ROSJA
Kropelkowa mobilizacja
Nowy dekret Władimira Putina zwiększył liczebność rosyjskiej armii do 1,56 mln żołnierzy. To już czwarte zwiększenie liczebności wojska w tym roku, a od początku 2022 r. liczba ta wzrosła o ponad pół miliona. Plany te wykraczają przy tym poza potrzeby agresji na Ukrainę, to element długoterminowej strategii Kremla. W 2027 r. na obronność Rosjanie mają wydać 17 bln rubli, czyli ponad 200 mld dol. – to ponad 4 razy więcej niż Polska i o 27% więcej niż początkowo planowano (13,5 bln rubli). W latach 2027-29 Kreml zamierza na ten cel przeznaczyć 50 bln rubli. Zwiększenie liczebności armii, nazywane mobilizacją kropelkową, jest kolejnym krokiem w zwiększaniu jej zdolności bojowej nastawionym na dalszą przyszłość. Systematycznie zwiększany jest limit wojska bez ogłaszania pełnej mobilizacji. Rozbudowywane są baza szkoleniowa i baza do uzupełniania strat. Z tego zasobu można pozyskiwać żołnierzy kontraktowych do działań bojowych. Dzięki rozbudowanej bazie szkoleniowej armia będzie w stanie znacznie szybciej zwiększać liczebność. /J.K.
UWAGA NA AI
Eksplozja inteligencji
Reklama
Czołowi badacze sztucznej inteligencji z głównych firm w branży, m.in. z OpenAI, Anthropic, Mety i Microsoftu, w analizie opublikowanej przez Uniwersytet Cambridge wezwali państwa do nadzoru nad samodoskonaleniem się AI. Naukowcy twierdzą, że automatyzacja prac nad rozwojem AI może skutkować „eksplozją inteligencji” (tj. gwałtownym postępem w rozwoju AI), co może doprowadzić do utraty kontroli nad tym procesem przez ludzi i zagrozić ludzkości. Pod tekstem podpisali się – w imieniu własnym, nie swoich pracodawców – m.in. główny badacz OpenAI Jakub Pachocki, współzałożyciel Anthropic Jack Clark, wiceprezes Mety ds. badań nad AI Dawn Song, dyrektor ds. naukowych Microsoftu Eric Horwitz, pionier badań nad AI Geoffrey Hinton i szef zespołu ekspertów ONZ ds. AI Yoshua Bengio. Autorzy analizy zauważają, że obecnie aż 80% kodu stojącego za modelami Anthropic jest generowane przez systemy AI, a proporcja prac nad badaniami i rozwojem przy jedynie ogólnym nadzorze ludzkim wzrosła w tym roku od 1 do 26%. /J.K.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
AKCJA EWAKUACJA
Operacja zakończona
Pentagon poinformował o oficjalnym zakończeniu operacji Inherent Resolve, wymierzonej w dżihadystyczną organizację Państwo Islamskie (ISIS) w Iraku. Jak podkreślono, główna odpowiedzialność za wyzwania związane z bezpieczeństwem, w tym za zwalczanie niedobitków ISIS oraz bojówek związanych z Iranem, podważających iracką suwerenność, spoczywa obecnie na rządzie Iraku. Zadeklarowano jednocześnie dalsze wsparcie szkoleniowe i wywiadowcze dla sił irackich. Wyjście Amerykanów z Iraku uzgodniono w 2024 r., za kadencji prezydenta Joe Bidena. W ostatnim czasie w Iraku stacjonowało 2,5 tys. amerykańskich żołnierzy – głównie w rejonie Irbilu i Bagdadu, podczas gdy w szczytowym momencie w 2007 r. było ich ponad 170 tys. Część przedstawicieli władz irackich ostrzega, że istnieje ryzyko odrodzenia się ISIS, nadal utrzymującego sieć uśpionych komórek. Irak jest też zagrożony rosnącymi wpływami Iranu. W Iraku działa potężna sieć szyickich bojówek – milicji – powiązanych z Iranem. Teheran zyskuje okazję do dominacji nad irackimi strukturami państwowymi. /J.K.
DEPOPULACJA
Ukryty podatek
Reklama
Kryzys demograficzny w Polsce przynosi katastrofalne skutki finansowe dla samorządów: wydatki na jednego obywatela gwałtownie rosną, podczas gdy wpływy do kasy maleją. Doktor Agata Mróz z Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) i PAN, autorka raportu „Znikająca Polska lokalna. Finansowe skutki depopulacji gmin”, nazywa depopulację ukrytym podatkiem. W ostatnich 20 latach zjawisko utraty ludności dotknęło aż 70% gmin. Kryzys demograficzny najsilniej narasta na terenach peryferyjnych, w Polsce gminnej i powiatowej, zwłaszcza we wschodniej i w północnej części kraju, skąd w tym czasie wyprowadziło się nawet 40% młodzieży. Wkraczający w dorosłość wybierają duże miasta, gdzie kuszą ich studia, praca i łatwiejsze życie. Depopulacja, przekładając się na finanse i stopniowo ograniczając zdolność samorządów do tworzenia własnych wpływów budżetowych, staje się specyficznym kosztem fiskalnym. Nie przyjmuje on formy jednorazowego wydatku ani nagłego spadku dochodów, lecz działa przez stopniowe ograniczanie zdolności samorządów do uzyskiwania wpływów budżetowych. Z raportu PIE wynika, że w samorządach, w których zmalała liczba ludności, koszty usług publicznych przypadające na mieszkańca wzrosły szybciej niż w innych. O 84% szybciej wzrosły w latach 2015-24 wydatki na administrację w przeliczeniu na mieszkańca w gminach najgłębiej wyludniających się w porównaniu z gminami o rosnącej liczbie mieszkańców. O 99% szybciej w latach 2015-24 rosły też wydatki na pomoc społeczną. /w.d.
ARMIA DO REMONTU
Przywrócić pobór
Sławomir Mentzen, lider Konfederacji, zaapelował o przywrócenie powszechnego poboru do wojska. Według niego, każdy, kto twierdzi, że powinniśmy mieć wyłącznie armię zawodową, domaga się tego, by Polska nie mogła się obronić przed Rosją. Twierdzi, że już teraz trzeba wprowadzić powszechne szkolenia dla 19-latków. – W wypadku wojny młodzi ludzie i tak zostaną wcieleni do armii. To w ich interesie jest się do tego przygotować. Znacznie zwiększy to ich szanse na przeżycie – zaznacza. – Mamy sąsiada, który poważnie rozważa zaatakowanie nas. Polscy politycy boją się powiedzieć prawdę swoim wyborcom. Ja wolę stracić poparcie niż stracić swój kraj – dodał.
Inny polityk Konfederacji – Michał Wawer z Ruchu Narodowego studzi jednak nastroje, zwracając uwagę na nieprzygotowanie wojska do masowych szkoleń młodych ludzi. Także w przypadku dojścia do władzy Konfederacja nie mogłaby z dnia na dzień przywrócić obowiązkowej służby wojskowej. – Dlatego że jest to niemożliwe – podsumowuje. /w.d.
INNY MODEL
Mniej tradycyjnie
Popularność tradycyjnego, patriarchalnego modelu rodziny, w którym zawodowo pracuje tylko mężczyzna, a kobieta zajmuje się domem, sukcesywnie w Polsce maleje. Trzynaście lat temu za takim rozwiązaniem optowało 23% Polaków, w 2020 r. odsetek ten wynosił już 14%, a w ciągu ostatnich 6 lat zmniejszył się do zaledwie 7%.
Reklama
Odwrotnie było w przypadku modelu partnerskiego – w pierwszej dekadzie XXI wieku za tym modelem opowiadało się 41-48% badanych. Rok 2020 przyniósł wzrost jego popularności do 58%, a w ciągu ostatnich 6 lat odsetek zwiększył się do 64% obecnie.
Jednocześnie liczba badanych opowiadających się za relacją, w której oboje partnerzy pracują, ale to kobieta zajmuje się prowadzeniem domu i wychowywaniem dzieci, pozostała stabilna. Takie rozwiązanie wskazuje 21% badanych. Według danych CBOS, 75% dorosłych Polaków żyje obecnie w związku, z czego 61% – w związku małżeńskim. /J.K.
KUBA DO JAKUBA
Piją sporadycznie
Polska należy do unijnych liderów pod względem spadku spożycia alkoholu. W 2025 r. abstynentów przybywało szybciej tylko w dwóch krajach UE. W Polsce codzienne picie alkoholu deklaruje 0,5% ankietowanych, cotygodniowe – 3%, a raz w miesiącu – 17% – wynika z badania Eurostatu. Do sporadycznego sięgania po kieliszek przyznaje się 44,6% badanych, a 35% deklaruje abstynencję. Spośród mieszkańców UE 5% sięga po alkohol codziennie, co piąty mieszkaniec – raz w tygodniu, a 21,8% – raz w miesiącu. W porównaniu z badaniem z 2022 r. w Polsce (podobnie jak w całej UE) zmniejszyły się grupy przyznających się do częstego picia. Odsetek osób sięgających po alkohol codziennie należy w naszym kraju do najniższych (mniej, bo 0,4%, jest na Litwie). W Polsce zwiększyła się grupa pijących sporadycznie (z 43,2% w 2022 r. do 44,6% w 2025 r.). Niższym spożyciem alkoholu można częściowo tłumaczyć... budżetowe kłopoty z wpływami z podatków akcyzowych. Roczny plan wpływów z podatku od wyrobów spirytusowych w połowie roku zrealizowano zaledwie w 31%. /J.K.





