Bo nie znał przepisów
Lew zgromadził na leśnej polanie wszystkie zwierzęta i groźnie pyta:
- Kto zabił ostatniego dinozaura? (Cisza). No, kto zabił ostatniego dinozaura?
Zza krzaczka wychyla się zajączek:
- To po co wymuszał pierwszeństwo przejazdu?!
Do skutku
Kobieta pyta swego instruktora nauki prawa jazdy:
- Jak pan sądzi, ile jeszcze czasu potrzeba, abym umiała dobrze jeździć?
- Co najmniej trzy.
- Godziny?
- Nie, samochody.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Męczarnia
Góry. Malarz maluje pejzaż. Podchodzi baca, patrzy, jak artysta wiernie kopiuje widok i mówi:
- Chorobka, ile to się człowiek musi namęczyć, jak nie ma aparatu.
Lepiej nie pytać
W wagoniku kolejki na Kasprowy turysta konwersuje z góralem:
- Baco, a co by było, gdyby ta lina się urwała?
- A to by było.... trzeci roz w tym tygodniu...
Powinność żołnierza
- Co powinien zrobić żołnierz, będąc w składzie amunicji, kiedy wybuchnie pożar? - pyta szeregowca kapitan.
- Powinien wylecieć w powietrze - odpowiada żołnierz.
Biedni Marsjanie
Sąsiadka chwali się sąsiadce:
- Mój synek powiedział, że jak dorośnie, to będzie kosmonautą i poleci na Marsa.
- Ten łobuz? Biedni Marsjanie, trzeba ich jakoś ostrzec!
Myszerej
Pijana mysz na weselu podchodzi do orkiestry i mówi:
- Panowie, grajcie „Myszerej”, ja płacę.
- No dobra - odpowiada zdziwiona orkiestra.
- Ale jak to leci?
- Myszerej pancerni...
Daleko?
Reklama
- Dlaczego sołtys Wąchocka polonezem jechał do Kielc godzinę, a z powrotem trzy?
- Bo polonez ma tylko jeden wsteczny bieg.
Dziwna rozpiętość
- Jaką rozpiętość skrzydeł ma bocian?
- 3 m.
- A jaką rozpiętość skrzydeł ma bocian, gdy leci nad Wąchockiem?
- 1,5 m, bo jednym skrzydłem zakrywa sobie oczy.
Musieli
- Dlaczego w Wąchocku podwyższono dzwonnicę w kościele?
- Bo sznur był za długi.
Za nisko
- Jak niskie są stropy w kościele w Wąchocku?
- Takie, że myszy są garbate.



