Reklama

Zapiski z życia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Jabłka, gruszki, winogrona ciężko wiszą i uginają pędy oraz gałęzie. Miło patrzeć na to owocowanie, na to rodzenie ziemi. Wino pracuje w butli sumiennie i wytrwale, czyli nie omijając prawa fermentacji. Nic nie dzieje się na skróty, jak to lubi człowiek. I później dziwi się, że tyle w nim nie tak poukładane, źle funkcjonuje. Nic się nie przyspiesza, nie popędza, by było już jutro albo natychmiast, ale powoli osiąga swój smak, kolor, kształt i właściwości. Dojrzewanie wymaga etapów. Ludzie już o nich zapomnieli. Od razu mają pretensje do dysponowania wszystkimi mądrościami, tajemnicami życia, to znaczy lekceważą je w imię własnego uznania. Drzewo, które wiosną zakwita, a na początku września sypie dojrzałymi owocami, nie popełnia takiego błędu, bo każde drzewo, cała natura, jest zanurzona w prawdziwości istnienia. Na szczęście nihilistyczne aberracje kultury go nie dotyczą. Trzeba zachować powagę, ciągle uwzględniać i dostrzegać ten porządek, w którym stąpanie po ziemi, trawie, kamieniach nie jest ułudą. Tworzenie kultury wyłącznie w oparciu o intelektualne spekulacje prowadzi na manowce. I ten rodzaj postępowania trzeba uznać za błąd epoki, w której próbuje się ominąć konieczność zakorzenienia, czyli odpowiedzialność, albowiem wiążą się z tym obowiązki, pokonywanie przeszkód, zachowywanie wartości, myślenie perspektywiczne. Oczywiście pięknoduchostwo daje pozór sensu, tyle tylko, że wyzbyte jest odniesień do rzeczywistości. A gdy dogłębnie się przyjrzeć, zionie pustką. Trzeba pamiętać, że ludzka religijność też może mieć znamiona pięknoduchowskie. Polega to na wzbudzaniu dobrego samopoczucia, spokoju wewnętrznego, niedostrzegania i niesłyszenia drugiego człowieka.

* * *

Rzeka płynie wolno, leniwie niemal. Rzeka płynie szeroko i swoim istnieniem utrzymuje wszelkie życie. Jest tedy w rzece dostojność, ale i przeznaczenie. Z przeciwpowodziowego wału w Cigacicach patrzyłem na nurt Odry, która podąża do Bałtyku. Rzecz nie tylko w obserwowaniu krajobrazu, rzecz w tym, że w każdym z nas płynie rzeka, rzeka czasu. Tak długo trwa życie, jak długo dane jest nam być rzeką.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

* * *

Reklama

Warto czytać dzienniki wielkich, bo widać w ich zapiskach, jak bardzo zwyczajnym życiem żyli. Na przykład: „Znowu niedobra noc. Rano ból i doskonałe wyjałowienie z jakichkolwiek inteligencji. Pada drobny śnieg”, „Niestety ani zachwyt, ani podziw dla cudzych osiągnięć nie rozwiąże poszukiwań własnych”. I jeszcze takie zdanie: „Ale tylko bardzo niewielu zdaje sobie sprawę, że jedyną szansą przetrwania jest prawdziwość. Oczywiście nie dość zdawać sobie z tego sprawę. Do tego trzeba jeszcze mieć odwagę”. To z dziennika Jerzego Andrzejewskiego, pisanego w 1957 r. Jeśli ktoś chce zobaczyć, jaką męką może być twórczość i zmaganie z brakiem „naglącej potrzeby”, znajdzie to w zapiskach tego pisarza. Pomiędzy twórczością a rzemiosłem jest przepaść. Sama umiejętność władania piórem nic nie znaczy dla prawdziwego twórcy. Tylko przekonanie o tworzeniu prawdziwego dzieła może wyposażyć go w niewyczerpane pokłady sił. Wszystko inne skażone będzie wyrobnictwem, chwilowym kaprysem, egzaltacją czy samoułudą. Zapomnieliśmy o powołaniu, a powołanie zawsze wiedzie do podjęcia trudu zmierzenia się z wielkością.

* * *

Raz coś w środku, we wnętrzu zakorkuje, a innym razem płynie swobodnie, z nie wiadomo czego, ale płynie.

* * *

Nie można milczeć, udawać, że się nie widzi, nie słyszy, co się w Polsce dzieje! Czy jest choćby jeden zakład, w którym by nie doszło do znaczących nadużyć na jego szkodę, a więc i zatrudnionych w nim pracowników? I to przy udziale władzy różnego szczebla, np. posła zasłaniającego się immunitetem. Można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia ze zmową ludzi, którym ręka nie zadrży, gdy trzeba setki milionów złotych „wyprowadzić”, podpisać niekorzystne umowy, doprowadzić firmę do upadłości, tysiącom ludzi nie wypłacić pensji. Wszystko usprawiedliwić sytuacją rynkową, zadłużeniem itp. Nawet pieniądze z kas zapomogowych, które ludzie sobie uskładali, potrafią zagarnąć. Korupcja i defraudacja wyznaczają normę. Sądzą oczywiście, że są wygrani w swej przebiegłości i pazernym grabieniu bogactwa. Jakoby nikomu włos z głowy nie spadnie, gdy się przynależy do klanu. Boga bać się nie muszą, albowiem już dawno wykreślili Go ze swojego życia. Ważne ma być tylko, czy zdołają wykorzystać wszystkie powiązania, wpływy i układy dla własnych korzyści. Cóż, że innych ogarnia desperacja głodowego strajku, cóż, że matki nie wiedzą, jak wyżywić rodzinę, utrzymać dom, dać cokolwiek swoim dzieciom, cóż, że bezrobotni nie znajdą nigdzie pracy, gdy np. w takim „Wagonie” albo kopalni ją stracą, jak u nas w „Zastalu”. Kto to jest w stanie zatrzymać? Przecież bez zmiany tego nieporządku nie będzie przyszłości w Polsce.

* * *

Paulina powiedziała coś ważnego. Skrzypce wydłużają muzykę. Ile jeszcze może być miejsca na tego typu myśli, gdy problemów zewsząd coraz więcej?

Podziel się:

Oceń:

2003-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Syn Gromu

Adobe Stock

Taki przydomek św. Jakub otrzymał od Jezusa ze względu na swój popędliwy charakter.

Więcej ...

Ponad 4 tysiące wiernych na rekolekcjach z o. Johnem Bashoborą

2026-07-24 07:27
O. John Baptist Bashobora

Zespół ds. nowej ewangelizacji

O. John Baptist Bashobora

Ponad 4 tysiące wiernych zgromadziło się dziś w bazylice licheńskiej, aby uczestniczyć we Mszy Świętej z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała. Eucharystia była zwieńczeniem rekolekcji prowadzonych przez pochodzącego z Ugandy, znanego na całym świecie rekolekcjonistę i charyzmatyka - o. Johna Bashoborę.

Więcej ...

Zostawcie mosty niespalone

2026-07-25 13:47
Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Do tego politycznego rozwodu musiało dojść, skoro doszło i nie o tym jest mój felieton. Strony wewnętrznego konfliktu w Prawie i Sprawiedliwości przerzucają się odpowiedzialnością za spór. Toczy się debata, czasami ostra o to, kto zaczął. Niezależnie od faktów, dziś prawica musi zastanowić się co dalej. Szczególnie, że najbliższe wybory będą nie tylko starciem politycznym, ale być albo nie być dla obozu konserwatywnego. Takim "hamulcem" były wybory prezydenckie, ale jak się okazało rząd tym hamulcem się nie przejmuje, a taran "uśmiechniętej" koalicji jedzie dalej. Po trupach do celu. A "kordon sanitarny" zacieśnia się coraz mocniej.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Katedra Notre-Dame w Paryżu: kontrowersyjne witraże...

Kościół

Katedra Notre-Dame w Paryżu: kontrowersyjne witraże...

USA: biskupi zaostrzają przepisy dotyczące pogrzebów i...

Kościół

USA: biskupi zaostrzają przepisy dotyczące pogrzebów i...

Japonia: Na rynek trafiły „ludzkie lodówki” - kabiny...

Wiadomości

Japonia: Na rynek trafiły „ludzkie lodówki” - kabiny...

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Wiara

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Kościół

Figura św. Michała Archanioła z odciętą głową i...

Nowenna do św. Szarbela

Wiara

Nowenna do św. Szarbela

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Słowo metropolity gdańskiego nt. korzystania z posługi...

Kościół

Słowo metropolity gdańskiego nt. korzystania z posługi...

Nowenna do św. Krzysztofa

Wiara

Nowenna do św. Krzysztofa