Reklama

Na krawędzi

Katechizm współczesnego Polaka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jaś dwóch lat jeszcze nie ma, ale na pytanie: Kto ty jesteś?, dziarsko odpowiada: Polak mały! Co prawda jeszcze niedawno na pytanie: Gdzie ty mieszkasz?, odpowiedzi udzielał raczej dziwnej: W Bagdadzie, z Sindbadem, ale już zmienił zdanie i teraz mieszka między swymi, w polskiej ziemi. I na koniec też już nie buduje wieży, tylko w Boga wierzy. Tak, rośnie nam w rodzinie nowy mały patriota. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Anegdotkę opowiadam nie tylko z „dziadowskiej” miłości do wnuka, ale i z potrzeby nowej refleksji nad polskim patriotyzmem. Początek maja sprzyja takim rozważaniom, a dodatkowo pomagał w tym Tydzień Społeczny, który niedawno skończył się u Ojców Dominikanów. Dużo rozmawialiśmy o Polsce: o polskim patriotyzmie, o polskiej rodzinie, polskim państwie, polskiej pamięci narodowej, polskiej gospodarce i o tym, jak sami na siebie patrzymy na tle zachodu i wschodu Europy. To ostatnie okazało się szczególnie ważne, bo o ile na tle Zachodu czujemy się nieraz malutcy i nawet zakompleksieni, o tyle na tle Wschodu mamy tendencję do równie niezrozumiałej arogancji i zarozumiałości.
Katechizm małego Polaka zna, oczywiście, w Polsce każde dziecko. Jest znakomity dla kilkulatków. A co z nieco starszymi Polakami? Jak dzisiaj powinien zachowywać się Polak? W dawniejszych czasach, gdy o polskość trzeba było zmagać się z zaborcami i okupantami, różne środowiska tworzyły swoiste „katechizmy Polaka”. W ogóle sporo było niegdyś publicznej dyskusji na temat, co to właściwie znaczy „być dobrym Polakiem”. Trochę takiej rozmowy mi dzisiaj brakuje. W czasie Tygodnia Społecznego Stefan Niesiołowski wskazał na trzy przestrzenie, które dla zachowania i rozwoju dobrej polskości są bardzo ważne. Są to: przestrzeń demokracji, solidarności i chrześcijaństwa. Znaczy to tyle, że dobry Polak powinien być demokratą i demokrację w Polsce budować, powinien być solidarny i tworzyć społeczne więzi między Polakami i na zewnątrz, wreszcie powinien mieć szacunek do systemu wartości, na których zbudowana jest Polska, czyli do chrześcijaństwa. Stefan Niesiołowski podkreślał, że określenie „Polak - katolik” nie musi być trafne, bo po pierwsze jest wielu dobrych Polaków innych wyznań lub niewierzących, po drugie wiara jest przecież łaską. Ale niezależnie od wiary i wyznania przyznać przecież trzeba, że polska tożsamość zbudowana jest na chrześcijaństwie, kto próbuje od tego korzenia ją odrywać, ten niszczy Polskę i polskość.
Podoba mi się zakreślenie takich właśnie przestrzeni, ale mam wrażenie, że to ciągle zbyt ogólne. Bo co to w praktyce znaczy, że dobry Polak jest demokratą? Oznacza to zapewne, że rozumie różnorodność Polaków i to, że w organizowaniu życia publicznego trzeba się dogadywać, trzeba wykorzystywać konflikty do poszukiwania wspólnych rozwiązań, które zadowolą różne oczekiwania. Być demokratą to zatem być człowiekiem dialogu i szacunku dla odmiennych oczekiwań. Ale zarazem dialog wymaga jasnego określenia własnych zasad, własnego systemu wartości - któż zechce dialogować z człowiekiem kłamliwym, stale zmieniającym poglądy i zasady? Zatem warto podjąć dyskusję, by dojść do ustalenia cech, jakie charakteryzować powinny dobrego Polaka - demokratę.
Podobnie jest z solidarnością. Jeżeli świadomość biedy wielu Polaków rodzi tylko frustrację i żądania pod adresem państwa, to nie jest dobrze. Świadomość, że są ludzie, którzy mają gorzej niż my, powinna rodzić postawy i działania solidarne. Solidarność biednych - bo razem można więcej. Solidarność zamożniejszych z biedniejszymi - bo na tym polega człowieczeństwo, bo to jest ludzki humanizm. Słowem „solidarność” my, Polacy, pokonaliśmy komunizm, potem pozwoliliśmy, by słowo to straciło swój przepiękny blask. Właściwie nie straciło - pozwoliliśmy, by przykrył je kurz i błoto. W tym roku mija 25 lat od wielkiego sierpnia, dobry czas na przywrócenie słowu pierwotnego znaczenia. Tyle że nie uda się tego zrobić jedynie słowami i obchodami. Nie uda się wylewaniem wzajemnych żali i pretensji. Co zapisalibyśmy w katechizmie solidarnego Polaka?
I wreszcie chrześcijaństwo, Kościół. Do wiary nie można zmuszać, wiara jest darem i łaską, jest zawsze indywidualnym wyborem i indywidualnym spotkaniem człowieka z Bogiem. Ale przecież my, wierzący, możemy rozmawiać o społecznych, polskich konsekwencjach naszej wiary. Możemy budować Polskę chrześcijańską. Co by zapisać w katechizmie wierzącego Polaka?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV do chrześcijan w Annabie: trwajcie w dziedzictwie św. Augustyna

2026-04-14 17:06

Vatican Media

„Tutaj św. Augustyn miłował swoją owczarnię, z pasją poszukując prawdy i służąc Chrystusowi z żarliwą wiarą. Bądźcie dziedzicami tej tradycji, dając w braterskiej miłości świadectwo o wolności tych, którzy rodzą się z wysoka jako nadzieja zbawienia dla świata” - powiedział papież 14 kwietnia podczas Mszy św. sprawowanej w Annabie - starożytnej Hipponie, gdzie św. Augustyn był biskupem w latach 395-430.

Więcej ...

Nie jestem bokserem, ale pięściarzem. Dzień Ludzi Bezdomnych

2026-04-14 07:17
ks. Mirosław Tosza

Archiwum ośrodka Betlejem

ks. Mirosław Tosza

Nazywał siebie świnią, gdy kolejny raz się upił. Potem był odwyk i wyjście na prostą. Gdy podczas wspólnego składania świadectwa ks. Mirosław przedstawił go jako boksera, on określił siebie jako pięściarz, bo „bokser to pies”, a on wreszcie zrozumiał, że jest wartościowym człowiekiem. To w skrócie historia Sylwka, jednego z domowników wspólnoty „Betlejem”, którą w 1996 r. założył ks. Mirosław Tosza. To miejsce, gdzie wielu byłych bezdomnych, podobnie jak Sylwek, odkrywa swoją wartość i ludzką godność. 14 kwietnia w Polsce obchodzimy Dzień Ludzi Bezdomnych. Trwamy też w Tygodniu Miłosierdzia.

Więcej ...

Ostatnie pożegnanie Vittoria Messoriego

2026-04-14 18:04

Ermes Dovico

W sobotę, 11 kwietnia, w obecności rodziny oraz licznych przyjaciół i współpracowników, odbył się pogrzeb Vittoria Messoriego, wybitnego katolickiego dziennikarza i pisarza, który zmarł w swoim domu w Desenzano sul Garda w Wielki Piątek, 3 kwietnia. Pogrzeb, w opactwie Maguzzano w Desenzano del Garda, odprawił biskup Werony, Domenico Pompili, który wygłosił homilię. Obecny był również włoski minister turystyki, Gianmarco Mazzi.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Konsystorz: kardynałowie spotkają się wcześniej, niż...

Kościół

Konsystorz: kardynałowie spotkają się wcześniej, niż...

Prezydent zastosował prawo łaski wobec Weroniki Krawczyk

Wiadomości

Prezydent zastosował prawo łaski wobec Weroniki Krawczyk

Wiara jest jak spojrzenie, które przyjmuje ratunek od Boga

Wiara

Wiara jest jak spojrzenie, które przyjmuje ratunek od Boga

D. Trump: zrobiłem więcej dla Kościoła katolickiego...

Wiadomości

D. Trump: zrobiłem więcej dla Kościoła katolickiego...

Komunikat Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w sprawie...

Kościół

Komunikat Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w sprawie...

Śp. Jacek Magiera: Najważniejsze decyzje podejmowałem na...

Wiara

Śp. Jacek Magiera: Najważniejsze decyzje podejmowałem na...

Parafianie czekają na cud. Wierni będą modlić się w...

Kościół

Parafianie czekają na cud. Wierni będą modlić się w...

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

Wiara

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

Święto Miłosierdzia Bożego - jak uzyskać odpust...

Wiara

Święto Miłosierdzia Bożego - jak uzyskać odpust...