Już św. Paweł Apostoł w swoich listach nauczał o nowym stworzeniu, o człowieku wiary odrodzonym w sercu i umyśle. Tłumacząc nauczanie samego Jezusa, Apostoł Narodów budował teologię ciała ludzkiego. Nie były to, oczywiście, początki nowożytnego humanizmu, w którym człowieka rozumiano jako główny punkt odniesienia oraz centrum całego stworzonego świata, ale to raczej wizja człowieka zintegrowanego duchowo, emocjonalnie i fizycznie, którego rozumne życie jest jednocześnie podporządkowane zmysłowi wiary. Na progu naszej ery, u schyłku epoki antycznej, było to absolutne novum. Na tle z jednej strony gloryfikacji ciała ludzkiego, z drugiej zaś – jego pogardy, kiedy bez oporów sankcjonowano urzędowo niewolnictwo czy dostępność szerokiego ogółu do igrzysk z udziałem gladiatorów i dzikich zwierząt, nauczanie o ciele ludzkim jako świątyni Ducha Świętego brzmiało dla wielu zbyt radykalnie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





