Reklama

Akademia wdzięczności

Niedziela łowicka 36/2005

Już od lat pomieszczenia starego klasztoru Ojców Pasjonistów w Rawie Mazowieckiej są królestwem dzieci. W ostatnią sobotę lipca spłynęła tam kolorowa gromadka postaci z bajek. Królewny, motylki obojga płci, co najmniej trzy Pippi Langstrum i gromada dziarskich korsarzy zjawiła się, aby podczas zabawy kostiumowej pożegnać tegoroczną Małą Akademię. Zabawie przewodził niezmordowany o. Jerzy Chrzanowski.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tegoroczna, zorganizowana przez o. Chrzanowskiego już po raz siódmy, Mała Akademia za temat wiodący miała wartość wdzięczności. Hasło codziennych spotkań brzmiało: Kto szczerze dziękuje, często się raduje!
Cele, których realizację założył sobie Ojciec Jerzy podczas półkolonii, były następujące: umożliwienie dzieciom spędzenia czasu wakacyjnego w sposób wartościowy i twórczy; przekazanie dzieciom wiedzy na temat postawy wdzięczności, która jest potrzebna w życiu rodzinnym, społecznym, a także do osobistego rozwoju. Ostatni cel to zachęcenie dzieci do praktycznej - w miarę możliwości - realizacji postawy wdzięczności w ich lokalnym środowisku.
O. Chrzanowski uważa, że postawa wdzięczności jest obecna w dzisiejszych czasach, ale w niewystarczającym stopniu. „Nigdy za dużo uczyć się dziękować” - twierdzi. W części formacyjnej, otwierającej każdy dzień zajęć, Ojciec Jerzy pracował z dziećmi nad zrozumieniem postawy wdzięczności głębiej, opierając się na tekstach. „Skoro dzisiaj wdzięczność bywa wykoślawiana, traktowana tak samo konsumpcyjnie, jak wiele innych wartości, to trzeba to wyprostować. Wdzięczność jest pokorna. I temu, komu dziękuję, jest miło, ale i mnie samego umiejętność dziękowania czyni lepszym” - przekonuje.
Temat Małej Akademii płynnie wplata się w cele duszpasterskie i ewangelizacyjne. „Kościół pokazuje i przyciąga do dobra, do wartości, bo to jest ukazywanie Chrystusa, droga, którą powinniśmy iść. Czyniąc dobro, zmniejszamy miejsce dla zła. Czynienie dobra jest walką ze złem w inny sposób - nie przez niszczenie zła i pokazywanie go, ale przez pokazywanie dobra, uczenie dobra. Człowiek, który jest w ten sposób formowany, tworzy dobro” - mówi o. Jerzy Chrzanowski.
Po półgodzinnej części formacyjno-organizacyjnej, ok. godz. 10.30 rozpoczynał się godzinny blok zajęć wyciszających. W zależności od dnia dzieci wykonywały prace plastyczne, ćwiczyły małe formy teatralne bądź uczestniczyły w zajęciach katechetycznych. Po przerwie na słodki poczęstunek dzieci podejmowały zajęcia sportowe, rytmiczne, taneczne, gry i zabawy. Każdy dzień Małej Akademii kończył się wspólnym sprzątaniem, zmywaniem i pożegnaniem.
Zajęcia u Ojców Pasjonistów, przeznaczone dla dzieci z całego miasta, są atrakcyjne, o czym najlepiej świadczy zwiększająca się z roku na rok frekwencja. Tym razem do wspólnej nauki dziękowania stawiało się codziennie ok. 45 osób. Wiek dzieci był dosyć zróżnicowany: najmłodsi mieli po 4-5 lat, a najstarsi nawet po 15.
Do pracy z tak liczną grupą młodzieży Ojciec Jerzy co roku zaprasza liczną grupę nauczycielek-wolontariuszek. Codziennie dwie lub nawet trzy z nich prowadzą różne grupy, oferując w ten sposób dzieciom wybór zajęć najbardziej atrakcyjnych. „Kilka nauczycielek przychodziło dwa razy w tygodniu, a kilka jeden raz. Bo zależało mi, żeby dzieci spotykały się z jak największą liczbą osób. Przecież każdy ma jakieś bogactwo, coś swojego, przekazuje dzieciom jakieś dobro i swoją wiarę. Ja coraz bardziej cenię sobie żywy kontakt z człowiekiem” - nie ukrywa o. Chrzanowski.
Wdzięczność za współpracę przy prowadzeniu zajęć Małej Akademii należy się Siostrze Alinie, nazaretance, która prowadziła zajęcia plastyczne. Plastyką zajmowały się także Maria Dudek, Edyta Gołuch, Elżbieta Kraćkowska, Elżbieta Kryjan i Władysława Wiśnik. Gry i zabawy prowadziły: Mariola Chojecka, Teresa Majcher, Monika Malczewska i Emilia Rubaj. Małe formy teatralne były specjalnością Aliny Kaźmierczak i Bożeny Sochy. Zajęcia sportowe proponowały dzieciom Danuta Kosiacka, Ewa Lichtfeld i Elżbieta Majcher. Zajęcia rytmiczno-taneczne prowadziła Jolanta Lipska, a zajęcia katechetyczne - Marzena Piątkowska. Ojca Jerzego wspierała też Katarzyna Pakuła - studentka WSPS w Warszawie.
Mała Akademia została przeprowadzona dzięki dofinansowaniu przez parafię pw. św. Pawła od Krzyża, zbiórce do puszek przy kościele i środkom zgromadzonym na ten cel przez samego Ojca Jerzego. Burmistrz Rawy Mazowieckiej i Urząd Miasta ofiarowali pieniądze, których wystarczyło na napoje, słodycze i wycieczkę. Nauczycielki pracowały oczywiście społecznie.
Obok codziennych propozycji zajęć i zabaw Ojciec Jerzy zaprosił dzieci na kilka ciekawych wycieczek. Dyrektor muzeum na Zamku Książęcym w Rawie, Ireneusz Błądek, oprowadził dzieci po baszcie i opowiedział im historię zamku. Uznanie zdobyła wycieczka do Warszawy. W kinie w Jankach dzieci obejrzały Madagaskar, nawiedziły także Niepokalanów.
Tradycyjnie już w ostatni czwartek lipca wieczorem odbył się wielki piknik w Matyldowie. Aż 15 pełnych samochodów z 60-70 osobami wyruszyło z Rawy. W wiosce czekały miejscowe dzieci, tak że razem na rodzinnym grillu bawiło się co najmniej 100 osób. Oprócz poczęstunku, gier i zabaw uczestnicy pikniku obejrzeli przedstawienie teatralne. Wszystkim bardzo się ono podobało, tym bardziej że wystawiono je na scenie stojącej w kręgu, przed ogniskiem. Takie wspomnienia pozostają na całe życie, budują bogactwo i piękno czasów dzieciństwa.
Sierpień to czas jeszcze jednej tradycyjnej wycieczki z młodzieżą - w Tatry. Nieco starsi parafialnie wybierają się z Ojcem Jerzym także na pielgrzymkę do Kalwarii Zebrzydowskiej. Za całe to dobro należą się słowa wdzięczności o. Chrzanowskiemu, wszystkim jego współpracownikom i darczyńcom, a przede wszystkim samemu Bogu. I pamiętajmy: kto szczerze dziękuje, często się raduje!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2005-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Józefa

Kaliski wizerunek św. Józefa

Bożena Sztajner/Niedziela

Kaliski wizerunek św. Józefa

Wielkimi krokami zbliża się uroczystość św. Józefa, przypadająca na 19 marca. Z tej okazji warto pomyśleć o dołączeniu się do modlitwy nowenną do wyżej wspomnianego świętego, która rozpoczyna się w sobotę 10 marca.

Więcej ...

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę wrócić do swojej diecezji

2026-03-12 14:35

Vatican Media

Ojciec Święty Leon XIV zapytał mnie, czy, po 28 latach służby czterem papieżom w Watykanie, nie pragnę wrócić do swojej diecezji pochodzenia i razem z wiernymi dążyć do świętości. Z radością odpowiedziałem tak. Tak, choć ta decyzja mnie przerasta, ale zjednoczony i pełny ufności Bogu, chcę się stać jednym z nich, jednocześnie podejmując odpowiedzialność prowadzenia wiernych i siebie w drodze do świętości – powiedział Vatican News kard. Konrad Krajewski, mianowany dziś metropolitą łódzkim.

Więcej ...

Kraków/ 14 osób ewakuowanych po zawaleniu się dachu w opuszczonej kamienicy

2026-03-14 21:45

Adobe Stock

14 mieszkańców budynków przy ul. Grzegórzeckiej zostało w sobotę wieczorem ewakuowanych po tym, jak w pobliskiej kamienicy zawalił się dach. Według wstępnych ustaleń, nikt nie ucierpiał.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

40 pytań Jezusa: „Czy nie dziesięciu zostało...

Wiara

40 pytań Jezusa: „Czy nie dziesięciu zostało...

Zmarł ks. prof. Tadeusz Reroń

Niedziela Wrocławska

Zmarł ks. prof. Tadeusz Reroń

Wbrew prawom natury. Fenomen nierozkładającego się...

Wiara

Wbrew prawom natury. Fenomen nierozkładającego się...

Jasna Góra zablokowana na facebooku. Konto miało setki...

Kościół

Jasna Góra zablokowana na facebooku. Konto miało setki...

Suspendowany kapłan chce organizować

Kościół

Suspendowany kapłan chce organizować "spotkanie...

Warszawa: Budynek liceum w centrum miasta ostrzelany

Wiadomości

Warszawa: Budynek liceum w centrum miasta ostrzelany

Archidiecezja łódzka ma nowego arcybiskupa!

Kościół

Archidiecezja łódzka ma nowego arcybiskupa!

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę...

Kościół

Kard. Krajewski: Leon XIV zapytał mnie, czy nie pragnę...

40 pytań Jezusa: „Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?”

Wiara

40 pytań Jezusa: „Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?”