Nowy prodziekan Trybunału Roty Rzymskiej urodził się w 1952 roku, jest kapłanem francuskiej diecezji Le Puy-en-Velay, a święcenia przyjął w 1977 roku. Był m. in. oficjałem sądu biskupiego w Paryżu. Od 1 września 1995 roku jest audytorem Roty. Uzyskał doktorat obojga praw. 20 września 2014 roku Papież Franciszek włączył go w skład specjalnej komisji studyjnej ds. reformy kanonicznego procesu małżeńskiego. Obecny dziekan, ks. prał. Pio Vito Pinto ukończył w marcu bieżącego roku 75 lat.
Trybunał Roty Rzymskiej należy do najstarszych organizmów kurialnych. Jednak nazwa „Rota” pojawiła się po raz pierwszy w 1337 r., a w stałe użycie weszła w 1424 r. Pod obecną nazwą instytucja ta istnieje od 1934 r. Zajmuje się rozstrzyganiem spraw zastrzeżonych tylko dla Stolicy Apostolskiej, przede wszystkim dotyczących odwołań od orzeczeń trybunałów kościelnych niższych instancji; najczęściej chodzi o wydawanie orzeczeń dotyczących stwierdzenia ważności bądź nieważności sakramentu małżeństwa. Trybunał składa się z prałatów audytorów, z których grona papież powołuje dziekana, stojącego na czele tego organizmu jako „primus inter pares” (pierwszy wśród równych). Jest to jedyny centralny urząd kurialny, w którego skład nie wchodzą kardynałowie.
Leon XIV przyjął dziś rezygnację kard. Louisa Raphaëla I Sako, chaldejskiego patriarchy Bagdadu, który dwa lata temu ukończył 75 lat. Na stronie patriarchatu Kościoła chaldejskiego opublikowano list dotychczasowego patriarchy, w którym podkreśla on że decyzję tę podjął z własnej woli, by poświęcić się „modlitwie, pisaniu i prostej posłudze”. Posługę patriarchy pełnił przez ostatnie 13 lat, niezwykle burzliwe dla irackich chrześcijan.
Massimiliano Menichetti: Aborcja nigdy nie jest prawdziwym wyborem
2026-08-13 20:04
Vatican News
Vatican Media
Są obrazy i historie, które stają się viralem, przypominając o prawdzie, pięknie i wspólnocie, dając nadzieję. Tak jest w przypadku nagrania z Kolumbii, przedstawiającego matkę, która pod gruzami własnym ciałem osłania swoje nowo narodzone dziecko po zawaleniu się – wskutek trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4 – pięciopiętrowego budynku w dzielnicy Ciudad w Cali. Obrazy rozpowszechniane w mediach społecznościowych i telewizjach pokazują ogrom zniszczeń, ratowników walczących z czasem i gruzami, a wreszcie kobietę i dziecko wydobytych żywych i znajdujących się obecnie poza niebezpieczeństwem - pisze Massimiliano Menichetti, wicedyrektor Dyrekcji Redakcyjnej Dykasterii ds. Komunikacji nt. ostatnich wydarzeń w Kolumbii i w amerykańskim stanie Massachusetts.