Tymi słowami Leon XIV odpowiedział na pytanie dziennikarki, która w samolocie podczas powrotu z niedawnej wizyty apostolskiej papieża we Francji dziwiła się, jak można rozmawiać z państwem, które atakuje, bombarduje i grozi nie tylko Ukrainie, ale także innym krajom europejskim. „Kościół – stwierdził papież, nawiązując do nauki społecznej Kościoła – ma obowiązek przypominać o takich wartościach, nieustannie wzywając przywódców, takich jak ci z Rosji i Ukrainy, a także z innych państw, aby przybyli, zasiedli do rozmów, podjęli dialog i szukali sposobów rozwiązania problemów bez dalszego prowadzenia wojen, które nie mają już sensu”.
Stanowisko Stolicy Apostolskiej jest znane od dawna: wynika ono nie z pacyfistycznego radykalizmu, lecz z rozwiniętego w jej doświadczeniu człowieczeństwa przekonania, że wojna czyni świat gorszym. Stanowczo wyraził to w sierpniu w Moskwie abp Paul Richard Gallagher, sekretarz ds. stosunków z państwami, w rozmowie z min. Siergiejem Ławrowem: „Powiem jasno: ta wojna musi się skończyć”. Ten „minister spraw zagranicznych” Stolicy Apostolskiej wyjaśnił, że tylko dialog pozwala poszerzyć „perspektywę, aby odpowiednio uwzględnić dobro wspólne wszystkich”. W tym duchu – stanowczości w kwestiach zasad, ale także poszukiwania rozwiązań dyplomatycznych – kard. Matteo Zuppi, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch, specjalny wysłannik Ojca Świętego ds. humanitarnych, odwiedził niedawno Moskwę.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





