Reklama

Przyjaciele

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O przyjaźni można pisać książki, bo chociaż nie sposób powiedzieć o niej wszystkiego, zgłębianie jej istoty i rozważanie rodzajów relacji między przyjaciółmi porusza w człowieku myśli ważne dla niego samego i dla innych. Nie jest też rzadkością zatrzymanie się nad dewaluacją tego słowa w dzisiejszym świecie: wielu nazywa przyjacielem kogoś, kto ze względu na swój majątek lub znajomości jest „przydatny”. Mówienie o nim jako o przyjacielu jest sposobem na zdobycie zaufania w towarzystwie, a zwracanie się do niego w ten sposób - nawet rodzajem szantażu, przygotowaniem gruntu na przewidywane prośby i „załatwianie” spraw. Wzrost znaczenia wartości materialnych z jednej strony zagraża przyjaźni, z drugiej zaś - stanowi przeciwny punkt odniesienia i w ten sposób eksponuje przyjaźń jako bezinteresowny dar z siebie.
Przyjaciół zdobywamy przez całe życie. Spotykamy ich w szkole i w pracy; w miejscach, gdzie spędzamy wiele czasu i tam, gdzie pojawiamy się może tylko raz w życiu. Niektórych przyjaciół poznajemy, jak mówi przysłowie, w biedzie, ale niekoniecznie we własnej: czasem to my mamy okazję pomóc komuś, stając się przyjacielem i zyskując wzajemność. Jeszcze inni wkraczają w nasze życie powoli, żyjąc gdzieś obok nas przez całe lata, dopóki obrót wydarzeń nie wydobędzie na światło dzienne jakiegoś szczegółu, zbieżności zainteresowań czy wspólnych problemów, które zbliżą i zapoczątkują nową, głębszą relację.
Nie tak dawno nowy etap w moim życiu, który rozpoczął się od przeprowadzki do nowego miasta i wejścia w środowisko nowej pracy, wzbudził we mnie refleksję na temat przyjaciół. Większość przyjaźni w moim życiu było wynikiem wspólnej nauki, wspólnego mieszkania i przebywania razem, a także wspólnej modlitwy i śpiewu. Od chwili rozpoczęcia studiów dane mi było również zawierać wiele przyjaźni wśród profesorów, których poznawałam w Polsce i za granicą. Wszystkie te relacje miały swój początek w jakimś spotkaniu, rozmowie, uśmiechu - przychodziły nieoczekiwanie, jak kwiaty, które zauważa się nagle w ogrodzie i dopiero wtedy zaczyna się o nie dbać.
Pozostając przy tym porównaniu, są też przyjaźnie podobne do kwiatów, które trzeba ostrożnie zasiać, podlewać z nadzieją i niepokojem, i czekać na dzień, kiedy być może zakwitną. Takie doświadczenie stało się moim udziałem, kiedy od wszystkich mieszkających w pobliżu przyjaciół oddzielił mnie ów wyjazd w nieznane, do miasta, w którym o moim istnieniu wiedział jedynie mój pracodawca oraz człowiek, który wynajął mi mieszkanie. Wprawdzie świat kurczy się ostatnio w zawrotnym tempie i bywa, że łatwiej mi porozmawiać za pośrednictwem Internetu z Crystal w USA niż z Asią w Krakowie, ale jest to oczywiście kontakt ograniczony. Przyjaciele „w zasięgu ręki” pomagają otrząsnąć się po ciężkim dniu, nierzadko potrzebując od nas tego samego. Czasem wystarczy sama obecność, wspólne przebywanie czy kilka słów. Nadzieja na spotkanie z przyjacielem, nawet gdy oczekiwanie jest długie, zmienia perspektywę; każda godzina, trudna czy pogodna, zbliża nas do radości, na którą czekamy. „Droga przez las nie jest długa, jeśli kocha się osobę, którą idzie się odwiedzić”.
Początek nowego etapu życia uświadomił mi, że na pięknym beskidzkim polu kwiaty przyjaźni trzeba dopiero zasiewać; do dziś niektóre wypuściły już pędy wystarczająco długie, aby cieszyć się ich istnieniem. Jeden z takich kwiatów rośnie na uroczej przełęczy w Beskidzie Śląskim. Do stojącego tam zajazdu trafiłam po całodniowej górskiej wędrówce z rodzicami. Ze względu na późną porę spędziliśmy tam niewiele czasu, ale idąc dalej pomyślałam, że bardzo chciałabym wracać do tej chatki pośród gór i słuchać niezwykle zajmujących, sięgających czasem daleko w przeszłość opowieści właściciela. W najbliższy wolny dzień wybrałam się tam ponownie, z nadzieją podtrzymania zawartej przelotnie znajomości. Stopniowo wszystkie trasy w okolicy zaczęły prowadzić na tę jedną przełęcz. A chociaż państwo, do których należy zajazd mają często ręce pełne roboty ze względu na liczną klientelę, zawsze znajdują dla mnie chwilę - i chwile te są warte każdorazowej godzinnej jazdy w zatłoczonym autobusie, a potem jeszcze dłuższej pieszej wędrówki, w zależności od szlaku. Szlak w wielu przypadkach zmienił się w ścieżkę prowadzącą do domu przyjaciół, a oczekiwanie stało się piękniejsze dzięki byciu oczekiwanym. Ziarno padło na żyzną glebę.
Literatura i życie dostarczają niezliczonych inspiracji na temat łączącego ludzi wzajemnego przywiązania. Dzieląc się cząstką tego, co jest naszym udziałem, można mieć nadzieję, że myśli te wzbudzą w kimś refleksję prowadzącą do dobra, a nam samym ukażą w nowym świetle to, co wyrażamy słowami. Życzę wszystkim i sobie, abyśmy wszystkie kwiaty przyjaźni, te sadzone własnoręcznie i te, które rozkwitły jak nieoczekiwany dar, umieli pielęgnować tak, jak na to zasługują: z miłością.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2004-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Papież do Polaków: Niech pielgrzymowanie na Jasną Górę umocni wiarę i nadzieję

2026-08-05 10:46

Vatican Media

Niech to świadectwo, trud drogi, wspólna modlitwa i spotkanie z Maryją umocnią wiarę i nadzieję rodzin oraz wspólnot - wskazał Leon XIV w przesłaniu do Polaków podczas audiencji generalnej. Ojciec Święty przypomniał, że „w tych dniach z wielu polskich diecezji na Jasną Górę zmierzają piesi pielgrzymi”.

Więcej ...

Kanada: ustawa o „mowie nienawiści” zamknie usta katolikom? Obawy o wolność religijną

2026-08-05 13:21
W Kanadzie wprowadzono ustawę o „mowie nienawiści”

Adobe Stock

W Kanadzie wprowadzono ustawę o „mowie nienawiści”

Kanadyjska nauczycielka i eseistka Marie Brousseau ostrzega, że przyjęte w Kanadzie przepisy dotyczące „mowy nienawiści” mogą ograniczać wolność wyznania i swobodę wypowiedzi chrześcijan. Jej zdaniem nowe regulacje utrudniają publiczne wyrażanie sprzeciwu wobec kwestii takich jak aborcja, eutanazja, operacje zmiany płci u nieletnich czy małżeństwa osób tej samej płci.

Więcej ...

Europa: rośnie liczba ataków na chrześcijan. „Problem przez lata był niedostrzegany”

2026-08-05 18:09

Karol Porwich/Niedziela

Według najnowszych danych liczba ataków na chrześcijan i instytucje chrześcijańskie w Europie wyraźnie rośnie. Czy mamy do czynienia jedynie z pojedynczymi przestępstwami, czy raczej z szerszym zjawiskiem? Jaką rolę odgrywają w tym zmiany społeczne, ekstremizm polityczny i terroryzm islamistyczny? Czy skala problemu jest dostatecznie dostrzegana przez polityków i opinię publiczną? - na te pytania Christiana Peschkena odpowiada Anja Tang z OIDAC Europe

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili...

Kościół

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili...

Przewodniczący Episkopatu spotkał się z Ministrem Spraw...

Kościół

Przewodniczący Episkopatu spotkał się z Ministrem Spraw...

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Wiara

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Wiadomości

Na Madagaskarze masowo znikają dzieci

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....