Reklama

"Goleniowska Matka Teresa"

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mazurowie są młodą, 6-osobową rodziną, która jeszcze jesienią ub.r. gnieździła się w jednej izbie w Goleniowie. Marzyli o większym mieszkaniu, zwłaszcza że najstarsza córka, 8-latka, cierpi na astmę. Wspólne zamieszkiwanie ze starszymi ludźmi było źródłem konfliktów. Ojciec tej rodziny pracował jako stolarz w pewnej prywatnej firmie, ale został zwolniony, bo przedsiębiorstwo to redukowało etaty z powodu zmniejszonej produkcji meblowej. Przeszedł na zasiłek dla bezrobotnych. Dowiedziała się o tym pani Feliksa Żukowska, do której akurat zgłosił się jeden z goleniowskich biznesmenów, przekazując jej na okres bezterminowy dom mieszkalny w Żółwiej Błoci. Matka opuszczonych - jak ją nazywają w Goleniowie - zaproponowała więc Mazurom, by przeprowadzili się do tej mniejszej miejscowości. Uszczęśliwiona rodzina wielodzietna szybko się przeniosła. Goleniowska Caritas zorganizowała opał oraz paczki żywnościowe. Pani Feliksa wraz z inną charytatywną działaczką Marią Domką zaopatrzyła tę biedną rodzinę w lodówkę, pralkę, kuchnię gazową, firany... Najbardziej ucieszyły się dzieci, bo miały swój duży pokój do zabawy oraz odrabiania lekcji, a wiejski domek otaczał niewielki sad.

W Mostach mieszka Jola, cierpiąca na padaczkę. Zaszła w ciążę. Zostawił ją chłopak. O tym problemie dowiedziała się Feliksa Żukowska. Pojechała tam, by wesprzeć przyszłą młodą matkę dobrym słowem, by ratować święty dar życia. Gdy tylko urodziło się dziecko, pani Feliksa podarowała jej nowy wózek, łóżeczko, niezbędne ciuszki dla noworodka. Dziewczyna wzmocniła się takim wsparciem moralnym i materialnym.

Feliksę Żukowską nazywają "goleniowską Matką Teresą". Każdy dzień zaczyna od najkrótszej modlitwy do Jezusa Miłosiernego " Jezu, ufam Tobie". Życie wyjątkowo ją doświadcza, ale nigdy nie narzeka. Żyje i pracuje dla innych. O sobie nie pamięta. Jest pionierką 23-tysięcznego miasta nad Iną. Do Goleniowa przyjechała bowiem już w 1945 r. Miała kolejno dwóch mężów, którzy zmarli na atak serca. Opiekowała się teściowymi i swoimi rodzicami. Jej matka przez siedem miesięcy umierała na raka. Obecnie troszczy się też o siostrę, cierpiącą na gościec przewlekły. Jest szczęśliwą matką dwóch synów. Doczekała też wnuków. Od lat kieruje goleniowskim oddziałem Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, liczącym 1100 członków. Kocha wszystkich miłością autentyczną, bo Bóg ją przygotowywał do takiej charytatywnej funkcji. " Bogu dziękuję, że nie miałam problemów wychowawczych ze swoimi synami - podkreśla Żukowska. - Także moi wnukowie studiują i pracują. Ta dobroć emanująca z mojej najbliższej rodziny pozwala mi służyć innym, którzy takiej pomocy potrzebują".

Do gabinetu pani Felicji weszła starsza kobieta, rozpaczającą po śmierci swego męża. "Matka opuszczonych" pocieszyła ją dobrym słowem, podziękowała jej za 43-letnie małżeństwo oraz serdecznie przytuliła do siebie. Na ten właśnie gest wdowa najbardziej czekała.

Żukowska nie umie obojętnie przejść ulicami Goleniowa. Gdy zobaczy leżącego mężczyznę, zawsze się nad nim pochyli, bo niekoniecznie musi to być człowiek pijany, a nawet jeżeli tak jest, to tym bardziej wymaga pomocy bliźniego.

Zenon Pięterek jest wieloletnim więźniem goleniowskiego Zakładu Karnego. Kiedy wszyscy najbliżsi opuścili go, zainteresowała się nim "matka opuszczonych". Tak mi o niej opowiedział: "Cztery lata temu gorąco modliłem się w swojej celi, bo czułem się bardzo osamotniony, gdyż czekała mnie kolejna rozprawa. Moja modlitwa została wysłuchana, gdyż pewnego dnia zadzwoniła do wychowawcy więziennego pani Feliksa Żukowska z pytaniem, czy mnie ktoś odwiedza. Wychowawca odpowiedział, że nie. Wtedy poprosiła, bym wysłał jej talon na paczkę. Uczyniłem to. Wkrótce nadeszła paczka wraz z listem, w którym wyraziła życzenie towarzyszenia mi w niedoli więziennej słowem i odwiedzinami. W czasie pierwszego widzenia w Zakładzie Karnym ta spracowana i schorowana kobieta ujęła mnie za rękę i powiedziała: ´Jeśli chcesz, będę twoją mamą!´. Postawiła jednak warunek: bezwzględna trzeźwość! Ze łzami radości i wzruszenia przyjąłem tę propozycję. Dopiero tu, jako recydywista, poznałem nasze najpiękniejsze sanktuaria maryjne w Częstochowie, Licheniu i Rokitnie, pielgrzymując tam albo ze swoją przybraną matką albo w ramach Sodalicji Dobrego Łotra". Na Wigilię Bożego Narodzenia Żukowska zaprosiła do swego mieszkania nawróconego Zenona, umożliwiając mu wyjście na 30-godzinną przepustkę. Był to najpiękniejszy wieczór w jego przestępczym życiu, bo w działaniu pani Feliksy poznał miłość samego Jezusa Chrystusa, który nikogo nie odrzuca.

"Kiedy Pani zorganizuje nam kolejną pielgrzymkę autokarową do Lichenia, sanktuarium Bolesnej Królowej Polski? - pyta pewien młody rencista. - Ubiegłoroczna bardzo nas umocniła w pokonywaniu cierpień, chorób i trudnych problemów bytowych". Pani Feliksa lekko się uśmiecha: "Drogi Panie, na pewno pojedziemy, gdy tylko nastaną letnie miesiące. Na razie muszę zbierać na ten cel ofiary i szukać życzliwych sponsorów. Powierzam też to pielgrzymowanie Matce Najświętszej, która jest Najlepszą Pośredniczką ludzkich spraw przed Bożym Obliczem" .

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2001-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

To już postanowione?! Państwa Unii zgodziły się na zawarcie umowy z Mercosurem

2026-01-09 12:47
Rolnicy protestujący przeciwko umowie UE-Mercosur

PAP

Rolnicy protestujący przeciwko umowie UE-Mercosur

Państwa Unii Europejskiej zgodziły się w piątek na zawarcie umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur - poinformowało źródło unijne. Według niego przeciwko porozumieniu głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu.

Więcej ...

W Austrii starsi mężczyźni przygotują się do kapłaństwa

2026-01-08 19:11

Vatican Media

Kościół katolicki w Austrii ogłosił nowy program, który umożliwi starszym mężczyznom przygotowanie się do kapłaństwa, jednocześnie kontynuując pracę w świeckim zawodzie. Kandydaci muszą spełniać jednak standardowe wymagania dotyczące przygotowania do wstąpienia do stanu kapłańskiego.

Więcej ...

Lubelskie: 1,5 promila alkoholu we krwi miał noworodek urodzony w tomaszowskim szpitalu

2026-01-09 19:39

henriethaan/pixabay.com

Ponad 1,5 promila alkoholu we krwi miał noworodek, którego pijana 38-latka urodziła w szpitalu miejskim w Tomaszowie Lubelskim – podała w piątek policja. Służby badają, czy kobieta naraziła swoje dziecko na niebezpieczeństwo.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Watykan: podano datę kolejnego konsystorza kardynałów

Kościół

Watykan: podano datę kolejnego konsystorza kardynałów

Nauczycielka, która miała wyrzucić krzyż do kosza...

Wiadomości

Nauczycielka, która miała wyrzucić krzyż do kosza...

Paulina Jaricot. Ta, która uwierzyła w moc Różańca

Święci i błogosławieni

Paulina Jaricot. Ta, która uwierzyła w moc Różańca

W tradycji chrześcijańskiej łódź często staje się...

Wiara

W tradycji chrześcijańskiej łódź często staje się...

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż...

Wiadomości

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż...

Wiadomości

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój...

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Niedziela Kielecka

Ks. prałat Henryk Jagodziński nuncjuszem apostolskim w...

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż...

Wiadomości

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku