by tak robił, bo to, co proponował wtedy, było absolutnie ponadczasowe. Duchowość tego świętego wpisana była mocno w ten festiwal i – co warte podkreślenia – będzie również owocem tego wydarzenia w postaci filmu. – Nie chciałbym robić już filmu o ofierze życia o. Kolbego w Oświęcimiu, bo takich tytułów powstało wiele. Chciałbym mocno skupić się na jego przygotowaniu do tego daru. Ta duchowość kształtowała się w nim od najmłodszych lat, najmocniej jednak w Rzymie, kiedy studiował, obserwował zjawiska tworzenia się masonerii, ruchów społecznych, które były przeciwko Kościołowi. Musiał umocnić swoją wiarę na tyle, aby wytrwać – zauważa Jerzy Szkamruk, jeden z organizatorów festiwalu z Fundacji Filmowej 12 Gwiazd.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





