Z pewnością nie o historyczne podobieństwo chodziło pomysłodawcy i organizatorowi całego przedsięwzięcia - ks. Pawłowi Hubczakowi, wikariuszowi parafii w Porąbce. Stojąca przy budynku gminy i vis-á-vis Kościoła szopa, na pewno nie przypomina tej, w której mógł narodzić się Chrystus. Jest niewątpliwie o wiele większa i mieści w sobie mały zwierzyniec. - Do jej zbudowania zużyliśmy m.in. 100 kg gwoździ - zdradza rozmach inicjatywy Ksiądz Paweł.
Raj dla dzieci
- Zobacz, jaki mały baranek - dziecko woła do rodziców - a tu kucyki… a tam liski... Choć większość zwiedzających stanowią dorośli, to jednak najwięcej entuzjazmu okazują dzieci, oglądając zwierzęta, których z pewnością nie ma w przeciętnej zagrodzie u dziadków… Dorośli nieco bardziej powściągliwie, ale również z niemałym zainteresowaniem, obchodzą zagrodę, oglądając ptaki w wolierach, wchodzą do środka, zaglądają do każdego boksu.
Przed szopką w Porąbce wciąż zatrzymują się samochody, ludzie wysiadają, oglądają, robią zdjęcia. „Betlejemską stajnię” odwiedzają również kapele, orkiestry i różne zespoły, a wtedy odwiedzinom towarzyszą kolędowe koncerty. Cała inicjatywa cieszy się niemałym zainteresowaniem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zwierzęta
Świętą Rodzinę można zobaczyć w szopce w każdym kościele, rzadziej zdarza się żywy inwentarz. A muflon, kucyk, lis, daniel, pawie czy struś afrykański to już naprawdę osobliwość. - Najwięcej zwierząt pochodzi z Ustrońskiego Parku Leśnych Niespodzianek - opowiada ksiądz Paweł. - Stamtąd mamy daniele (właściwie jednego, bo reszta niestety nam uciekła) kozy karłowate, świnki wietnamskie i osła. Strusie pochodzą z hodowli w Bieruniu, lisy i kuce z Janowic, ptaki i owce od tutejszych hodowców.
Prawie każdego roku dodatkowo pojawiały się nieplanowane niespodzianki. A to uciekła świnia, którą wyławiano na środku Soły, a to uciekły daniele i zorganizowano „wydział pościgowy” (jednego wyłowiono w jeziorze, gdy już przepłynął ponad kilometr).
Na żartobliwe pytanie o ewentualną obecność w szopce wielbłąda Ksiądz Paweł odpowiada z uśmiechem: - Wielbłąd? Jeśli znalazłby się sponsor mogący przywieźć go znad morza - to jest możliwe.
Organizatorzy
Przedsięwzięcie zapewne mocno integruje miejscową społeczność. W tworzenie takiego dzieła zaangażowało się wiele osób. Wybudowanie szopki w Porąbce, starania o zwierzęta i ich transport zajęły organizatorom półtora miesiąca. Obsługą szopki i karmieniem zajmują się przez cały dzień dwie dyżurujące osoby, nocą zaś szopki pilnuje stróż. By zwiększyć bezpieczeństwo, od tego roku obiekt jest również monitorowany.
Szopka „ożywa” szczególnie w święta Bożego Narodzenia, w czasie, gdy parafianie przychodzą do kościoła na Msze św. Wtedy przy żłóbku zamiast figur stają ludzie. Rodzina z małym dzieciątkiem odgrywa rolę Świętej Rodziny, a krzątające się dzieciaki naśladują betlejemskich pastuszków...



