Prace na polanie rozpoczęły się w lipcu, choć porządkowanie drzewostanu trwało znacznie dłużej. - Splątany gąszcz krzewów usuwaliśmy sukcesywnie, a w ich miejsce
sadziliśmy nowe okazy, tak, aby odsłonić widok, nie powodując spustoszenia - wyjaśnia Bogdan Klikowicz z TPK.
Widok ze wzgórza zasłaniały dotąd bezładne kępy tarniny, wzdłuż drogi panoszyły się dzikie zarośla, pełne butelek i puszek po piwie. Na uporządkowanej polanie ustawione zostaną
wkrótce kosze i wykonane z pni ławki. Atrakcją tej polany jest zrekonstruowana i wyremontowana luneta, dzięki której będzie można podziwiać panoramę miasta oraz jego okolic.
Luneta w latach 60. trafiła do kieleckiego oddziału PTTK - prawdopodobnie z Zakopanego, bo jeszcze przed wojną i w latach powojennych stała na zakopiańskiej
Gubałówce. Nie wiadomo, kto ją wyprodukował, nie posiadała bowiem żadnej etykiety. Całe lata przeleżała w magazynie. Była mocno zniszczona, brakowało kilku elementów. Z wielkim zaangażowaniem
pracowano nad doprowadzeniem lunety do dobrego stanu, co trwało ponad rok. I choć okazało się, że widoczna przez nią panorama jest zbyt szczegółowa, to „kapitalnie” - jak
mówi B. Klikowicz - widać przez nią gwiazdy. Początkowo TPK planowało zakup drugiego okularu, ale prawdopodobnie zabytkowa luneta zostanie ostatecznie przeznaczona do podziwiania gwiazd. Do oglądania
panoramy miasta posłuży nowa luneta. Na przełomie września i października sprawa powinna się rozstrzygnąć.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



