Reklama
Zgodnie z dokumentacją w latach 1939-1957 w Rosji Sowieckiej zginęło 11 mln Polaków. Do dzisiaj nie możemy doprosić się od Rosji dokumentu uznającego ten czyn jako ludobójstwo. Dlatego musimy o tym wciąż
mówić i to głośno mówić - powiedział Wojciech Seweryn, syn polskiego oficera zamordowanego w Katyniu i jednocześnie przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika Katyńskiego w Chicago. Granitowy krzyż
tego pomnika wznoszący się dumnie tuż koło głównej bramy wjazdowej na cmentarz św. Wojciecha przy 6800 N. Milwaukee w Niles pod Chicago, został poświęcony w przedostatnią niedzielę września. Uroczystego
poświęcenia dokonali: proboszcz z parafii na Jackowie ks. Michał Osuch, proboszcz kościoła św. Konstancji - ks. Tadeusz Dzieszko i rektor Seminarium Duchownego - ks. Andrzej Iżyk.
Chicagowski pomnik jest dla nas wszystkich symbolem narodowej pamięci, czytamy w komunikacie opublikowanym przez Komitet Budowy. Jest symbolem męczeńskiej śmierci Polaków, którzy w czasie II wojny
światowej ponieśli męczeńską śmierć na nieludzkiej ziemi sowieckiej.
- Zakończyliśmy dopiero część prac związanych z budową pomnika. Gotowy jest już granitowy krzyż i kamienne stopnie. Za kilka miesięcy, oczywiście w miarę gromadzenia niezbędnych funduszy, dostawimy
granitowego orła oraz uporządkujemy teren wokół pomnika, dodaje Wojciech Seweryn. - Granitowy orzeł będzie miał u samej podstawy blisko 30 cali grubości i ma się zwężać do góry. Będzie znacznie
szerszy niż makieta dziś tu nam pokazywana - zapewnia Przewodniczący. - Na dole umieścimy blok granitowy, na którym po obu stronach widnieć będą, rzeźbione w brązie, krzyże Virtuti Militari.
Na czarnym granicie pojawię się napisy wyjaśniające: komu pomnik jest poświęcony - oczywiście po polsku i angielsku. Granitowy blok ozdobią dwie płaskorzeźby, jedna przedstawiająca Sybiraków, a
druga - stojących tyłem polskich żołnierzy z rękoma związanymi na plecach. Na samym środku już dziś mamy oryginalną granitową tablicę, upamiętniającą wbudowanie tu kamienia węgielnego. Dokonał tego
osobiście, przed prawie trzema laty, Prymas Polski kard. Józef Glemp.
Zdaniem Wojciecha Seweryna bardzo trudno już dziś określić, kiedy dokładnie prace przy Pomniku Katyńskim w Chicago dobiegną końca. Wszystko zależy od szybkości gromadzenia niezbędnych funduszy. -
Należy zaznaczyć, że wciąż mamy ogromną pomoc ze strony lokalnych władz Kościoła i wielu ludzi dobrej woli - wyjaśnia Przewodniczący Komitetu Budowy. - Tutaj, gdzie dziś stoi pomnik, tuż koło
głównej bramy wjazdowej na cmentarz, pod ziemią przebiegały główne połączenia kanalizacyjne i kable energetyczne zasilające cały cmentarz. Wszystkie koszta związane z przeniesieniem tego uzbrojenia pokrył
w całości zwierzchnik archidiecezji chicagowskiej, kard. Francise George - było to ponad 21 tys. dolarów. Sądzę, że przy takim poparciu dokończymy ten pomnik szybko.
Jak się dowiedziałem, to co już zostało wykonane, kosztowało ok. 100 tys. dolarów. Potrzebne jest drugie tyle.
- Dziś jedynie krzyż i kamienne stopnie nie stanowią dekoracji - powiedział mi współtwórca pomnika, Krzysztof Guzek. - Orzeł widoczny dziś to jedynie makieta, podobnie jak kamienne
głazy leżące przed pomnikiem. W miarę funduszy będziemy starali się jak najszybciej zakończyć wszelkie prace. Mam nadzieję, że zdążymy na przyszłoroczną 66. rocznicę wydarzeń w Katyniu.
- Pamiętam doskonale, jak uciekaliśmy z tamtych terenów po wkroczeniu sowietów - mówi starsza pani przyglądająca się ze łzami w oczach monumentalnemu krzyżowi. - Przechodziliśmy
przez rzeczkę. Jedna z kobiet, matka trojga dzieci, zaczęła topić jedno, a później drugie dziecko. Gdy próbowaliśmy ją powstrzymać, wyjaśniła, że z trójką maluchów nie da rady uciekać, a nie pozwoli,
aby jej dzieci zginęły w męczarniach z rąk sowietów. To jest straszne, co oni z nami wyrabiali.
Poświęcenie krzyża katyńskiego, to jedynie preludium. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mogli uczestniczyć w poświęceniu całego Pomnika Katyńskiego.
Uroczystość poświęcenia krzyża katyńskiego na cmentarzu św. Wojciecha w Niles, związaną z 65. rocznicą napaści sowieckiej na Polskę, podzielono na dwie części. Pierwsza to Msza św. koncelebrowana w bazylice
św. Jacka, którą odprawiał bp Tadeusz Jakubowski w asyście ks. Michała Osuch, ks. Tadeusza Dzieszko, ks. Andrzeja Iżyk i ks. Stanisława Jankowskiego. Homilię pełną treści patriotycznej wygłosił ks. Tadeusz
Dzieszko. Słowa wdzięczności Bogu i ludziom przekazał inicjator i projektant budowy pomnika Wojciech Seweryn, mówiąc:
„Dzięki składamy Bogu Wszechmogącemu i Matce naszej, Matce Syna Bożego, że po kilku latach zmagań i dużym trudzie stanął krzyż katyński... musimy również podziękować przy tej okazji ludziom
wielkiego serca. Tym człowiekiem jest ks. Tadeusz Dzieszko. To dzięki niemu i dużej pomocy bp. Tadeusza Jakubowskiego po dwóch latach zmagań dostaliśmy miejsce na cmentarzuu św. Wojciecha w Niles. Wcześniej
było to niemożliwe i wydawało się, że cała sprawa upadnie.
Dużą pomoc otrzymujemy też od ks. Michała Osucha, który poświęcając krzyż, powiedział: „Niech ten krzyż będzie łaską u Boga dla tych, którzy zginęli niewinnie, i niech będzie błogosławiaństwem
dla nas, a szczególnie dla przyszłych pokoleń”.
„Ks. Michał Osuch jest naszą podporą we wszystkich trudnościach na co dzień - serdeczne Bóg zapłać” - powiedział W. Seweryn, autor dekoracji w kościele oraz na cmentarzu, organizator
uroczystości.
W przyszłości pomnik zostanie przekazany pod opiekę harcerstwu i księżom zmartwychwstańcom. Pomysłodawcą Pomnika Katyńskiego jest Wojciech Seweryn, syn oficera polskiego, który zginął w Katyniu. Wnuk
i wnuczka pana Seweryna niosły dary ofiarne podczas Mszy św., modląc się za wszystkich pomordowanych w Katyniu.
Druga część uroczystości odbyła się na cmentarzu św. Wojciecha w Niles. Występ chóru im. Fryderyka Chopina pod dyrekcją Eugeniusza Ballarina wzbogacił muzycznie uroczystość. Wojciech Seweryn objaśniał
symbolikę elementy krzyża, przytaczając krótką historię budowy. Uroczystego poświęcenia krzyża dokonał ks. Michał Osuch wspólnie z ks. Andrzejem Iżykiem i ks. Tadeuszem Dzieszko. W uroczystości wziął
udział prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Krzysztof Kurczaba, Alderman Marek Dobrzycki, prezes Związku Klubów Polskich Edward Mika oraz licznie zgromadzone organizacje polonijne, szczególnie kombatanckie
kluby zrzeszone przy Związku Klubów Polskich, który jest głównym sponsorem budowy Pomnika Katyńskiego. Uwagę zwracali ułani im. T. Kościuszki oraz dzieci i młodzież z Sobotniej Szkoły Polskiej im. kard.
Stefana Wyszyńskiego przy bazylice św. Jacka i szkoły im. św. Jakuba, szkoły im. Wincentego Witosa.
Jan Jaworski - Rzecznik Ordynariatu Wojska Polskiego
W imieniu Zarządu Komitetu Budowy Pomnika Katyńskiego pragnę podziękować za pomoc w przygotowaniu i uświetnieniu uroczystości poświęcenia krzyża: dzieciom, młodzieży i harcerstwu ze szkół działających
przy bazylice św. Jacka, św. Jakuba i Wincentego Witosa, ułanom im. T. Kościuszki, organizacjom weteranów i polonijnym, Wiesławowi Giżyńskiemu, właścicielowy firmy Granitte Gallery, który włożył wiele
pracy przy montowaniu tablic, postumentów i symbolu orła, Krzysztofowi Guzek za przygotowanie symbolu orła i postumentów tablic, wszystkim, którzy aktywnie uczestniczyli w uroczystości, Józefowi Homik
- organiście z bazyliki św. Jacka, solistce Katarzynie Glewskiej, studentce Akademii Muzycznej w Katowicach.
Szczególne podziękowania składam księżom, bp. Tadeuszowi Jakubowskiemu, ks. Tadeuszowi Dzieszko i ks. Michałowi Osuchowi za umożliwienie nam zorganizowania uroczystości oraz ks. Andrzejowi Iżykowi
i ks. Stanisławowi Jankowskiemu, którzy byli w asyście Mszy św. Wszystkim, którzy przybyli na tę uroczystość, z serca dziekujemy.
Prezes Wojciech Seweryn - Komitet Budowy Pomnika
Pomóż w rozwoju naszego portalu