Reklama

Świeccy w Kościele

Niedziela przemyska 17/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Biskup J. S. Pelczar zachęcając wiernych świeckich do czynnego uczestnictwa w życiu wspólnoty Ludu Bożego, przypominał im o obowiązku podejmowania apostolskiej działalności w Kościele i w świecie. Szczególną uwagę zwracał na powstały przez wieki brak poprawnej równowagi pomiędzy duchowieństwem a świeckimi w podejmowaniu starań dotyczących uświęcania świata. Laikat w tej kwestii prezentował raczej postawę bierną, spychając całą odpowiedzialność na duchowieństwo. Panowało bowiem przekonanie, iż w życiu człowieka świeckiego niezwykle trudno o pełny rozwój duchowy, gdyż ze względu na sprawy doczesne nie może on całkowicie poświęcić się Bogu. Takie traktowanie powołania osób świeckich stało się główną przyczyną ich bierności i oczywistego dystansu wobec angażowania się w sprawy działalności apostolskiej Kościoła. Zdaniem bp. Pelczara, sytuacja musiała ulec gruntownej zmianie, gdyż prowadziła do osłabienia sił witalnych wspólnoty wiernych i narażała ją na wiele niebezpieczeństw ze strony wrogów religii katolickiej. Dlatego apelował do ludzi świeckich, aby podejmowali się przemiany świata w duchu świętej i trwałej miłości, ponieważ „nie godzi się zwalać tej pracy tylko na barki duchownych, bo ona jest obowiązkiem wszystkich”. Natomiast kapłanów zachęcał do gorliwej pracy w celu rozbudzenia wśród wiernych dobrze rozumianego zainteresowania sprawami i problemami Kościoła. Ordynariusz był przekonany, że w każdej parafii powinny powstawać choćby niewielkie grupy aktywnego laikatu, które następnie staną się zaczynem, inspirującym całą społeczność wiernych do udziału w życiu Kościoła, a także do ewangelizacji swojego najbliższego środowiska.
Według bp. Pelczara, w diecezji przemyskiej istniały szerokie perspektywy dla apostolskiej pracy ludzi świeckich, którzy mogli ją realizować w podwójnej formie. Pierwsza dotyczyła przede wszystkim sfery działalności właściwej dla laikatu, polegającej na przenikaniu wszystkich doczesnych dziedzin ludzkiego życia światłem Ewangelii. Posługa ta swoim zakresem obejmowała sprawy społeczne, gospodarcze, narodowe, a także szerzenie kultury i oświaty. Niezbędne stawało się też bezpośrednie zaangażowanie świeckich w życie Kościoła przez pomaganie duchownym w dziedzinie rozwijania i pogłębiania życia religijnego w społeczeństwie. Działania te przejawiały się w trosce o formację duchową, a także w działalności różnych bractw, stowarzyszeń i organizacji katolickich. Każdy chrześcijanin był więc zobowiązany do apostolstwa zarówno w Kościele, jak i w świecie, ponieważ te dwie rzeczywistości się przenikały i uzupełniały. Tylko teoretycznie można było rozdzielać życie społeczne i religijne, nadprzyrodzone i doczesne, w praktyce zaś wszystko skupiało się i łączyło w pojedynczej osobie ludzkiej. Świecki chrześcijanin stawał się pomostem łączącym Kościół ze światem.
Biskup Pelczar bardzo mocno akcentował pilną potrzebę włączenia się ludzi świeckich w apostolską pracę Kościoła. W słowie skierowanym do wiernych diecezji przemyskiej w dniu swej intronizacji (13 stycznia 1901 r.), wskazał na konieczność zaangażowania się wszystkich stanów społecznych w misję ewangelizacyjną Kościoła, który stoi na straży najważniejszych wartości i skarbów niezbędnych do godnego życia każdego narodu. Należały do nich: dobre obyczaje, małżeństwo, rodzina, wolność, własność, oświata, postęp, miłość Ojczyzny i pokój powszechny. Ordynariusz Przemyski określając naturę apostolstwa, uważał, iż powinno ono polegać przede wszystkim na głoszeniu Ewangelii Chrystusa słowem, na realizowaniu we własnym życiu wynikających z niej zobowiązań i na mężnej obronie wyznawanej wiary. Zdaniem Biskupa, ówczesny świat bardziej niż kiedykolwiek oczekiwał na świadectwo od apostołów świeckich. Oni mieli przemieniać skażoną grzechem materialną rzeczywistość, a także rozwiązywać bolączki i problemy doczesne, naprawiając je zgodnie z duchem Ewangelii. Zatem świeccy chrześcijanie też ponosili odpowiedzialność za rozszerzanie się Królestwa Bożego na ziemi i za zbawienie wszystkich ludzi, gdyż zobowiązani byli do dzielenia się z innym prawdą i miłością otrzymaną od Boga. Według Ordynariusza, świeccy katolicy powinni wzajemnie zachęcać się „do zbawiennej czujności i do skutecznej pracy”, aby nawet nieprzyjaciele Kościoła patrząc na ich szlachetne życie, przepełnione duchem miłości, „prawdziwą przyjęli wiarę i na drogę Boskich przykazań weszli”.
Według bp. Pelczara, obrona wiary chrześcijańskiej przed atakami wrogów Kościoła stawała się jednym z najważniejszych obowiązków ludzi świeckich. Dlatego pod przewodnictwem swoich pasterzy, powinni oni przeciwstawiać się istniejącym niebezpieczeństwom, stanowiącym zagrożenie dla religii katolickiej: „Powiecie może, że obrona religii należy do duchowieństwa; ależ religia jest skarbem wszystkich, toż każdy ma obowiązek bronić, umacniać i krzewić jej zasady. Jako więc w pospolitem ruszeniu każdy chwyta za broń odpowiednią i biegnie na obronę ojczyzny, tak i Wy, katolicy, spieszcie pod chorągiew Krzyża, by pod wodzą Waszych pasterzy odpierać nieprzyjaciół, chcących społeczeństwo nasze pozbawić religii i wtrącić w przepaść zguby; to znowu stawajcie na progach domów Waszych, aby tam nie wpuszczać błędu i występku”.
Ordynariusz przemyski przypominał wiernym, iż tylko wypełnianie osobistego powołania w duchu miłości Boga i bliźniego prowadziło do doskonałości chrześcijańskiej, która mogła być osiągnięta na różnych drogach ludzkiego powołania. Dążenie do świętości domagało się również udziału w działalności ewangelizacyjnej Kościoła, gdyż nie można było wyobrazić sobie prawdziwej świętości, która nie znajdowałaby przedłużenia i odzwierciedlenia w posłudze apostolskiej. Przecież człowiek dążący do świętości powinien być, zdaniem Biskupa, konkretnym i czytelnym przykładem realizacji zasad Ewangelii w codziennym życiu: „Niech nikt z Was nie zapomina, że chrześcijanie według słów św. Piotra winni być: «rodzajem wybranym i królewskim kapłaństwem» (1 P 2, 9), a więc nie tylko uświęcać siebie i swe rodziny, ale także apostolstwem cichem rozszerzać królestwo Jezusowe”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2004-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

O. Michał Legan: Pod krzyżem na Giewoncie narodziłem się na nowo

o. Michał Legan

Karol Porwich/Niedziela

o. Michał Legan

O. Michał Legan, paulin, sześć lat temu miał jechać na Kilimandżaro, bo zaplanował sobie że tam, na afrykańskiej górze zwanej Domem Boga spotka właśnie Jego. Pan Bóg jednak zmienił jego plany... . Gdy Ojciec Michał dokładnie dwa lata temu trafił w sam środek tragicznej burzy na Giewoncie - jak mówi - narodził się tam na nowo. Pierwszy raz zakonnik publicznie opowiedział swoją historię nawrócenia Paulinie Guzik w programie „Między Ziemią a Niebem”. W nawałnicy zginęło 5 osób, a ponad 150 zostało rannych.

Więcej ...

Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 16, 13-20.

Więcej ...

Wchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu

2026-08-23 07:12

Adobe Stock

W niedzielę wchodzi w życie zakaz patostreamingu. Przewiduje do trzech lat więzienia za rozpowszechnianie w sieci treści przedstawiających m.in. przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby. Jeżeli treści te będą przedstawiały dziecko, kara może wynieść do pięciu lat.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie...

Kościół

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie...

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich...

Wiadomości

Portal wpolityce.pl: Msza Święta wyrzucona z gdańskich...

Rozważania na niedzielę: Dlaczego Bóg dopuścił do tej...

Wiara

Rozważania na niedzielę: Dlaczego Bóg dopuścił do tej...

Pisała listy do Jezusa

Święci i błogosławieni

Pisała listy do Jezusa

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Jasna Góra

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej 2026

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

Wiadomości

Wojewoda podkarpacka: wszystkie ofiary wypadku na Węgrzech...

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło...

Kościół

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło...

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał...

Kościół

Diecezja pelplińska: w wieku 53 lat zmarł ks. Rafał...

Archidiecezja częstochowska: zmarł 50-letni ks. Dariusz...

Niedziela Częstochowska

Archidiecezja częstochowska: zmarł 50-letni ks. Dariusz...