Tak było podczas II wojny światowej, gdy tysiące polskich dzieci trafiały do łagrów, sierocińców i obozów. Tak jest również dziś w Ukrainie, Strefie Gazy, Syrii czy Sudanie. Zmieniają się nazwy państw i rodzaj broni, ale dziecięcy strach wygląda tak samo.
Wojna zabiera dzieciństwo
Wojna dorosłym odbiera dom, bezpieczeństwo i dotychczasowe życie. Dzieciom zabiera także coś, czego później nie da się już odzyskać – dzieciństwo. W jednej chwili świat, w którym najważniejsze były zabawa i obecność rodziców, przestaje istnieć. Zamiast niego pojawiają się strach, głód, rozłąka i konieczność walki o przetrwanie. Polskie doświadczenie II wojny światowej pokazuje to szczególnie boleśnie. Najmłodsi ginęli podczas bombardowań i pacyfikacji, byli świadkami śmierci swoich bliskich, tracili rodziców, dach nad głową i możliwość nauki. Tysiące zostały deportowane wraz z rodzinami w głąb Związku Sowieckiego. Inne trafiały do niemieckich obozów, były wywożone na roboty przymusowe albo odbierane rodzicom i przeznaczane do germanizacji. Kryterium bywał wygląd, dzieci uznane za „wartościowe rasowo” otrzymywały nowe nazwiska, uczono je niemieckiego i umieszczano w niemieckich rodzinach. Miały zapomnieć, kim były i skąd pochodziły.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





