Adrenalina rozchodzi się po ciele lekarza, tętno przyśpiesza, rośnie napięcie mięśni. Personel medyczny jednak nie może pozwolić sobie na poddanie się emocjom. Musi pamiętać o kolejności czynności i podejmować decyzje w ciągu sekund – tak wygląda zatrzymanie krążenia z perspektywy lekarza. „W reanimacji nie ma miejsca na zawahanie. Nie ma miejsca na emocje. Przynajmniej w teorii. W praktyce – zawsze są” – pisze kardiolog dr Piotr Fic w książce Śmierć kliniczna i inne studia..., w której autorzy przyglądają się z różnych perspektyw stanowi, w którym człowiek zostaje zawieszony między życiem a śmiercią. Podczas uciskania klatki piersiowej można poczuć pod palcami chrupnięcie łamanych żeber. Mimo to lekarz nie przerywa czynności, bo najważniejsze jest utrzymanie przepływu krwi do mózgu. Tak rozpoczyna się opowieść o zjawisku, które rozpala wyobraźnię każdego – śmierci klinicznej. Czy jest ona bramą do tamtego świata? Czy dowodzi istnienia nieśmiertelnej duszy?
Pomóż w rozwoju naszego portalu





