Reklama

KS. MARIUSZ FRUKACZ

„L’Osservatore Romano”: Dziedzictwo Benedykta XVI jest wielkie już teraz

2013-02-12 19:43

OR / Watykan/KAI

Na znaczenie wkładu Bendykta Xvi w życie Kościoła powszechnego zwraca uwagę w komentarzu redakcyjnym „L’Osservatore Romano”. Zatytułowany „Nowe drogi Benedykta XVI” podkreślono, że „na sercu leżała mu przyszłość wiary chrześcijańskiej na ziemi, i dlatego uznał za konieczne uczynić krok, który wiele zmieni”. Tłumaczenie polskie tego artykułu ukazało się na portalu: http://www.osservatoreromano.va.

Do najlepszego i najbardziej przejrzystego zrozumienia Kościoła Benedykta XVI dochodzi w chwili największego zdumienia i dezorientacji większości: kiedy Papież postanowił zrezygnować z pontyfikatu i oddać się modlitwie. Jego przemyślana i wolna decyzja – jak bywa w przypadku wszystkich tych, które otwierają nowe drogi w historii – będąca przedmiotem uwagi i gorących, rozmaitych komentarzy w całym świecie, przypieczętowuje spójność doktryny z praktyką chrześcijańską aktualnego Papieża. Kościół Benedykta XVI jest Kościołem wiary chrześcijańskiej. Nie wiary ogólnikowej czy abstrakcyjnej bądź ideologicznej, ale wiary w konkretną, historyczną osobę – Jezusa z Nazaretu, za którym idzie się na mocy dobrowolnej decyzji. On jest niezmiennie doskonałą syntezą miłości Boga do człowieka, którą wierni muszą przekładać na realną, konkretną miłość bliźniego. Ten kierunek ukazuje Ratzinger w ciągłości swojej myśli i działania: jako teolog, biskup i Papież.

Zaskoczeniem było, kiedy po wyborze, inspirując się ojcem zachodniego monastycyzmu, wybrał imię Benedykt, by na nowo ukazywać aktualność jego reguły życia opartej na głównej zasadzie, że niczego nie należy przedkładać nad Chrystusa. Jako Papież, Ratzinger zawsze szerzył i propagował tę regułę jako pierwszorzędny punkt odniesienia każdego chrześcijanina na każdym szczeblu odpowiedzialności. I w świetle tej zasady określił siebie zaraz po wyborze jako pokornego robotnika w winnicy Pańskiej.

Reklama

Benedykt XVI zdumiał także swoją pierwszą encykliką, poświęconą miłości Boga uznanej wraz z miłością bliźniego za cechę wyróżniającą tych, którzy wierzą w Ewangelię. Było bardzo wiele innych niespodzianek w działaniu „pod prąd” tego Papieża, aż po ostatnią: zejście ze sceny z zaskakującą godnością i naturalnością, ze świadomością, że łódź Piotrową prowadzi przede wszystkim Duch Boży. W ten sposób z nauczyciela wiary stał się świadkiem wiarygodności obietnic Boga, któremu warto poświęcić całe życie.

Dziedzictwo Benedykta XVI jest wielkie już teraz. A wyklarowane przez czas, okaże się jeszcze cenniejsze i lepiej zrozumiane, niż było do tej pory. Próba wyjaśniania go, wdając się w mroczne manewry, przed którymi trzeba się bronić, byłaby krzywdząca dla intelektualnej przejrzystości Papieża. Tak jak nie pojmuje wzniosłego znaczenia jego aktu ten, kto postrzega jego rezygnację jako ucieczkę przed odpowiedzialnością.

Trudnych momentów w życiu Kościoła nie brakowało przecież w ciągu ośmiu lat jego pontyfikatu; mierzył się z nimi i przezwyciężał je z pełnym zawierzeniem Bogu i podejmując rozwiązanie kwestii trwających od lat, które otrzymał w spadku.

Rezygnacja Benedykta ma miejsce w Roku Wiary i w 50. rocznicę rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II. To nie jest przypadkowy zbieg okoliczności, ale znak czasów, który Papież odczytał dla dobra Kościoła. Joseph Ratzinger jako młody teolog wniósł znaczny wkład w pomyślny przebieg Soboru, przyczyniając się do opracowania ważnych tekstów tego zgromadzenia. Później zabiegał na wszelkie sposoby, by zażegnać konflikty, jakie powstały wokół interpretacji wydarzenia soborowego, przedstawiając, jako Papież, drogę reformy Kościoła. Sobór nie zamierzał zmienić wiary chrześcijańskiej, ale rozważyć ją na nowo posługując się językiem dostosowanym do czasów i zrozumiałym w dzisiejszym świecie. Papież Benedykt czynił to z tolerancją, prostotą i konsekwencją, uciekając się nawet do najnowocześniejszych technik komunikacji, by głosić Jezusa Chrystusa wszystkim – pomyślmy o Dziedzińcu Pogan – a w szczególności nowym pokoleniom. Na sercu leżała mu przyszłość wiary chrześcijańskiej na ziemi, i dlatego uznał za konieczne uczynić krok, który wiele zmieni.

Tagi:
papież Benedykt XVI abdykacja

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

Nauka jest dla ciebie!

Nauka jest dla ciebie!

Proobronni

Proobronni

Rycerze Kolumba w obronie rodziny

Rycerze Kolumba w obronie rodziny

Katechezy z Janem Pawłem II

Katechezy z Janem Pawłem II

Komentarz dnia

Komentarz dnia

Przegląd prasy

Przegląd prasy

Polsko-niemieckie nabożeństwo ekumeniczne w Kościele Pokoju we Frankfurcie nad Odrą.

Polsko-niemieckie nabożeństwo ekumeniczne w Kościele Pokoju we Frankfurcie...

Urodzeni za wcześnie godnie pochowani

Urodzeni za wcześnie godnie pochowani

Inauguracja roku akademickiego 2019/2020 na PWT we Wrocławiu

Inauguracja roku akademickiego 2019/2020 na PWT we Wrocławiu

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem