- Katecheta jest przede wszystkim świadkiem Chrystusa w szkole. Ma nie tylko wykazywać się wiedzą, przekazem merytorycznych treści, których wymaga program nauczania, ale ma świadczyć
swoją bogatą osobowością jako świadek, jako sługa Chrystusa, który sam je wypełnia we własnym życiu - powiedział dyrektor Wydziału Nauczania i Wychowania Katolickiego ks. prał.
Jerzy Abramowicz podczas spotkania katechetycznego inaugurującego nowy rok szkolny i zarazem katechetyczny. Do misji katechety powrócił bp Stanisław Stefanek w homilii podczas Mszy
św. połączonej z rozesłaniem do pracy katechetycznej. Ksiądz Biksup porównał misję katechety do misji Janowej, którego katecheta ma naśladować w jego pokorze wobec słowa, które głosi.
W tym roku szczególnie zadbano o podkreślenie pracy dydaktycznej nauczycieli. Dyrektor Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli podjęła temat pomiaru dydaktycznego, który służy ocenie osoby
katechety, jego kreatywności przede wszystkim w szkole, wymagań, jakie stawia współczesne środowisko.
Współczesny katecheta musi borykać się z wieloma problemami. Trudności wynikają ze zeświecczenia stylu życia i innego, nie zawsze katolickiego stylu wychowania w rodzinie.
Jak podała jedna z katechetek ucząca w technikum, na 24 uczniów w klasie tylko 4-5 regularnie uczęszcza do kościoła i korzysta z sakramentów świętych,
inni sporadycznie, najczęściej przy okazji dorocznych świąt.
Pomóż w rozwoju naszego portalu



