Reklama

Modlitwa znaczona krzyżem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zbawczy znak krzyża wpisany jest głęboko w naszą chrześcijańską tożsamość. Podczas sakramentu chrztu znak ten kreślony jest na czole osoby wkraczającej do społeczności Kościoła. Uczynieniem znaku krzyża człowiek wierzący rozpoczyna i kończy kolejny dzień życia. Także w każdą formę modlitwy jest wpisany krzyż.
Związek naszej modlitwy i naszego życia z krzyżem w sposób szczególny ukazuje adoracja krzyża w Wielki Piątek. Oczy wiernych zwrócone są na krzyż zakryty fioletową zasłoną. Stojąc przed ołtarzem, trzymając krzyż, zwrócony ku ludowi kapłan odsłania go, trzykrotnie śpiewając: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata” - wszyscy wierni modlitewnym chórem odpowiadają: „Pójdźmy z pokłonem”.
Na krzyżu Jezus Chrystus, składając z siebie ofiarę Bogu Ojcu, odkupił od zła całą ludzkość i każdego z nas. Znak ten jest nawiązaniem do drzewa „poznania dobra i zła” w raju. Człowiek oddający się zbuntowanemu egoizmowi swej pożądliwości traci Bożą przyjaźń i swoją autentyczną wolność pod „drzewem poznania dobra i zła”. Na drzewie krzyża Chrystus, biorąc na siebie całe zło świata, otwiera człowiekowi drogę wolności dziecka Bożego. Następuje zatem niesamowite połączenie śmierci dla grzechu i życia dla szczęśliwej wieczności.
W kontekście dramatu grzechu i śmierci odkupieńczej Jezusa na krzyżu autor Apokalipsy tak napisze w wizji „Jeruzalem niebiańskiego: „I ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców - wydające swój owoc każdego miesiąca - a liście drzewa [służą] do leczenia narodów” (22, 1-2).
W ostateczności jawi się krzyż jako drzewo nie śmierci, ale odzyskanego łaską Zbawiciela nowego i wiecznego życia. W tym kontekście pierwsi chrześcijanie widzieli krzyż. Liturgia Wielkiego Piątku rozwija imponującą paralelę między drzewem, z którego zrywa się egoistyczne użycie, niosące śmierć, a tym drugim, które dźwiga cierpienie i z którego tryska życie wieczne
Znak krzyża ma zatem dla każdego z nas ogromne znaczenie, bowiem objawia się na nim podstawowa prawda, że Bóg jest miłością. Św. Jan Ewangelista tak to określi: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (15, 13). Wyjaśnienia teologii krzyża dopełni św. Paweł, gdy powie jeszcze mocniej: „Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami (Rz 5, 8).
W Wielki Piątek adorujemy krzyż - przyklękamy przed nim i całujemy go. Niech przez tę modlitwę Duch Święty uświadomi nam bardziej prawdę o krzyżu, który jest drzewem życia, który wskazuje niebo i który ramionami miłości wpisanymi w nasze człowieczeństwo porządkuje życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2004-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie prawa do Komunii św. osobom w związkach po rozwodzie

2026-10-06 07:19

Episkopat News

Mija 10 lat od publikacji adhortacji „Amoris laetitia”, która wywołała kontrowersje w sprawie dopuszczenia par w związkach po rozwodzie do Komunii św. Jak dokument zmienił duszpasterstwo w Polsce, wyjaśnia przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny abp Wiesław Śmigiel.

Więcej ...

Odkryj drogę do Najświętszego Serca Jezusa

2026-10-06 20:00

Materiał prasowy

Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.

Więcej ...

Zabawa poważnymi sprawami

2026-10-07 09:15
Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Kościół

Oświadczenie biskupa bielsko-żywieckiego Romana Pindla po...

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Kościół

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii...

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie...

Kościół

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie...

Nowenna do św. Teresy od Jezusa

Wiara

Nowenna do św. Teresy od Jezusa

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Wiara

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...