Reklama

Pałac „od kuchni”

Niedziela warszawska 29/2004

Ma 230 metrów wysokości, 42 piętra, 3288 pomieszczeń. Budowało go 3,5 tysiąca robotników rosyjskich, z których przy pracy zginęło 16. W 1955 r. Pałac Kultury i Nauki, jako dar narodu radzieckiego dla Polski, został oddany do użytku. Dziś jest niekwestionowanym symbolem Warszawy, kryjącym wiele tajemnic...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pałac Kultury jest darem narodu Związku Radzieckiego i wciąż nosi imię Józefa Stalina. Uchwała rządu PRL z 1953 r. nadająca Pałacowi to imię, nie została dotychczas zmieniona.

Co jest pod trybuną

Gdzie stoi Pałac Kultury? Wiadomo, przy placu Defilad. Kiedyś odbywały się tam komunistyczne defilady, parady, pochody, które najwyższe władze państwowe „odbierały” ze specjalnej kamiennej trybuny. Do dziś zdobi ją płaskorzeźba orła bez korony. O trybunie krążą legendy, że ma ogromne, tajne schrony, a specjalny, podziemny korytarz łączy ją nie tylko z PKiN, ale również z budynkiem dawnego KC. - Wszystko to nieprawda - dementuje plotki Hanna Szczubełek, żywa legenda Pałacu, od 1960 r. pisząca kronikę tego niezwykłego gmachu. - Pod trybuną jest tylko mały pokoik wypoczynkowy, łazienka i kuchenka. Przed defiladami przez kilka dni wietrzono te pomieszczenia, bo nie ma tam wentylacji i zawsze panował ogromny zaduch.
Tuż nad trybuną i w jej bezpośrednim sąsiedztwie w 1987 r. zbudowano wielki ołtarz polowy, przy którym 14 czerwca odprawił Mszę św. Jan Paweł II.

Nadal imienia Stalina

Reklama

Od trybuny niedaleko już do głównego wejścia do Pałacu. W ogromnym holu głównym były kiedyś mosiężne napisy informujące, że Pałac jest darem narodu Związku Radzieckiego i nosi imię Józefa Stalina. Dziś już tych napisów nie ma, ale Pałac formalnie... nadal nosi imię Stalina. - Uchwała rządu PRL z 1953 r. nadająca Pałacowi takie imię nie została dotychczas zmieniona. A więc formalnie to nadal jest Pałac Stalina, aczkolwiek w oficjalnych pismach ta nazwa nie jest używana - informuje Hanna Szczubełek.
Z holu głównego prowadzą wejścia do dwóch największych pałacowych sal o powierzchni 1000 m2 każda: Ratuszowej i Marmurowej. W tej pierwszej jeszcze kilka lat temu mieściła się ogromna księgarnia Polskiej Akademii Nauk. Sala Marmurowa natomiast była wykorzystywana, i jest nadal, do imprez wystawienniczych i targów. Jest wyłożona oryginalnym, uralskim marmurem i stąd jej nazwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na krakowski wzór

Wiele elementów architektury Pałacu jest typowo polskich. A to dlatego, że architekt budynku, Lew Rudniew, chciał, aby Pałac był w stylu polskim. Zanim więc przystąpił do pracy nad projektem, objechał znane polskie miasta, np. Kraków, Chełm, Zamość, aby zapoznać się z polską architekturą. I tak np. sufit w łączniku między Salą Marmurową a kuluarami Sali Kongresowej zdobią kasetony bardzo podobne do tych z Wawelu. Tylko, że zamiast głów wawelskich są w nich wycinanki ludowe. Kiedy już się patrzy w górę, warto zwrócić uwagę na ogromne, kryształowe żyrandole wykonane przez polskie huty szkła w Wałbrzychu i Szklarskiej Porębie. Wszystkie żyrandole wiszą od początku istnienia Pałacu.
Z łącznika przejście prowadzi już bezpośrednio do kuluarów Sali Kongresowej. Mimo upływu lat to ciągle jedna z najlepszych w Warszawie sal widowiskowo-kongresowych. Wygodna i uniwersalna. Może służyć koncertom, spektaklom, projekcjom filmowym, zjazdom, kongresom. Przy fotelach są słuchawki do tłumaczeń symultanicznych i pulpity do sporządzania notatek. Sala pomieści 3 tysiące ludzi.

Salonik Breżniewa

Reklama

Kulisy Kongresowej zajmują oczywiście garderoby, ale są tam także tzw. miejsca sekretne, niegdyś bardzo pilnie strzeżone. To np. mały gabinet, zwany salonikiem Breżniewa, chociaż nie tylko on z niego korzystał. Kiedy któryś z przywódców partyjnych zmęczył się obradami zjazdu czy kongresu, znikał w saloniku. Mógł się tam przespać na skórzanej kanapie, odpocząć na wygodnym fotelu, skorzystać z barku. Dziś wystrój pomieszczenia niewiele się zmienił i, mówiąc szczerze, nie zachwyca.
Pod sceną Kongresowej znajduje się natomiast tzw. prezydium na 52 miejsca, używane podczas partyjnych zjazdów, kiedy to było wysuwane na scenę. Od lat już nikt z niego nie korzysta, ale mechanizm się zachował.
W Kongresowej ciągle odbywają się jakieś imprezy. Odbyło się już ich ponad 11 tysięcy. Obchodzono tu dożynki, zjazdy partyjne, koncerty zespołów pieśni i tańca, śpiewali Jan Kiepura i Mick Jagger, grały zespoły jazzowe w ramach festiwalu Jazz Jamboree.
Z kuluarów Kongresowej łatwo przedostać się do innych części Pałacu. I chociaż gmach jest ogromny, wewnątrz w ogóle się tego nie czuje. Mijając kilka kameralnych saloników, pokoików czy większych sal, szybko znajdziemy się na 4 kondygnacji. Są tu 4, duże sale wystawowe. W przeszłości służyły także do urządzania bali sylwestrowych. Każda sala ma swojego patrona, dzięki temu łatwo jest ją zidentyfikować.

Pomidory na dachu

Specjalnymi, najszybszymi w Polsce windami w ciągu kilkunastu sekund można wjechać na 30 piętro, gdzie urządzono taras widokowy. Znajduje się na wysokości 115 metrów od poziomu ul. Marszałkowskiej. - Według zamierzeń architekta, to wcale nie miał być taras przeznaczony na przyjmowanie chętnych do podziwiania widoków. Po prostu miała być tam tylko kameralna kawiarenka. Ale wraz z upływem czasu coraz więcej ludzi wjeżdżało na górę i, chcąc nie chcąc, taras widokowy powstał - wyjaśnia Hanna Szczubełek.
W latach 60. i 70. taras upodobali sobie samobójcy. Zginęło kilka osób. Dlatego zdecydowano się na założenie kraty i dziś skok stamtąd jest po prostu niemożliwy. Ale możliwe jest podziwianie pięknej panoramy Warszawy. Można także dostrzec rosnące na dachach niższych kondygnacji Pałacu liczne gatunki roślin, m. in.: pałkę wodną, pomidory, śliwy i jabłonie. A kto będzie miał szczęście, może ujrzy parę sokołów wędrownych, które założyły gniazdo pod iglicą. Na pewno wybierając się na 30 kondygnację, warto zabrać lornetkę.
Na szczycie Pałacu, pod Iglicą, warto zwrócić uwagę na ogromny, największy w Europie zegar. Jego cztery tarcze mają średnice po 6 metrów. Jest to zarazem najwyżej położony zegar wieżowy na świecie. Widoczny jest z odległości ponad 10 km, a godzinę można odczytać, jeżeli ktoś ma dobry wzrok, nawet i z 4, 5 km.

Koty na etacie

Reklama

Ale z samej góry przenieśmy się na sam dół, do piwnic. O nich też krążą legendy, że są ogromne, zawierają tajne przejścia i schrony. Tymczasem piwnice mają tylko 2 kondygnacje i nie ma tam żadnych schronów, ale magazyny, warsztaty, szatnie pracowników. Jest tam też centralna dyspozytornia Pałacu. - To serce budynku, jeżeli chodzi o jego działalność techniczną. Tu całą dobę kontrolujemy prawidłowość funkcjonowania urządzeń i służb technicznych Pałacu - wyjaśnia pan Jerzy, kierownik dyspozytorni głównej.
Piwnice to prawdziwe królestwo... kotów. Jest ich 25 i są na utrzymaniu, można powiedzieć na etacie, zarządu Pałacu. Dzięki ich obecności nie ma myszy i szczurów.

Kilka tysięcy turystów dziennie

Podstawowe funkcje Pałacu, pomimo upływu prawie 50 lat, nie zmieniły się. Gmach nadal pełni funkcje kulturalne i naukowe. Role kulturotwórcze pełnione są przez użytkowników tzw. powierzchni bocznych, czyli teatry (Dramatyczny, Studio, Lalka), Muzeum Techniki i Pałac Młodzieży. Dużo jest także imprez kulturalnych organizowanych w głównych salach Pałacu. Wymieńmy chociażby Międzynarodowe Targi Książki.
Pałac tętni życiem od rana do wieczora. Pracuje tu kilka tysięcy osób w ponad 70 firmach. Są wyższe uczelnie, towarzystwa naukowe, szkoły średnie, kancelarie adwokackie. W sezonie letnim gmach odwiedza 5, 6 tysięcy turystów dziennie. - Utrzymanie takiego gmachu wymaga ogromnych pieniędzy, w granicach 35 mln zł rocznie. Pałac trzeba też nieustannie remontować. Samych powierzchni zewnętrznych bocznych jest 126 tysięcy metrów kwadratowych. Zwykłe oczyszczenie tego to koszty idące w dziesiątki milionów złotych - mówi Lech Isakiewicz, prezes Pałacu. Podkreśla, że chciałby doprowadzić do tego, aby gmach stał się centrum kongresowym z prawdziwego zdarzenia. Klientów chce pozyskać głównie marką. - Nie da się bowiem ukryć, że Pałac Kultury jest w tej chwili, obok Syrenki i kolumny Zygmunta, najbardziej rozpoznawalną ikoną Warszawy - konkluduje prezes Isakiewicz.

Do końca sierpnia wszyscy chętni mogą zwiedzić z przewodnikiem zakamarki Pałacu Kultury. W czasie ponad godzinnej wycieczki można zobaczyć miejsca do tej pory dostępne tylko dla nielicznych, m.in.: garderoby Sali Kongresowej, salonik Breżniewa, prezydium pod sceną wysuwane podczas zjazdów, salę Pen Clubu, salę Warszawską - miejsce obrad Rady Warszawy, pomieszczenia na IV i VI piętrze. Wycieczka skończy się na tarasie widokowym na 30 kondygnacji. Wycieczki odbywać się będą od poniedziałku do soboty o 10.00 i 14.00. Obowiązuje wcześniejsze zgłoszenie pod numerem telefonu: 656-63-45 lub na adres: wycieczka@pkin.pl

Podziel się:

Oceń:

2004-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach religii, ale wyboru między religią a etyką

2026-09-17 07:19
Bp Wojciech Osial

BP KEP

Bp Wojciech Osial

Nie chcemy wprowadzać przymusu uczestnictwa w lekcjach religii. Uczeń może wybrać: albo lekcje religii, albo etyka, ale jakieś wychowanie do wartości w szkole musi być - powiedział PAP przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Wojciech Osial.

Więcej ...

Rozpoczęła się rozprawa odwoławcza ws. zabójstwa ks. Grzegorza Dymka

2026-09-17 14:14
Ks. Grzegorz Dymek

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Grzegorz Dymek

Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach rozpoczęła się w czwartek rozprawa odwoławcza Tomasza J., oskarżonego o zabójstwo ks. Grzegorza Dymka, proboszcza parafii NMP Fatimskiej w Kłobucku. Orzekający w I instancji Sąd Okręgowy w Częstochowie skazał J. na 20 lat więzienia.

Więcej ...

Włochy: będą przepisy w sprawie limitu uczniów z rodzin imigrantów i zakazu burki i nikabu

2026-09-20 15:59

Adobe Stock

Premier Włoch Giorgia Meloni ogłosiła w niedzielę, że jej rząd przygotowuje projekt ustawy, wprowadzający limit uczniów z rodzin cudzoziemców w klasie i zakaz noszenia muzułmańskich nakryć, zasłaniających twarz w szkole. Ponadto rodzice uczniów, którzy mają problemy ze szkolną integracją, będą mieli obowiązek nauki języka włoskiego.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

Kościół

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który...

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Kościół

102 metry! Powstaje drugi pod względem wysokości krzyż...

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Wiadomości

Wojewoda lubelski: w regionie uruchomiono 630 syren, w 120...

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Kościół

Bp Osial: nie chcemy przymusowego udziału w lekcjach...

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Wiara

Nowenna do św. Stanisława Kostki

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Kościół

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...

Kościół

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z...