Potrzeba Boga
Reklama
Ks. kan. Grzegorz Aleksandrowicz, pochodzący z archidiecezji łódzkiej, podjął pracę duszpasterską w polskiej parafii w Bedford w Anglii, w październiku 2000 r. Urząd poprzedniego proboszcza pełnił również kapłan z naszej archidiecezji - śp. ks. Edward Grudziński. Parafia liczyła wtedy (wraz z rodakami gromadzącymi się na Mszach św. w Letchworth) kilkaset osób. Byli to w większości ludzie starsi, którzy zostali w Wielkiej Brytanii po zakończeniu II wojny światowej.
Obecnie, zarówno na dopołudniowej Mszy św. niedzielnej, jak i na dodatkowej, wieczornej, gromadzą się nie tylko starsi, a także młodzi ludzie. Powszechnie wiadomo, że wiele się tutaj zmieniło. Jaka jest przyczyna tej zmiany?
Do tego wyspiarskiego kraju przyjeżdża wiele tysięcy Polaków, a ich „Bitwa o Anglię” sprowadza się do szukania mieszkania, pracy i życzliwych ludzi. Szukają ze zmiennym szczęściem, słabnącą czasem nadzieją, ale mimo wszystko wytrwale. Niezmiernie ważne jest, że w Bedford jest ktoś, kto zna Polaków mieszkających w Anglii od wielu lat i tych przybywających od roku (po otwarciu granicy i rynku pracy) oraz rozumie trudy poszukiwania. Wszystkich rodaków pragnie odnaleźć i włączyć do życia polskiej parafii. Niestrudzoną w tym dziele osobą jest ks. Aleksandrowicz. Kiedy w 2002 r. po raz pierwszy byłem w Bedford, tamtejsza wspólnota, tworzona przez starszych, zadawała sobie pytanie o utrzymanie kościoła. Wynikało to z systematycznie zmniejszającej się liczby parafian. Wtedy Ksiądz Proboszcz każdego tygodnia odwiedzał chorych w szpitalach i domach oraz docierał pod każdy wskazany adres, pod którym mówiono, że mieszka Polak. Czynił to, nie czekając na czas tzw. kolędy. Kierowany duszpasterską gorliwością, pragnął przyprowadzić do polskiego kościoła starszych i dzieci, by wśród rodaków i w ojczystym języku przyjmowali sakramenty święte (zarówno te pierwsze - np. chrzest, I Komunia św., jak i ostatnie - Wiatyk).
Szukać, by nikt nie zginął
„Dziś, kiedy przybyłych tu młodych liczy się w tysiącach, to szukanie ich dla Boga jest zupełnie inne - mówi Ksiądz Grzegorz. - Młodych nie znajduję w szpitalach czy Domach Opieki. Oni też, jeśli nawet znajdą polskiego księdza i zatelefonują do niego, to przeważnie z pytaniem o możliwość załatwienia pracy. Ja natomiast chcę namówić ich do uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. i czynnego włączenia się w życie parafii. Wiem doskonale jak łatwo tutaj odejść od Boga i zagubić się duchowo. Dlatego nie marnuję żadnej okazji, np. kiedy w mieście słyszę rozmowę w języku polskim, to zatrzymuję się i pytam, czy znaleźli już drogę do polskiego kościoła. Dawniej odwiedzanie rodzin z racji kolędy trwało kilka tygodni, dziś (starając się dotrzeć do wszystkich) zajmuje mi to kilka miesięcy”.
Opisując, jak zmieniło się duszpasterstwo polonijne w Anglii, trzeba podkreślić apostolską gorliwość Księdza Grzegorza. Podczas ostatnich rekolekcji wielkopostnych byłem świadkiem, jak niestrudzenie informował on wszystkich rodaków o terminach nauk, a szczególnie o dniu sakramentu pokuty i pojednania. Wiele dni spędził na telefonowaniu i rozwożeniu ulotek z programem rekolekcji. Jednak warto było, bowiem z tych duchowych ćwiczeń i - co najważniejsze - ze spowiedzi świętej skorzystało wyjątkowo dużo osób.
Bóg i codzienność
Duszpasterstwo prowadzone przez Księdza Grzegorza pozwala Polakom na przeżywanie swojej codzienności z Bogiem i umacnianie wiary. Ksiądz Proboszcz każdego dnia sprawuje Eucharystię, służy możliwością skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania oraz indywidualnej rozmowy. Z jednej strony jest to duszpasterstwo tradycyjne, na wskroś polskie, ale z drugiej żywe i prowadzące do zjednoczenia z Bogiem. Krótko po objęciu parafii Ksiądz Proboszcz sprowadził z Polski relikwie św. Faustyny Kowalskiej. Od tego czasu w każdy piątek odprawiane jest Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. W środy, przed Mszą św., śpiewane są Godzinki do Najświętszej Maryi Panny, a w soboty grupa Żywego Różańca z innymi modli się w intencji Kościoła powszechnego i Ojca Świętego.
W czerwcu 2003 r. Ksiądz Grzegorz wraz ze swoimi parafianami obchodził uroczyście 30-lecie przyjęcia święceń kapłańskich, a w styczniu br. srebrny jubileusz istnienia polskiego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Cuthberta w Bedford.
Pomóż w rozwoju naszego portalu