Reklama

Z nadzieją w Nowy Rok…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Nie wie poranek, co wieczór przyniesie”, a cóż dopiero Nowy Rok. Św. Paweł zachęca nas: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” i dodaje: „Weselcie się nadzieją” (Rz 12, 12). Chrześcijanin to człowiek Bożej nadziei. Dążąc ku doskonałości, z nadzieją należy nam iść w kolejny Nowy Rok…
Nadzieja, będąc drugą cnotą teologiczną, stanowi postawę człowieka wobec Boga, któremu człowiek ufa, spodziewając się od Niego zbawienia (naocznego i nieutracalnego zjednoczenia z Bogiem w miłości). Bóg jest więc Najwyższym Dobrem, którego człowiek się spodziewa, i jego Dawcą. Ten absolutny i dotyczący ostatecznej nadziei kierunek sprawia, że obejmuje ona całe nasze doczesne życie.
Bóg chce wszystko, co stworzył, doprowadzić do wiecznych przeznaczeń; w szczególności Bóg kocha człowieka i wzywa go do wiary w siebie, obiecuje go zbawić. Jego absolutna wierność jest rękojmią spełnienia tej obietnicy. Tej Bożej miłości do człowieka odpowiada ze strony człowieka nadzieja, tzn. pełne, pokładane w Bogu zaufanie.
By poznać Boga i Jego miłość do nas, należy nam w głównej mierze oprzeć się na Piśmie Świętym, gdyż jest ono objawiającym Jego tajemnice i zamiary listem do nas. Stąd nasza relacja do tekstu natchnionego i objawionego winna być przede wszystkim relacją podmiotową. Pismo Święte bowiem to nie „coś”, ale przede wszystkim „Ktoś”. Na kartach Biblii spotykamy się z Chrystusem żywym i prawdziwym poprzez dar wiary. Taka osobowa relacja z Chrystusem spowoduje, że natchniony tekst będzie nas przenikał, a my zaczniemy wsłuchiwać się w Słowo Boże, wgłębiać się w myśli i pragnienia Jezusa, zaczniemy Go coraz lepiej poznawać. „Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa” - ostrzega św. Hieronim. To wsłuchiwanie się w Boże Słowo będzie miało wpływ na nasze wybory i decyzje.
Czytając Pismo Święte, ukształtujemy w sobie właściwy obraz Boga, a zarazem ustrzeżemy się od tak często występującego zniekształcenia Jego oblicza.
Przez karty Biblii poznajemy również przedmiot nadziei. Dla narodu wybranego była nim Ziemia Obiecana, wyzwolenie od nieprzyjaciół, płodność, urodzaje. Następnie, zmieniając się na duchowy, wieczny, absolutny, stał się nim sam Bóg jako absolutne, najwyższe Dobro człowieka, Dawca życia wiecznego i samo Życie. W Nowym Testamencie stanie się nim posłannictwo i osoba Jezusa z Nazaretu.
Należy powiedzieć, że obietnice absolutnej przyszłości nie przekreślają żadnych słusznych oczekiwań doczesnych. Zarówno wartości wieczne, jak i doczesne są przedmiotem modlitwy, której wzorem jest Modlitwa Pańska (por. Mt 6,9-13). Poza tym nadzieja według Pisma Świętego nie jest tylko podstawą człowieka branego indywidualnie, lecz jest oczekiwaniem ludzkiej społeczności - Kościoła i całej ludzkości. Prorocy Starego Testamentu głoszą zbawienie mesjańskie dla ludu izraelskiego i całej ludzkości; Ewangelie i inne pisma Nowego Testamentu mówią o powszechnym powołaniu do wiary i zbawienia, a także o życiu pierwszych gmin chrześcijańskich w oczekiwaniu na powrót Pana; Apokalipsa św. Jana ukazuje walkę Kościoła z mocą szatana i wizję Nowego Jeruzalem jako wspólnoty zbawionych.
Istota nadziei na przestrzeni istnienia Kościoła ulegała pewnym przeobrażeniom. Od oczekiwania na powrót Pana i eschatologiczne królestwo Boże w czasie prześladowań, poprzez oczekiwanie na przyszłe życie wieczne w okresie średniowiecza, do dwutorowości oczekiwań w czasach nowożytnych: na życie wieczne w domenie religijnej i rachuby doczesne w domenie świeckiej. To właśnie okres oświecenia, a w nim pojawiająca się sekularyzacja i laicyzacja spowodowały „rozłam - jak mówi Sobór Watykański II - między wyznawaną wiarą a życiem codziennym”.
Owszem, dzisiaj sytuacja się zmienia i chociaż w teologii nadziei podkreśla się sprawy doczesne związane z troską o lepsze jutro całej ludzkości, o wyzwolenie ubogich, upośledzonych, prześladowanych, zgodnie z oczekiwaniami królestwa Bożego, to jednak mocno podkreśla się osobę Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelię skierowaną do całej ludzkości ze wszystkimi jej obietnicami.
Ale to wszystko, co złe, co zostało zasiane w okresie oświecenia, dzisiaj wydaje zgubne owoce. Niestety, coraz wyraźniej zauważa się dzisiaj grzechy przeciw nadziei - zuchwalstwo i rozpacz.
Zuchwalstwo jest to fałszywa pewność zbawienia wynikająca z braku bojaźni Bożej. Jest grzechem przeciw sprawiedliwości i miłosierdziu Bożemu. Wyraża się w postawach przeciwstawnych: bądź jako nadużywanie miłosierdzia Bożego (np. grzeszenie, „bo Bóg jest przecież miłosierny”, lekceważenie pokus, trwanie w okazji do grzechu, odkładanie pokuty aż do śmierci), bądź jako niedocenianie potrzeby miłosierdzia Bożego i konieczności łaski Bożej do zbawienia.
Rozpacz jest to postawa odrzucająca miłosierdzie Boże i możliwość zbawienia. Jest ona grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, bo zamyka człowieka na Jego działanie. Przyczyny: lenistwo duchowe łączące się z przecenianiem wartości materialnych i przyjemnościowych, zwątpienie w nadrzędność wartości religijno-moralnych i możliwość ich realizacji (człowiek zaczyna uważać swoje grzechy za tak wielkie, że Pan Bóg „nie może” ich już przebaczyć). W swej krańcowej postaci tak pojęta rozpacz uniemożliwia zbawienie. „W nieszczęście wtrąca nas nie tyle grzech, co rozpacz” - św. Jan Chryzostom.
Najlepszym lekarstwem na te grzechy i na wzmocnienie nadziei jest życie sakramentalne, a głównie Eucharystia i modlitwa.
Wiemy z teologii dogmatycznej, że sakrament, choć działa własną mocą - ex opere operato - w przypadku braku wiary pozostaje bezowocny. Ważna jest wiara szczególnie wtedy, gdy przyjmujemy Komunię św. Aby w nas dokonała się zmiana poprzez przyjmowanie Pana Jezusa w Komunii św., potrzebna jest z naszej strony świadomość, że Jezus pragnie przyjść do naszego serca, że pragnie sprawowania Eucharystii, że oczekuje mojej Komunii św., ponieważ chce, poprzez Najświętszy Sakrament - główne źródło łask, oddać się mi w pełni.
Chrystus jest dla nas wzorem modlitwy. Modlił się nieustannie. Tu kryje się niezwykle ważne wskazanie dla mnie; aby moje kontakty z ludźmi mogły być owocne, muszę umieć przedtem odosobnić się. Nieważne jest, co robisz - powie Jan Paweł II - ważne jest, kim jesteś. Ważne jest, czy jestem człowiekiem wiary i modlitwy. Chrześcijanin jako uczeń Chrystusa, kiedy przestaje być człowiekiem modlitwy, staje się nieprzydatny dla świata, staje się solą zwietrzałą, godną podeptania przez ludzi (por. Mt 5,13).
Stąd im bardziej będziemy poznawali Boga w Piśmie Świętym i Tradycji oraz systematycznie będziemy się z Nim spotykali na Eucharystii, innych sakramentach i na modlitwie, tym mocniejsze będzie nasze zaufanie, a oczekiwane spełnienie Bożego daru - z pewnością szczere i radosne. Taka postawa zaś rodzi nadzieję na lepsze dni. „A Bóg [dawca] nadziei, niech wam udzieli pełni radości i pokoju w wierze, abyście mocą Ducha Świętego byli bogaci w nadzieję” (Rz 15, 13).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2006-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Największe drzewo świata

2026-07-10 07:26

Mat.prasowy

To drzewo jest wyższe niż Statua Wolności, waży około 2000 ton — mniej więcej tyle, ile 350 słoni — i jest starsze niż Cesarstwo Rzymskie. Drzewo General Sherman to prawdziwy kolos. A jednak ten gigant wyrósł z ziarenka ważącego zaledwie 5 miligramów. Jezus w Ewangelii mówi właśnie o ziarnie. Ale nie chodzi Mu tylko o przyrodę. Chodzi o Słowo Boże, które pada w serce człowieka.

Więcej ...

Przygotowania do jubileuszu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu

2026-07-11 19:57

Karol Porwich/Niedziela

W niedzielę, 23 sierpnia, rozpoczną się roczne przygotowania do 25-lecia zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II. Będzie im towarzyszyć hasło „Boże Ojcze Miłosierny… Tobie zawierzamy losy świata”. Do udziału w tej rocznej drodze miłosierdzia zachęca kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski.

Więcej ...

Prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka: odnaleźliśmy zbiorowy grób na Ukrainie. Może tam być nawet kilkaset osób

2026-07-12 19:57
Prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka Małgorzata Gośniowska-Kola podczas poszukiwań na Ukrainie

Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN

Prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka Małgorzata Gośniowska-Kola podczas poszukiwań na Ukrainie

Podczas zielonogórskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów, prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka Małgorzata Gośniowska-Kola opisała wstrząsające szczegóły czerwcowych prac poszukiwawczych IPN na Ukrainie. Archeolodzy odnaleźli masowy grób o powierzchni około 70 m², a szczątki ludzkie zlokalizowano w 25 miejscach na obszarze ponad 4000 m². Według jej relacji, może tam spoczywać nawet kilkaset ofiar.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Mocne słowa o. Rydzyka na Jasnej Górze o niektórych...

Kościół

Mocne słowa o. Rydzyka na Jasnej Górze o niektórych...

S. Gaudia Skass: Gdy wpadam w małości, Jezus mi pokazuje:...

Kościół

S. Gaudia Skass: Gdy wpadam w małości, Jezus mi pokazuje:...

Zmiany kapłanów 2026 r.

Kościół

Zmiany kapłanów 2026 r.

Św. siostra Faustyna zostanie ogłoszona doktorem...

Kościół

Św. siostra Faustyna zostanie ogłoszona doktorem...

Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie profanacji...

Wiadomości

Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie profanacji...

Wichura odsłoniła fragment historii! Niezwykłe odkrycie...

Kościół

Wichura odsłoniła fragment historii! Niezwykłe odkrycie...

Świadectwo mężczyzny, który przeżył trzęsienie ziemi...

Wiara

Świadectwo mężczyzny, który przeżył trzęsienie ziemi...

Marta Nawrocka: jesienią w Warszawie zorganizuję...

Wiadomości

Marta Nawrocka: jesienią w Warszawie zorganizuję...