Reklama

Tropami dziecinnych lat - zapiski z podróży po Ukrainie 2001

Na zielonej Ukrainie...(4)

Niedziela podlaska 38/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z prawdziwym przejęciem wspominała, jak zmuszony do wyjazdu, pogrążony w melancholii, z cisnącymi się, nie do opanowania łzami, tłumionym szlochem ucałował swoją ukochaną ziemię, którą porzucał na zawsze, pełen niewysłowionej goryczy i głębokiego smutku.

To Jego łzy właśnie tutaj, w tym małym,
zapadłym kącie wielkiego świata
powoli, niczym czyste, przezroczyste krople brylantowej rosy
jedna po drugiej wsiąkały głęboko w glebę
najdroższych poleskich łąk i pól,
a wraz z nimi znikały niemal dziecięce, słodkie marzenia,
ulatywały nieziszczone sny!
Czas apokalipsy, kataklizmu o rozmiarach nie do opowiedzenia!
I rozdzierające, choć ciche łzy!

Niewiasta dowiedziawszy się, iż jestem jego wnuczką, po szybkiej zmianie stroju, wyszła z zagrody, gotowa do pozowania przed kamerą, ale również mając zamiar osobiście, dokładnie wskazać miejsce, na którym stał niegdyś dwór. Opowiadanie zmieniło się niemal w hymn pochwalny, który przypominał religijne, wykonywane w lokalnych cerkwiach (nagrana wideotaśma pozostaje w zbiorach rodzinnych).
W międzyczasie przejeżdżali na rowerach dwaj młodzi mężczyźni. Zorientowawszy się o co chodzi, jeden z nich, o złocistym uśmiechu (zresztą takowe, w różnych odcieniach i kolorach cennych metali prześladowały nas w czasie całej wyprawy), lakonicznie pytającym tonem, w języku ukraińskim powiedział: „To co, wracacie?”. Gdy przecząco potrząsnęłam głową, informując, iż chcieliśmy jedynie zwiedzić dawne, rodzinne rejony - przerwał: „Dlaczego nie?”. Niewiasta dowiedziawszy się od Tadeusza, iż jestem doktorem medycyny, niemal jęknęła, tłumacząc głośno sąsiadce: „Widzicie, to jest «doktorka»”. Widocznie brak było w małej miejscowości pomocy lekarskiej.
W pewnej chwili Tadeusz odbił od zgromadzenia, zszedł nad brzeg Wirki i zamoczywszy ręce, jakby w wodzie święconej, przeżegnał się podając jej nieco wody na dłoni i nam. Podobnie postępował on, gdy wracał do rzek, wód związanych z rodzinnymi historiami, przeżyciami zarówno ze swojej strony, np. nad Irtyszem, jak też mojej - nad rzeczką Solinką w Bieszczadach. Po serdecznym pożegnaniu, pełni cisnących się męczących przemyśleń, niezbyt wesołych refleksji, ruszyliśmy w kierunku Horodca potem Antonówki.
I znowu posuwaliśmy się szeroką drogą, kiepsko ubitą głównie butami przechodniów oraz kołami gospodarskich furmanek, wiodącą pomiędzy wiejskimi chatami, już z niejaką wprawą wymijając dziury wypełnione wodą i błotem. Granica pomiędzy Swaryniami i Horodcem uległa zatarciu. Obie wioski zlały się, domy bogatsze i biednejsze stały się niemal jednakowe. Niepostrzeżenie przekroczyliśmy ich obrzeże i skierowaliśmy się, już szosą posiadającą typową, asfaltową nawierzchnię, na północ, do Antonówki. Zgodnie z tym, co wyjaśniła niewiasta ze Swaryń, gościnny, drewniany dom, wybudowany przez babcię Renatę we wspomnianym małym miasteczku, istniał jeszcze na przedmieściu, blisko stacji kolejowej. Ale chociaż stał w tym rejonie nie jeden lecz kilka domków, to żaden z nich nie przypominał będącego wówczas jeszcze w trakcie budowy, aczkolwiek bliskiego ukończenia. Utrzymany on był bowiem w stylu góralskim, a więc do wykonania użyto grubych, okrągłych pni drewnianych, cechujących się jeszcze złocistym, jasnym odcieniem i intensywnym żywicznym zapachem. Te, które mijaliśmy obecne nieomalże sczerniałe, a do tego albo belki na płasko wyciosano lub ze względów praktycznych, dla oszczędności energii cieplnej - pokryto deskami. Ostatni, stojący tuż przy sosnowym zagajniku, za którym przechodziły tory kolejowe, można było potraktować jako obiekt należący niegdyś do dziadków. W pobliżu, po prawej stronie minęliśmy wieżyczki kościoła oraz lśniące kopuły niedużej cerkwi. Wprawdzie miasteczko posiadało stację kolejową, to jednak sprawiało wrażenie, nieco większej wioski. Przekroczyliśmy tory i nieco okrężnie pojazd został skierowany w kierunku Sarn. Trafiliśmy na reprezentacyjną, dorodną aleję. Szosa różniła się zasadniczo od pozostałych, mianowicie wyłożona była, wyglądającą na zupełnie nową, granitową kostką brukową.

cdn.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2003-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

40 pytań Jezusa: „Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?”

2026-03-08 21:02

wikipedia.org

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Więcej ...

Francja: dopiero co przyjęli chrzest, a już chcą do seminarium

2026-03-09 09:18

Vatican Media

Seminaria duchowne we Francji przygotowują się na przyjęcie nowej fali powołań. To nowo ochrzczeni, młodzi ludzie, którzy dopiero niedawno przyjęli katolicką wiarę. „Dzieje się w nich coś szczególnego, są bardziej praktykujący niż katechumeni sprzed dziesięciu lat. Bardziej się angażują, są bardziej radykalni. Niektórzy odkrywają powołanie” – przyznają rektorzy seminariów.

Więcej ...

Francja: dopiero co przyjęli chrzest, a już chcą do seminarium

2026-03-09 09:18

Vatican Media

Seminaria duchowne we Francji przygotowują się na przyjęcie nowej fali powołań. To nowo ochrzczeni, młodzi ludzie, którzy dopiero niedawno przyjęli katolicką wiarę. „Dzieje się w nich coś szczególnego, są bardziej praktykujący niż katechumeni sprzed dziesięciu lat. Bardziej się angażują, są bardziej radykalni. Niektórzy odkrywają powołanie” – przyznają rektorzy seminariów.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

40 pytań Jezusa: „Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?”

Wiara

40 pytań Jezusa: „Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?”

Nowy Zarząd Zakonu Paulinów

Jasna Góra

Nowy Zarząd Zakonu Paulinów

Prezydent w Dzień Kobiet odznaczył jedenaście...

Wiadomości

Prezydent w Dzień Kobiet odznaczył jedenaście...

Pielgrzymi, którzy utknęli w Wietnamie, są już w...

Kościół

Pielgrzymi, którzy utknęli w Wietnamie, są już w...

W wolnej chwili

"Wielkie Ostrzeżenie" - film, który wzywa do nawrócenia

Papieskie gratulacje dla najstarszego księdza na świecie

Kościół

Papieskie gratulacje dla najstarszego księdza na świecie

Zmarł ks. Jan Sienkiewicz

Niedziela Wrocławska

Zmarł ks. Jan Sienkiewicz

O. Beniamin Bąkowski został nowym Generałem Zakonu...

Kościół

O. Beniamin Bąkowski został nowym Generałem Zakonu...

Nowe święto państwowe w kwietniu 2026

Wiadomości

Nowe święto państwowe w kwietniu 2026