Mała i wielka ojczyzna
Moja wdzięczność i miłość do ojczyzny wyrastają z doświadczenia ludzi, miejsc i więzi, które tworzą naszą tożsamość. Kocham Polskę za fenomen lokalnych społeczności. Za sprawą pracy naukowej i edukacyjnej docieram w różne zakątki kraju, co pozwala mi z bliska obserwować, jak niezwykłą przemianę przeszła Polska w ostatnich dekadach.
Ze szczególną radością przyjmuję zaproszenia z niedużych miejscowości – takich jak Grębocin, Miedziana Góra, Sokółka czy Tarczyn. Ilekroć jadę tam na dyktanda, warsztaty czy spotkania, patrzę z zachwytem na ludzi, którym chce się chcieć i którzy podejmują trud integrowania lokalnej społeczności. Jest ich naprawdę wielu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Siłą naszego kraju jest bez wątpienia Polska małych miast i wiosek.
Przemiana, o której piszę, ma z jednej strony wymiar wizualny: zadbane domy, ogródki, odnowione parki i skwery. Przede wszystkim jednak dokonuje się ona w sferze ducha i myśli. Współczesne biblioteki czy ośrodki kultury dawno przestały być li tylko punktami wypożyczania książek. Dziś to tętniące życiem centra aktywności i sąsiedzkiej integracji. W takich miejscach – i nie tylko – codzienne życie mieszkańców ściśle się ze sobą splata. Ścieżki dzieci i dorosłych krzyżują się w szkole, w pracy i po pracy. Najmłodsi wzrastają w naturalnym rytmie wielopokoleniowości, ucząc się, że obok spraw prywatnych istnieje coś znacznie większego i ważniejszego – wspólnota.





