Reklama

Mistyka mistrza Rembrandta

Niedziela w Chicago 15/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jako 12-letni chłopiec, szperając w piwnicy rodzinnego domu, natrafiłem na oprawioną w brązowe płótno niewielką książkę. Zawierała ona rysunki przedstawiające różnego rodzaju sceny biblijne. Bez trudu odnajdywałem w niej znane mi już wcześniej opowieści o Abrahamie, Józefie i historie z życia Jezusa. Nigdy dotąd nie widziałem podobnie tajemniczych obrazów. Te niezwykłe ryciny (bo to nie były rysunki, jak się później dowiedziałem) całkowicie zawładnęły moją wyobraźnią i to do tego stopnia, że odtąd opowieści ewangeliczne przybierały wyłacznie kształt nadany przez twórcę tych obrazów. Na stronie tytułowej książki wyczytałem, że ryciny wyszły spod ręki niejakiego Rembrandta van Rijn.
Musiało minąć aż ćwierć wieku, abym miał możliwość zobaczyć oryginały tych dzieł. W Art Institute Museum w Chicago już od dwóch miesięcy otwarta jest bowiem wystawa prac tego wielkiego holenderskiego artysty zatytułowana: Rembrandt’s Journey: Painter, Draftsman, Etcher. Z 200 dzieł największą grupę, bo 150, stanowią właśnie jego ryciny. Wybierając się do muzeum, byłem niezmiernie ciekaw, czy podobnie jak w dzieciństwie, zaczarują mnie one swoją tajemniczością i pięknem. Nie rozczarowałem się.
Chociaż na wystawie zgromadzono dzieła Rembrandta o różnej tematyce: portrety, autoportrety, pejzaże, to ja skoncentrowałem się na tych o tematyce biblijnej. A jest ich niemało, co z resztą nie dziwi, zważywszy na fakt, że aż jedną trzecią całej swojej twórczości artysta poświęcił postaciom i wydarzeniom ze Starego i Nowego Testamentu. Trzeba pamiętać, że Rembrandt, żyjący w latach 1606-1669, był kalwinem i tworzył w protestanckiej Holandii. Nie mógł więc on liczyć na mecenat Kościoła, jak artyści w sąsiedniej Francji, Hiszpanii czy krajach na południe od Alp. Nie tylko dla sławy artystycznej, ale by utrzymać rodzinę swoimi pracami, musiał zainteresować wyemancypowanych mieszkańców bogatych miast holenderskich, których ominęła trwoga wojny trzydziestoletniej. Tym bardziej zdumiewa więc, że Rembrandt przedstawiał nawet świętych, np. św. Franciszka czy św. Hieronima.
Na wystawie rycin, rysunków i obrazów, opowieści biblijne nie zostały ułożone chronologicznie, zgodnie z ewangeliczną sekwencją. Nie taki był bowiem zamiar kuratorów wystawy. Miała ona ukazać związki między malarstwem, rysunkami i rycinami Rembrandta, a nie edukować religijnie. W tym celu, co jest bardzo ciekawe, kilku rycinom i obrazom olejnym towarzyszą szkice do nich. To zestawienie nie pozostawia żadnej wątpliwości, iż dzieła te są głęboko przemyślane i każda postać czy przedmiot nie znalazły się na nich przypadkowo. Szczęśliwie ryciny o tematyce biblijnej są umieszczone w grupach, po kilka naraz, co znacznie ułatwia percepcję.
Na wielu rycinach dominuje ciemna, wręcz czarna tonacja i to nie tylko wówczas, gdy opowiadają one o zdarzeniach dziejących się w nocy, jak Ucieczka do Egiptu (1633) czy Adoracja pasterzy (1656-57). Także w innych historiach artysta wprowadza grę cienia, półcienia i jakiegoś tajemniczego światła (np. Jezus przemawiający do ludu - 1648 i 1652). Ciemności te nie wprowadzają jednak ponurego nastroju, ale zdają się wskazywać na niezwykłość wydarzeń. Wyczuwa się jakieś misterium, które przykuwa wyobraźnię, zdaje się raz na zawsze.
Dużym zaskoczeniem jest dla mnie to, że niektóre ryciny mają niewielki format. Na reprodukcjach często powiększa się je do zgodnego z wielkością książki formatu i takie właśnie rozmiary dzieł kodują się w pamięci. Tak np. Jezus i Samarytanka (1657) mieści się na połowie kartki z zeszytu. Jednak ta niemal miniatura natychmiast wprowadza widza w atmosferę tajemniczego spotkania przy studni; zmusza wręcz do zadania pytania: co też się tutaj dzieje, o czym rozmawiają? Podobnie jest z wieloma innymi rycinami - nie pozwalają na wyłącznie wizualny chłodny kontakt, a domagają się silnego zaangażowania ze strony oglądającego.
Największe wrażenie wywołuje chyba rycina ukazująca scenę ukrzyżowania (1653). To dość powszecnie znane przedstawienie Rembrandta nie pozostawia człowieka obojętnym. I to zarówno ze względu na treść, jak i niezwykłą, pełną ekspresji formę. Przed tą ryciną koniecznie należy zatrzymać się dłużej. Pełen spokoju obraz Ukrzyżowanego kontrastuje tu silnie z tym, co się dzieje poniżej: lamentacjami Maryi, płaczem kobiet, zmieszaniem żołnierzy i opuszczającymi to miejsce niedowiarkami. Przedziwne, silne światło padające z góry na Jezusa nie tylko dodaje dramatyzmu całej scenie, ale wskazuje na łączność Cierpiącego z Ojcem, który Go nie opuścił. Rozłożone ręce klęczącego pod krzyżem setnika zdają się wołać: „Prawdzie, ten był Synem Bożym”.
Kiedyś na ścianach świątyń malowano różnego rodzaju sceny biblijne, które dla niepiśmiennego ludu miały spełniać rolę edukacyjną - Biblia pauperum. Wydaje się, że podobną rolę wypełniała i czyni to nadal religijna twórczość Rembrandta i artystów w ogóle. Może jedynie teraz należałoby ją nazwać jednak nie „Biblia dla ubogich”, a „Biblia dla uczonych” - Biblia docens. Oto bowiem każde przedstawienie domaga się pewnej wiedzy biblijnej, ignorant natomiast musi sięgnąć do Pisma Świętego i doczytać. Inaczej nie przebrnie przez gąszcz kresek, świateł i cieni, pozostając zamknięty nie tylko na duchowe przeżycie, ale nawet na głębokie artystyczne wrażenie, którego spodziewa się twórca. Człowiekowi wierzącemu nie da się jednak oddzielić tych dwóch elementów. W przypadku obcowania ze sztuką religijną Rembrandta wydaje się niemal pewne, że dominantą będzie przeżycie religijne (niechaj mi mistrz wybaczy).
Wystawa jest niezwykle cenna także z innego powodu. Ukazanie tak wielu prac o tematyce religijnej przypomina bowiem, że cywilizacja europejska i zachodnia jest głęboko przesiąknięta chrześcijaństwem.
Gorąco zachęcam do obejrzenia tej wystawy, która będzie otwarta do 9 maja br. Art Institute znajduje się naprzeciwo Parku Granta, przy 111 South Michigan Ave.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2004-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes

Adobe Stock

Nowenna do odmawiania przed wspomnieniem Matki Bożej z Lourdes (2-10 lutego) lub w dowolnym terminie.

Więcej ...

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

2026-01-31 14:47
Bp Julian Wojtkowski

Archidiecezja Warmińska

Bp Julian Wojtkowski

„Te 99 lat pozostawia niezwykłe świadectwo Bożego działania w życiu tak wielu pokoleń, które miały szczęście spotkania z księdzem biskupem. Trzeba Bogu za ten dar dziękować” - powiedział abp Józef Górzyński podczas Mszy św. sprawowanej w intencji bp. Juliana Wojtkowskiego. Duchowny obchodzi 99. rocznicę urodzin i od lat pozostaje ważnym świadkiem historii oraz życia Kościoła na Warmii.

Więcej ...

Biskup Kiciński do osób życia konsekrowanego: "Bądźcie tymi, którzy oczekują"

2026-02-02 19:06
Dziewice konsekrowane w katedrze wrocławskiej

ks. Łukasz Romańczuk

Dziewice konsekrowane w katedrze wrocławskiej

Dzień Osób Życia Konsekrowanego to święto tych, którzy oddali swoje życie Chrystusowi. Podczas Eucharystii pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego osoby życia konsekrowanego miały możliwość odnowienia ślubów zakonnych. Podczas Mszy św. konsekrowane zostały dwie dziewice.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski w...

Wiadomości

Prezydent Karol Nawrocki zastosował prawo łaski w...

Gromnica - świeca nieco zapomniana

Rok liturgiczny

Gromnica - świeca nieco zapomniana

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes

Wiara

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes

Ciąg dalszy sprawy krzyża. Nauczycielka ze szkoły w...

Wiadomości

Ciąg dalszy sprawy krzyża. Nauczycielka ze szkoły w...

Św. Szarbel ciągle działa. Dwie kobiety zgłaszają cud...

Wiara

Św. Szarbel ciągle działa. Dwie kobiety zgłaszają cud...

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

Kościół

Najstarszy biskup w Polsce obchodzi 99. urodziny

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Kościół

Nagły zwrot w sprawie ks. Piotra Glasa. Będzie ponowny...

Co dalej w sprawie ks. Teodora?

Niedziela Wrocławska

Co dalej w sprawie ks. Teodora?