Reklama

Wiadomości

Bunt po francusku

2026-10-20 14:35

Niedziela Ogólnopolska 43/2026, str. 32-33

Adobe Stock

Niedawne zamieszki we Francji z udziałem licealistów wprawiły w osłupienie całą Europę; skomentował je nawet Donald Trump. Te protesty nie wzięły się znikąd, o co więc poszło?

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Dodaj do Google

Kontrast między młodymi Francuzami witającymi papieża pod koniec września a młodocianymi demonstrantami z początku października jest uderzający. Z jednej strony młodzież przybywająca tłumnie w atmosferze radości i życzliwości, sprzątająca po sobie śmieci, oklaskująca policję i strażaków. Z drugiej – uczestnicy zamieszek podpalający własne licea, wznoszący okrzyki „śmierć policji!” i atakujący siły porządkowe, strażaków, dyrektorów szkół, nauczycieli, a nawet zwykłych przechodniów.

Dwa oblicza

Wszyscy widzieli te dwa oblicza francuskiej młodzieży. Jedna różnica od razu rzuca się w oczy: młodzi z końca września są w zdecydowanej większości pochodzenia europejskiego; uczestnicy październikowych zamieszek – w przytłaczającej większości mają afrykańskie korzenie. Można by to wszystko tłumaczyć imigracją, byłoby to jednak myleniem przyczyn ze skutkami. Masowa imigracja wraz z towarzyszącą jej falą przemocy to tylko jedno z wielu następstw głębokiego zamętu intelektualnego i moralnego, w którym społeczeństwo francuskie żyje od Maja ’68; zamętu podtrzymywanego przez permanentne kłamstwo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Efekt żaby

Reklama

W chwili gdy piszę te słowa, 24 placówki oświatowe są tak poważnie zniszczone wskutek podpaleń lub aktów wandalizmu, że przez dłuższy czas nie będą mogły wznowić działalności. Odnotowano ponad 6,5 tys. zatrzymań. Według oficjalnych danych, rannych zostało ponad 700 funkcjonariuszy służb porządkowych, dziesiątki nauczycieli, dyrektorów szkół i innych pracowników oświaty, a także ponad 200 uczniów. W przestrzeni publicznej krążą nagrania aktów barbarzyństwa: policjant brutalnie bity, policjantka ścigana przez kilku mężczyzn, przewrócona, a następnie kopana, gdy leży na ziemi.

W Polsce, gdzie takie sceny wydają się wręcz niewyobrażalne, pierwsze pytanie, które przychodzi na myśl, brzmi: jak Francuzi mogą to wszystko tolerować? To historia o żabie, którą wrzuca się do garnka z zimną wodą; w miarę jak woda powoli się nagrzewa, płaz przyzwyczaja się do coraz wyższej temperatury, aż w końcu daje się ugotować. Agresja i zamieszki nie pojawiły się z dnia na dzień. Narastały stopniowo, z coraz większą częstotliwością, podczas gdy media i politycy najpierw ukrywali fakty, potem je bagatelizowali i uspokajali swoich obywateli, aż wreszcie zaczęli zastraszać i wykluczać z przestrzeni publicznej tych, którzy głośno je piętnowali.

Intencje i powody

Reklama

Zaznaczmy najpierw, że młodzi ludzie odpowiedzialni za te akty przemocy stanowią mniejszość – liczną i szczególnie niebezpieczną, ale jednak mniejszość. Większość młodzieży pochodzenia afrykańskiego manifestuje równie spokojnie jak pozostali, wymachując trójkolorową flagą lub śpiewając Marsyliankę. Jeśli protesty przybrały tak wielką skalę, to dlatego, że wśród francuskiej młodzieży narasta głębokie niezadowolenie. Postulaty są różnorodne, a niekiedy wręcz sprzeczne, co świadczy o początkowo spontanicznym charakterze protestów, choć bardzo szybko zostały one przejęte przez ruchy islamolewicowe, które obecnie w dużej mierze nimi kierują. Uczniowie skarżą się na zbyt dużą liczbę lekcji, a jednocześnie na brak nauczycieli. Wydają się jednomyślni co do złego stanu swoich szkół: wskazują na zniszczone, przestarzałe budynki, niesprawne ogrzewanie czy brak klimatyzacji podczas upałów.

Może to budzić zdziwienie, gdy weźmie się pod uwagę, że Francja jest siódmą gospodarką świata i drugą w Unii Europejskiej. Należy ona do krajów, które przeznaczają na wydatki publiczne największą część swojego PKB, a edukacja szkolna stanowi najważniejszą pozycję w budżecie państwa. Nasz system edukacji był niegdyś uważany za jeden z najlepszych na świecie. Tymczasem mimo wzrostu nakładów finansowych jego wyniki nieustannie spadają w międzynarodowych rankingach.

Demontaż

Reklama

Francuskie szkolnictwo zostało głęboko zinfiltrowane przez lewicę. W ciągu ostatnich 40 lat usilnie dążyła ona do sabotowania trzech filarów, które wcześniej stanowiły o sukcesie francuskiego systemu edukacji. Po pierwsze, doszło do dekonstrukcji narracji narodowej pod pretekstem, że nie odpowiada ona już wartościom humanistycznym. Tłumaczono, że uczniowie pochodzący z imigracji nie potrafią się z nią utożsamić i że należy zaproponować im narrację dekolonialną. Narracja ta jednak poniża Francję, przedstawia się ją bowiem jako winną zbrodni wobec krajów pochodzenia tych uczniów, którzy w rezultacie odczuwają urazę i mają trudności z utożsamieniem się z narodem francuskim. Drugim filarem były dążenie do wysokiego poziomu nauczania i rygor wymagań. W imię egalitaryzmu i prawa do szkolnictwa wyższego upowszechniono dostęp do matury ogólnokształcącej, co doprowadziło do dewaluacji tego dyplomu i pozostawienia kształcenia technicznego uczniom uznanym za skazanych na niepowodzenie. Wykładowcy akademiccy nieustannie ubolewają nad spadkiem poziomu studentów, z których wielu ma trudności z poprawnym wyrażaniem swoich myśli. Na koniec osłabiono autorytet nauczyciela, aby „postawić ucznia w centrum procesu nauczania”. Działo się to w czasie, gdy społeczeństwo ulegało zmianom – nie tylko wiele rodzin było wykorzenionych, rozbitych i pozbawionych punktów odniesienia, ale także coraz więcej matek samotnie wychowywało dzieci, którym brakowało ojcowskiego autorytetu. Autorytetu tak ważnego, by nauczyć się akceptować granice, szanować innych i brać odpowiedzialność.

Szukanie rozwiązania

We Francji, ogólnie rzecz biorąc, samo stwierdzenie tego, co się widzi – tak jak ja to zrobiłem, opisując dwa oblicza francuskiej młodzieży – wystarczy, by zostać zaliczonym do skrajnej prawicy i nazwanym rasistą. Żadna spokojna debata nie jest możliwa: progresiści natychmiast nadają jej histeryczny ton. Jak można znaleźć rozwiązania, skoro odmawia się spojrzenia na fakty? Wróćmy do naszych licealistów, którzy tego lata cierpieli z powodu nieznośnych upałów. Dlaczego ich licea nie są klimatyzowane? Ponieważ postępowe elity uznały, że klimatyzacja przyczynia się do globalnego ocieplenia. Tymczasem Francja, odpowiedzialna za zaledwie 1% światowych emisji gazów cieplarnianych, nie jest w stanie odwrócić tego procesu. Należało więc przygotować się na jego skutki zamiast pretendować do miana najbardziej „gorliwych”.

Benedykt XVI napisał: „Miłość pozbawiona prawdy przeradza się w sentymentalizm”. Francja jest dziś rządzona wyłącznie przez „dobre intencje”, całkowicie oderwane od rzeczywistości. Po półwieczu progresizmu kraj ten nigdy jeszcze nie doświadczył tak głębokiego regresu. Utracił swoją pozycję w dziedzinie kultury, nauki, gospodarki, bezpieczeństwa i edukacji.

Czy manifestacje licealistów okażą się iskrą, która wywoła rewolucję? Jestem pewien tylko jednego: Francja pędzi prosto na ścianę. Nie wiemy, jak daleko ona się znajduje, ale im dłużej czekamy, tym bardziej kraj nabiera prędkości i tym brutalniejsze będzie zderzenie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podziel się:

Oceń:

+2 -1

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Francuska debata o końcu życia: NIE eutanazji, TAK opiece paliatywnej

Adobe.Stock.pl

We Francji rozgorzała debata na temat prawa do śmierci. Dyskusja wywołana jest projektem prezydenta Emmanuela Macrona, który dąży do legalizacji w tym kraju eutanazji. Kościół przestrzega, że proponowane zmiany relatywizują ustawowy zakaz zabijania i przypomina, że od 1999 r. francuskie prawo gwarantuje dostęp do opieki paliatywnej dla wszystkich obywateli. Tymczasem w ponad jednej czwartej francuskich departamentów nie zadbano o stworzenie systemu opieki dla osób znajdujących się u kresu życia.

Więcej ...

Bp Lechowicz: podziękowałem Papieżowi za troskę o pokój

2026-11-05 11:08

Vatican Media

Jesteśmy wdzięczni za jego troskę o pokój na świecie - powiedział Vatican News bp Wiesław Lechowicz, biskup polowy Wojska Polskiego, po spotkaniu z Leonem XIV podczas audiencji generalnej. Do rozmowy doszło w dniu, w którym Papież przypomniał 70. rocznicę uwolnienia kard. Stefana Wyszyńskiego i kard. Józsefa Mindszentyego.

Więcej ...

Norwegia: nie będzie ustawy o eutanazji

2026-11-05 17:04

Adobe Stock

Komisja parlamentarna negatywnie zaopiniowała propozycję liberalnej partii Venstre, która nakłaniała norweski rząd do rozważenia wprowadzenia eutanazji i wspomaganego samobójstwa do ustawodawstwa krajowego. „Jesteśmy bardzo zadowoleni, że komisja powiedziała «nie»” - stwierdził katolicki biskup Oslo, Fredrik Hansen. Dodał, że „doświadczenia krajów takich jak Kanada, Holandia i Belgia dostarczają poważnych powodów, by powstrzymać się od legalizacji” eutanazji.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Komunikat bp. Piotrowskiego na temat schizmy dokonanej...

Kościół

Komunikat bp. Piotrowskiego na temat schizmy dokonanej...

Od 1 do 8 listopada możesz uzyskać odpust za zmarłych....

Wiara

Od 1 do 8 listopada możesz uzyskać odpust za zmarłych....

Świdnica. Biskup zdecydował. Dwaj księża z nowymi...

Niedziela Świdnicka

Świdnica. Biskup zdecydował. Dwaj księża z nowymi...

Kościół

"Parafia wspólnotą misyjną". Program duszpasterski...

Oświadczenie Polskiej Prowincji Salwatorianów ws....

Kościół

Oświadczenie Polskiej Prowincji Salwatorianów ws....

Nowenna za dusze czyśćcowe

Wiara

Nowenna za dusze czyśćcowe

Ogłoszenie wyroku w sprawie biskupa Andrzeja Jeża....

Kościół

Ogłoszenie wyroku w sprawie biskupa Andrzeja Jeża....

Episkopat, biskupi i księża wzywają do modlitwy w...

Kościół

Episkopat, biskupi i księża wzywają do modlitwy w...

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego

Kościół

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego