Reklama

Po spotkaniu ekumenicznym w Portugalii

Drogą Ewangelii do Lizbony

Niedziela podlaska 6/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chwile dla Boga i bliźniego

Pobyt w Lizbonie to nie tylko wycieczka, ale przede wszystkim pielgrzymka, Pielgrzymka Zaufania przez Ziemię, celem której jest niesienie przesłania pokoju i jedności międzyludzkiej. Chwile spędzone na modlitwie z braćmi, z ogromną rzeszą wiernych różnych wyznań, z różnych części Europy, a nawet świata, natchnęły nas nadzieją na lepsze jutro. Tysiące młodych serc spotkało się, aby dzielić się świadectwem miłości Boga, by budować mosty przyjaźni. W chwilach refleksji, medytacji spojrzeliśmy na swoje życie i na świat wokół, odkrywając, że wiara w Boga daje twórczy zapał i moc inwencji, aby trwać i sprawiać radość innym. Dzięki Panu można odnaleźć szczęście i spełnienie w codziennym życiu. Ogromnym doświadczeniem duchowym były spotkania i rozmowy z goszczącymi nas parafianami. Dzięki nim dostrzegliśmy, że razem stanowimy jedną wielką rodzinę, którą jednoczy Bóg Ojciec.

Uroki Lizbony

Reklama

Czas między spotkaniami poświęciliśmy na zwiedzanie. Byliśmy zachwyceni widokiem palm, gajów oliwnych i alei wysadzanych drzewami pomarańczowymi. Chyba jak większość przybyszów z zimnych krajów nie mogliśmy się powstrzymać, by nie skosztować pomarańczy zerwanej z drzewa. Lizbona to prawdziwa metropolia, duże i nowoczesne miasto, ale nie pozbawione swych uroków. Szczególnie piękna jest stara dzielnica Alfama. Charakteryzuje się ona bardzo stromymi i wąskimi uliczkami oraz budynkami zdobionymi płytkami azulejos. Do krajobrazu miasta należy zaliczyć także widok suszącej się bielizny za okienkami licznych kamieniczek. Z wyżej położonych partii tej dzielnicy rozciąga się niesamowicie piękna panorama czerwonych dachów miasta oraz delty Tagu. Wielką atrakcją tej części Lizbony są stare drewniane tramwaje, sprzed stu lat, kolejki szynowe, windy i urokliwe wąskie schodkowe przesmyki między budynkami. Wchodząc pod górę i zbiegając w dół, nie sposób nie zauważyć ogromnej ilości małych, zaklętych w czasie kościółków. Główną ozdobą dzielnicy jest ruina Castelo de S. Jorge, w której można posłuchać tradycyjnej portugalskiej, owianej legendami muzyki fado. W innej części miasta, zwanej Belem, zwiedzających przyciąga ogromne gotyckie Monasterio dos Jeronimos (klasztor Hieronimitów), wokół którego rozciągają się wspaniałe ogrody. Zaś nad samą rzeką Tag stoi wizytówka miasta - manuelińska wieża Torre de Belem, zachwycająca swym bajkowym kształtem. Po przeciwnej stronie zatoki Tejo widać statuę Christo Rei (Chrystusa Króla), podobnie jak w Rio de Janeiro, opiekuńczo rozciągającego ramiona nad miastem. Oba brzegi łączy najdłuższy wiszący most w Europie (podobny do mostu w San Francisco), 3-kilometrowy Ponte de 25 Abrii.
Jako miejsce spotkań Taizé wybrano hale Expo ’98. Nowoczesne budynki wystawy zachwycały nocną iluminacją. W dzień warto było wybrać się do oceanarium i przejechać się kolejką linową, z której roztaczał się wspaniały widok na tereny Expo oraz najdłuższy most w Europie - 18-kilometrowy Ponte Vasco da Gama. Jedno popołudnie poświęciliśmy na zwiedzanie okolic Lizbony. Naszym celem była Sinta - małe, malownicze miasteczko, dawna rezydencja portugalskich królów i magnatów. Kręte uliczki, malownicze zaułki, rokokowe wille, piękne drewniane domki sprawiały wrażenie baśniowej krainy. Na wzgórzu nad miastem wznosi się zamek Maurów, po którym spacery mrożą krew w żyłach i przyprawiają o napady lęku wysokości. Na tej samej górze, wtopiony w podzwrotnikowy gaj, stoi bajkowy, kolorowy, pełen zagadek Palacio National de Pena. Aby się dostać na górę, wsiedliśmy do autobusu. Głównymi pasażerami okazali się pielgrzymi z Taizé, ale było nas tylu, że pojazd pracując na najwyższych obrotach, nie był w stanie jechać dalej. Przegrzał się silnik i podróż na górę zakończyła się już u jej podnóża. Kolejny etap drogi wszyscy pokonali piechotą. Po pół godzinie przyjechał kolejny autobus i ten omal nie podzielił smutnego losu poprzednika. Na bardziej stromych podjazdach kierowca prosił, aby pasażerowie pokonali ten kawałek na piechotę. Po tych przygodach postanowiliśmy pojechać na przylądek Cabo da Roca, czyli najdalej wysunięty na zachód skrawek naszego kontynentu. Stojąc nad liczącym 140 metrów urwiskiem, czuło się zew oceanu. Chcieliśmy zamoczyć nogi w Atlantyku, dlatego następnym celem była plaża w Cascais. Pomimo że w Portugalii także panuje zima, to jednak temperatury wahają się w granicach 15 ºC, dla zahartowanych Bałtykiem Polaków to pogoda w sam raz na orzeźwiającą kąpiel. Zmęczeni, ale szczęśliwi zdążyliśmy jeszcze na wieczorną modlitwę z Bratem Rogerem. Dziękowaliśmy Bogu za wspaniały dzień i za Rodziców, którzy pozwolili nam wyjechać, za organizatorów, którzy dbali o nasze bezpieczeństwo, za wspólnotę Taizé, która organizując spotkania w różnych miastach Europy, przybliża ludzi ludziom, dając możliwość poznawania kultury innych społeczności oraz wspólnego dzielenia radości życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sylwestrowy skok w Nowy Rok

Reklama

Wieczór sylwestrowy zaczęliśmy od modlitwy w łączności z narodami, które cierpią, modlitwy o pokój na świecie, a szczególności za ofiary tsunami. Po chwili zadumy i refleksji nadszedł czas na wspólną zabawę, było dużo śmiechu i radości. O północy składaliśmy sobie noworoczne życzenia. Kulminacyjnym momentem zabawy było tzw. święto narodów, na które przedstawiciele każdego kraju przygotowali zabawy dla wszystkich. Tak bawiliśmy się do ok. 2.00. Na zakończenie była dyskoteka. Oczywiście w czasie zabawy towarzyszyły nam niektóre rodziny, które nas przyjęły. Ku uciesze podniebień został przygotowany stół z różnymi smakołykami i napojami bezalkoholowymi. Po zabawie w salach przy kościele, pełni radości, udaliśmy się z życzeniami noworocznymi do naszych gospodarzy. Ta noc była bardzo krótka. W Nowy Rok o godz. 10.00 rozpoczęła się pożegnalna Msza św. Był to czas, by podziękować organizatorom spotkania, kolegom z innych krajów i pani Emilii, z którą wymieniliśmy się adresami. Po pożegnaniu w kościele, gospodarze, u których mieszkaliśmy, przygotowali obfity obiad. Przy posiłku obdarowaliśmy ich prezentami, które przywieźliśmy z Polski, ku naszemu zdziwieniu oni też obdarowali nas drobnymi upominkami. Potem wymieniliśmy się adresami i zaprosiliśmy państwa Martines do siebie, do Polski. Przyjeżdżając, sprawiliby nam wielką radość, bylibyśmy w stanie odwdzięczyć się za ich bezinteresowną gościnność. Czas naglił. W ostatniej chwili przed odpłynięciem naszego promu pan Augusto odwiózł nasz na przystań.

Cudowna Fatima

Mimo że był to już koniec naszej wizyty w Lizbonie, nostalgię po pożegnaniu powstrzymywała perspektywa wyprawy do Fatimy. Wszystkie autokary, które opuściły Lizbonę, udały się w kierunku sanktuarium. Kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi wyległo na plac przed bazyliką, gromadząc się przed kaplicą objawień. Niezwykłe doznanie bliskości Matki Bożej malowało wyraz głębokiego wzruszenia na twarzach pielgrzymów. Korzystając z chwili przed rozpoczęciem Liturgii, napełniliśmy butelki wodą święconą, a następnie zapaliliśmy świece w intencji naszej rodziny. Ściana, przy której zapalano świece, biła ogromnym żarem, nie tylko pochodzącym ze spalanego wosku, ale także żarem serc, nadziei i wdzięczności składanych Matce Bożej.

Zabrać ze sobą kawałek Lizbony

Część Lizbony przywieźliśmy w swoich sercach na Podlasie... Wspomnienia gościnności rodzin, otwartości ludzi, radości z przełamywania barier językowych, wspólnej zabawy na święcie narodów oraz piękno modlitwy tysięcy ludzi - na zawsze utkwią nam w pamięci. Byliśmy w Portugalii, ponieważ przyjęliśmy zaproszenie, aby razem poznawać miłość Boga, by iść do ewangelicznych źródeł: drogą modlitwy, wyciszenia i wspólnego poszukiwania. Każdy z nas mógł znaleźć lub odkryć ponownie sens swojego życia, odnowić swój zapał, odkryć swoje pragnienia. Aby to się udało, czerpaliśmy z rozważań Brata Rogera zawartych w liście do uczestników spotkania - „Przyszłość pełna pokoju”. Szczególnie dotarły do nas słowa: „W każdym człowieku mogą pojawić się wątpliwości. Nie ma w nich niczego niepokojącego. Chciejmy tylko usłyszeć Chrystusa, który szepcze w naszych sercach: Przeżywasz rozterki? Nie lękaj się, Duch Święty jest zawsze z tobą... Szczęśliwi, których serca są pełne prostoty! (...)
Człowiek prostego serca wie, że nie musi sam zrozumieć całej wiary. Mówi sobie: to, czego ja do końca nie pojmuję, inni rozumieją lepiej i pomogą mi iść dalej”.

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Przysięga wierności przed święceniami kapłańskimi

2026-05-22 22:06
Diakoni przysięgę złożyli przed rektorem seminarium.

Magdalena Lewandowska

Diakoni przysięgę złożyli przed rektorem seminarium.

– Bądźcie wiernymi przyjaciółmi Jezusa i niech doświadczenie tej przyjaźni prowadzi was do świętości – mówił do przyszłych kapłanów rektor seminarium ks. dr Michał Mraczek.

Więcej ...

Zmarł dr dr h.c. Krzysztof Czajkowski

2026-05-22 13:19

Archiwum

Więcej ...

Świdnica. Bp Marek Mendyk: kapłaństwo nie jest przywilejem

2026-05-23 15:09
Bp Marek Mendyk wraz z bp. Adamem Bałabuchem, bp. Ignacym Decem, neoprezbiterami oraz moderatorami seminarium duchownego po zakończeniu święceń kapłańskich w katedrze świdnickiej.

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Bp Marek Mendyk wraz z bp. Adamem Bałabuchem, bp. Ignacym Decem, neoprezbiterami oraz moderatorami seminarium duchownego po zakończeniu święceń kapłańskich w katedrze świdnickiej.

W wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego, 23 maja, katedra świdnicka wypełniła się modlitwą za nowych kapłanów Kościoła świdnickiego. Podczas uroczystej Eucharystii bp Marek Mendyk udzielił święceń prezbiteratu dwóm diakonom Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Świdnickiej: Pawłowi Baczmańskiemu z parafii św. Jerzego w Dzierżoniowie oraz Janowi Rudnickiemu z parafii Chrystusa Króla w Dzierżoniowie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Włochy: figura ojca Pio płacze krwią. Sprawę bada...

Kościół

Włochy: figura ojca Pio płacze krwią. Sprawę bada...

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które zauważa brak

Wiara

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie, które zauważa brak

TV Republika: Abp Galbas reaguje na wpis ks. Sowy o...

Wiadomości

TV Republika: Abp Galbas reaguje na wpis ks. Sowy o...

Majowe podróże z Maryją: Olsztyn - U Matki Bożej...

Kościół

Majowe podróże z Maryją: Olsztyn - U Matki Bożej...

Łask: usunięto wizerunek Matki Bożej z gmachu Urzędu...

Wiadomości

Łask: usunięto wizerunek Matki Bożej z gmachu Urzędu...

Oświadczenie rzecznika prasowego archidiecezji krakowskiej

Niedziela Małopolska

Oświadczenie rzecznika prasowego archidiecezji krakowskiej

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Nowenna do św. Rity

Wiara

Nowenna do św. Rity

Zwyciężczyni Eurowizji Dara:

Wiara

Zwyciężczyni Eurowizji Dara: "Myślę, że Bóg jest...