Wizyta apostolska Leona XIV we Francji może wywołać dysonans poznawczy. Podobnie jak podczas kontemplacji dzieła sztuki nasz umysł oscyluje między emocjami a racjonalnością, nieustannie przechodząc od jednego stanu do drugiego. Z jednej strony – w obliczu ciągłego spadku liczby wiernych i stopnia sekularyzacji kraju – nie sposób nie pomyśleć, że kraj ten znajduje się w końcowej fazie dechrystianizacji. Z drugiej jednak – wzruszające obrazy powitania papieża przez Francuzów, świadczące o żarliwości i zapale religijnym, budzą entuzjazm.
We Francji średnio co 2 tygodnie znika jeden kościół (w wyniku zburzenia lub sprzedaży). W latach 60. XX wieku we Francji zamieszkanej przez niecałe 50 mln Francuzów pracowało ok. 50 tys. księży. W 1980 r. było ich już tylko 31 tys. Obecnie jest ich zaledwie 9 tys. na 67 mln mieszkańców, a ponad połowa z nich przekroczyła 75. rok życia. W latach 60. jednocześnie 85% par, które zawarły związek cywilny, prosiło również o sakrament małżeństwa w Kościele – obecnie odsetek ten wynosi zaledwie 16%. Odwrót od praktyk religijnych jest powszechny: regularna Msza św. niedzielna gromadzi tylko 3-5% ludności, w porównaniu z jedną trzecią 60 lat temu. Z tego powodu 5 tys. kościołów jest zagrożonych zamknięciem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





