Konkurs dożynkowy
Dożynki tradycyjnie rozpoczęły się od wyboru najpiękniejszego wieńca. W tym roku wystawiono 32 wieńce z różnych części diecezji. Wyróżniono 3: z Bogucina Dużego, Kąpiołek i Chechła. „Przeważały wzory eucharystyczne, ale nie brakowało też innych. Był m.in. orzeł, kula ziemska. Generalnie wieńce przygotowywano według ustalonego kanonu, który zakłada, że powinna je tworzyć kompozycja 4 rodzajów zboża, owoców i kwiatów” - powiedziała Niedzieli Anna Dudek z Wydziału Polityki Społecznej w Starostwie Powiatowym w Olkuszu, przedstawiciel organizatora imprezy.
Bez Boga ani do proga
„Nie potrafi zrozumieć sensu pracy rolników oraz dzielenia się chlebem ktoś, kto nie potrafi dziękować, kto nie umie wznieść swego serca i myśli do Boga - Dawcy wszelkich darów” - powiedział na początku dziękczynnej Mszy św. ks. kan. Marek Szeląg, proboszcz parafii w Chechle, gospodarz tegorocznych dożynek.
Faktycznie nie było smutnych osób na dożynkach, począwszy od strażaków, przez członkinie Kół Gospodyń Wiejskich, a skończywszy na młodzieży. „Zgromadzeni w przepięknym kościele w Chechle pragniemy złożyć podziękowania za dar chleba dobremu Bogu, gdyż wiemy, że obfite plony to nie tylko wynik wysiłku rolników, ale jest to przede wszystkim łaska otrzymana od Stwórcy” - podkreślił ks. kan. Władysław Jaśkiewicz, diecezjalny duszpasterz rolników.
„Przechadzając się wśród wieńców, które przed Eucharystią zgromadziliście przed świątynią, byłem pełen podziwu wobec waszej kultury duchowej. Przynieśliście tutaj piękne owoce naszej ziemi i waszych rąk. Od setek lat dziękujemy w ten sposób Bogu. Ufam, że dzisiejsze spotkanie nie będzie jednorazowym aktem wiary, ale znakiem, że do Boga odnosicie całe życie” - powiedział w czasie homilii bp Adam Śmigielski SDB. Kaznodzieja przypomniał również, że prawda o człowieku stanowi o jego wielkości. „A ta wielkość objawia się w tym, że mamy jedną twarz, nie nosimy masek, nie jesteśmy zakłamani ani obłudni. I ludzie tego oczekują od posłów, wojewody, władz samorządowych i od swojego biskupa także” - przekonywał. „I aby to osiągnąć należy być człowiekiem pokornym o otwartym sercu, tak jak św. Brat Albert - patron naszej diecezji” - dodał Ksiądz Biskup.
Wieś nie może kojarzyć się z niedostatkiem
W wojewódzkich dożynkach wziął udział biskup senior z diecezji radomskiej Edward Materski, który przewodniczył Liturgii w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Skałkowej w Podzamczu. Zanim jednak dożynki rozpoczęły się na dobre, dzień wcześniej rolnicy prezentowali tegoroczne plony na przygotowanych przez siebie stoiskach. Michał Kowalczyk, starosta wojewódzkich dożynek, podkreślił, że liczy na poprawę warunków w rolnictwie w związku z wejściem do UE. „Musi wreszcie przyjść zielone światło dla polskiej wsi. Na świecie nie ma takiego rolnictwa, które samo z siebie rozwijałoby się i całkowicie reformowało, stąd liczymy na pomoc państwa” - podkreślił Starosta.
A po Eucharystii, zarówno w Chechle jak i Podzamczu, przyszedł czas na zabawę.
Pomóż w rozwoju naszego portalu




