Reklama

Kardynał Francis George

Lenin w Ameryce

Niedziela w Chicago 31/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas spotkania Konferencji Biskupów w Chicago pewien dziennikarz telewizyjny zapytał, czy według mnie wiara powinna być prywatną sprawą polityka i jako taka nie wpływać na jego sądy, które wypowiada jako osoba publiczna. Odpowiedziałem, że wiara ze swej istoty jest całkowitą odpowiedzią daną Bogu, która wywiera wpływ na każdy wymiar życia wierzącego. Dziennikarz wspomniał prezydenta Johna F. Kennedy´ego, który kiedyś stwierdził, że w czasie swej kampanii przedwyborczej wprowadził całkowite rozgraniczenie między wiarą i polityką. W czasie konferencji prasowej moja reakcja nie była dostatecznie szybka, żeby wykazać, iż Prezydent Kennedy dodał także, że w przypadku konfliktu między jego poglądami religijnymi a publicznym obowiązkiem zrezygnuje on z urzędu publicznego. Przynajmniej to stwierdzenie uratowało osobową integralność Prezydenta, chociaż nie rozwiązało problemu. Chicagowski dziennikarz, wychowany w wierze katolickiej, napisał później w tonie alarmującym o mojej uwadze na temat wiary i polityki, lecz nie rozumiem, czemu jakikolwiek Amerykanin chciałby żyć w kraju, w którym wiara musi pozostać sprawą całkowicie prywatną, i w którym życie publiczne oraz kształtujące je decyzje muszą być wolne od jakiegokolwiek wpływu religijnego. Taki stan rzeczy poznaliśmy już za naszych dni. Ten stan został nazwany Związkiem Radzieckim. Lenin, założyciel organizmu rządowego w Związku Radzieckim, zapisał wolność religijną w konstytucji sowieckiej. Jednak w praktyce oznaczało to, iż każdy mógł wierzyć w to, co chciał, dopóki siedział cicho i jego wiara nie miała żadnego wpływu na życie publiczne, które było całkowicie świeckie aż po bycie ateistą. W Związku Sowieckim można było nawet chodzić do kościoła, gdyż rząd dopilnował, żeby kilka kościołów nadal pozostało otwarte. Lecz religia ograniczała się całkowicie do umysłu i serca oraz do budynku kościelnego. Wiara była rzeczą prywatną i była systematycznie wykluczana z życia publicznego. Dziwią nas myśli i słowa amerykańskich dziennikarzy proponujących rozwiązanie Lenina. Pierwsza poprawka konstytucji Stanów Zjednoczonych powstrzymuje rząd od ustanowienia oficjalnej religii czy Kościoła państwowego, jaki np. istnieje w Anglii, Szkocji, Norwegii czy Danii. Widać wyraźnie, że te kraje zachowały wolność bez instytucjonalnego rozdziału Kościoła i Państwa. Jednak w krajach katolickich nie ma Kościołów państwowych i nie znam żadnego katolika w Stanach Zjednoczonych, który by tęsknił za tym tutaj. Chociaż pierwsza poprawka konstytucji Stanów Zjednoczonych chroni wolność w wyznawaniu religii, nie mówi nic o wykluczeniu wiary, łącznie z katolicyzmem, z życia publicznego. Mówienie o każdym wpływie religii na sprawy publiczne jako o problemie „Kościół-Państwo” jest nadużyciem języka angielskiego. Gdy osoba wierząca podejmuje decyzje odnośnie polityki w świetle swej wiary, Kościół nie jest instytucjonalnie zaangażowany w sprawy Państwa ani odwrotnie. Jednak wiara obywateli jest zaangażowana w życie publiczne, jak powinna być. Jeśli osoba wierząca pomija osobiste przekonania w sprawach polityki, działa ona wbrew swojemu sumieniu i traci wiarygodność. Nasze amerykańskie rozwiązanie zakłada oczywiście, że Państwo nie kontroluje całości życia publicznego. Zakłada się, że mamy ograniczone rządy. W ostatnich dziesięcioleciach ta zasada została również osłabiona, gdy coraz więcej wymiarów doświadczenia ludzkiego podlega kontroli rządowej, zwłaszcza kontroli sądów i nadzorujących urzędów na każdym szczeblu rządowym. Sąd Najwyższy przejął tak nieproporcjonalną rolę do naszego rządu i obecnie ma taki wpływ na nasze codzienne życie, że obecny spór o nominacje do Sądu ma ważność decyzji dotyczącej życia lub śmierci. Lecz w rzeczywistości jest to taka decyzja. Stare powiedzenie mówi: „Powinno być prawo”. Jednakże ci, którzy domagają się prawnych rozwiązań dla każdego problemu człowieka, nie mają prawa skarżyć się, że naszym życiem kierują sędziowie i prawnicy. Uderza mnie to, iż nasze podejście do pluralizmu rasowego i kulturowego dostarcza modelu do podejścia do religii w życiu publicznym. Gdyby ktoś zasugerował, że afroamerykanin ma ograniczyć swoją rasę do swego domu i nosić białą twarz w życiu publicznym, taka sugestia byłaby natychmiast potępiona jako rasistowska i bigoteryjna. Zdrowe życie publiczne przyjmuje różnorodność form na forum publicznym a następnie wypracowuje sposoby udzielania się różnic wśród ludzi, by jeden ubogacał drugiego. Z pewnością kwestia religii jest bardziej skomplikowana, gdyż religia jest sposobem życia pociągającym za sobą wymagania moralne, a wymagania moralne pokrywają się z prawem i polityką. Lecz rozwiązaniem nie jest włożenie religii do prywatnej szuflady, ponieważ to zagraża wolności każdego człowieka. Amerykański „rozdział” Kościoła od Państwa ma zachęcić do praktyki religii jako wspólnego dobra, z poszanowaniem każdej różnicy i bez ciemiężenia żadnej. Czasami myślę, że lęk przed wkroczeniem religii w sferę publiczną jest naprawdę lękiem przed tym, by ktoś lub coś - jakieś wydarzenie - nie powiedział nam, że mamy się zmienić, nawrócić. Wezwanie do zmiany swoich dróg jest obrazą dla tych, którzy są przywiązani do status quo. Wyzwanie religijne można łatwo zignorować, nazywając go działaniem niekonstytucyjnym. Jednak ludzie religijni i instytucje nie mogą spokojnie przystać na swoją marginalizację w życiu publicznym. Istota wiary zakazuje takiego rozwiązania. Kościół, jak winniśmy dobrze wiedzieć, obchodzi specjalny Rok Eucharystii, od października 2004 do października 2005, ogłoszony przez zmarłego Papieża Jana Pawła II. Oprócz kultu prywatnego i modlitwy rodzinnej oraz nabożeństw w kościołach Archidiecezja organizuje publiczną procesję z Najświętszym Sakramentem w dniu 5 sierpnia. Rycerze Kolumba postanowili zorganizować własny Kongres Eucharystyczny w Chicago w dniach 4-5 sierpnia. Ten godny naśladowania zakon poprosił nas o pomoc w zaplanowaniu zakończenia tego Kongresu. Po Mszy św. o godz. 11.30 w hotelu „Hilton” Rycerze odprowadzą Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie z hotelu do Fontanny Buckingham, gdzie około godz. 13.00 do procesji mają się włączyć katolicy z Archidiecezji. Będziemy nieśli Najświętszy Sakrament w procesji przez Park Grant do Muszli Koncertowej Petrillo na adorację i błogosławieństwo do godziny 15.00. Na plakatach i w biuletynach znajdziecie więcej informacji oraz wskazówki, jak dostać się do tych miejsc bez pośpiechu. Módlcie się o dobrą pogodę, gdyż w Chicago jest tradycja deszczowych procesji eucharystycznych. Przyjdźcie i sprawcie, by Lenin, gdziekolwiek jest, był smutny, a Pan, prawdziwie obecny w Najświętszym Sakramencie, był szczęśliwy. Niech was Bóg błogosławi.

Szczerze oddany w Chrystusie,

Tłumaczenie: Maria Kantor

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Czas otworzyć oczy serca

2026-02-26 09:29

Adobe Stock

Kto zgrzeszył? Kto zawinił? Co mu się stało, że nie widzi? Dlaczego taki się urodził? Czyja to wina? Stąd już krok, by obwinić Boga. Niebezpieczna to gra, granica dla ludzkiego myślenia. A pytania, pozostają w nas ciągle bez odpowiedzi. Nie, to nie tak. Jednak Jezus daje odpowiedź.

Więcej ...

Niedziela Laetare: radość w środku postu. Skąd róż w liturgii?

2026-03-14 08:57

Karol Porwich/Niedziela

IV Niedziela Wielkiego Postu, zwana Niedzielą Laetare, przerywa pokutny charakter tego okresu subtelnym znakiem radości. W liturgii pojawia się wówczas rzadko używany kolor różowy, a sama niedziela przypomina o celu wielkopostnej drogi - świętowaniu zmartwychwstania Chrystusa. O teologicznym sensie tej tradycji, jej historii oraz o znakach, które pojawiają się w liturgii tego dnia, opowiada liturgista Dawid Makowski, koordynujący projekt „Z pasji do liturgii”.

Więcej ...

Siostry felicjanki nie mogą pomagać chorym, bo ich auto... nie może wjechać do Strefy Czystego Transportu

2026-03-15 13:22

Adobe Stock

Warszawska Strefa Czystego Transportu paraliżuje działalność sióstr felicjanek, które niosą pomoc ciężko chorym. Z powodu drastycznych przepisów nie mogą korzystać z samochodu służącego do transportu pensjonariuszy.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Ekwador: dwóch księży zginęło, by ocalić ministrantów

Kościół

Ekwador: dwóch księży zginęło, by ocalić ministrantów

Rozważania na niedzielę: 22 dni był nieprzytomny. To, co...

Wiara

Rozważania na niedzielę: 22 dni był nieprzytomny. To, co...

Czas otworzyć oczy serca

Wiara

Czas otworzyć oczy serca

Wiara

"Maryja. Matka Papieża". Pierwszy film, który odsłania...

Warszawa: Budynek liceum w centrum miasta ostrzelany

Wiadomości

Warszawa: Budynek liceum w centrum miasta ostrzelany

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę...

Kościół

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę...

Archidiecezja łódzka ma nowego arcybiskupa!

Kościół

Archidiecezja łódzka ma nowego arcybiskupa!

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

Wiara

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

40 pytań Jezusa: „Co chcesz, abym ci uczynił?”

Wiara

40 pytań Jezusa: „Co chcesz, abym ci uczynił?”