Otyłość jest chorobą. Dobrze, że medycyna umie ją leczyć. Ale warto zauważyć, że stworzyliśmy cywilizację, która najpierw wydaje miliardy, żeby wzmóc apetyt, a potem kolejne miliardy, żeby ten apetyt wyłączyć. To dopiero interes.
„Jeszcze” cywilizacja
Pół miasta świeci billboardami z hamburgerem, pizzą i colą, a nasz telefon już wie, że jesteśmy głodni, kiedy nasz żołądek jeszcze niczego nie podejrzewa i bombarduje nas promocjami i smakowitymi memami. Dostawca przywiezie kolację nawet wtedy, gdy rodzina sprawdza swemu bliskiemu puls i pali gromnicę. A kiedy waga zaprotestuje, rynek uspokoi: na to też mamy produkt.
Człowiek osiągnął coś, czego chyba nie przewidział nawet mistrz Lem. Skonstruował urządzenia wykonujące za niego pracę, a potem kupił bieżnię, by chodzić donikąd i spalać kalorie zdobyte podczas siedzenia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu





