Reklama

TVP Sport
Paweł Fajdek

Paweł Fajdek mistrzem świata w rzucie młotem. Brąz dla Wojciecha Nowickiego

2019-10-03 08:58

Maciej Orman/PAP

Paweł Fajdek zdeklasował rywali podczas konkursu rzutem młotem na lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Dausze. Polak w trzeciej próbie rzucił 80,50 m i jako pierwszy w historii po raz czwarty z rzędu został mistrzem świata. Srebro wywalczył Francuz Quentin Bigot (78,19), a brąz ex aequo Węgier Bence Halász (78,18) i Wojciech Nowicki (77,69)

– Zadanie wykonane. Wynik mógłby być lepszy, ale każdy z czterech zaliczonych rzutów starczał na złoto. Fajnie też, że rzuciłem dalej niż dwa lata temu w Londynie. Zrobiłem swoje i mam dobry nastrój przed kolejnym sezonem – zaznaczył.

Sukces w Dosze cieszy tym bardziej, że Fajdek – z powodu kontuzji łydki – nie mógł w pełni przepracować okresu przygotowawczego. – Oczywiście brakowało treningu zimą. Natomiast gdyby te mistrzostwa były w lipcu czy sierpniu, to też byłbym na nie gotowy. To jest to przygotowanie, które pozwala rzucać daleko i równo. Po kilku miesiącach treningu jestem mistrzem świata – cieszył się Fajdek.

Na przerwę w przygotowaniach zwróciła uwagę też trenerka mistrza świata Jolanta Kumor. – Paweł miał w tym sezonie poważny zabieg. Mimo 7 miesięcy przerwy w rzucaniu został mistrzem świata. Po takiej przerwie trzeba bardzo słuchać swojego organizmu. Paweł jest na szczęście takim zawodnikiem, który czuje swoje ciało – podkreślała trenerka.

Reklama

Za plecami Fajdka walkę o podium toczył Wojciech Nowicki. Przez pewien czas był szósty. Ostatecznie z wynikiem 77,69 m zajął, w dziwnych okolicznościach, trzecią lokatę. – Z takim wynikiem nie ma co marzyć o podium. Dziś moje rzucanie wyglądało bardzo słabo, nawet poniżej poziomu. Stało się. Jest mi trochę przykro. Takie jest życie. Gratuluję Pawłowi. Wygrał to jak przystało na mistrza. Mnie chyba zabrakło spokoju – przyznał podopieczny Malwiny Wojtulewicz na kilkadziesiąt minut przed ostateczną decyzją sędziów o przyznaniu mu brązu.

Po zawodach okazało się, że próba Węgra Bence Halásza została przekroczona. Sędziowie zdecydowali zatem, że brązowe medale otrzymają i Węgier, i Polak. Decyzję uargumentowano tym, że gdyby Halász wiedział o swojej złej próbie, to inaczej rzucałby w kolejnych seriach. Zmiana była następstwem protestu polskiej ekipy. Tomasz Majewski i Krzysztof Kęcki przedstawili nagranie, na którym widać było, że Węgier pali próbę. Sędziowie przyznali się do błędu.

Tagi:
sport

Wybrane dla Ciebie

Reklama

Najpopularniejsze

„Nadzieja. Zwycięstwo”

„Nadzieja. Zwycięstwo”

Bracia 24h

Bracia 24h

Nauka jest dla ciebie!

Nauka jest dla ciebie!

Noc czuwania

Noc czuwania

Komentarz dnia

Komentarz dnia

Przegląd prasy

Przegląd prasy

X Międzynarodowy Festiwal Chóralnej Pieśni Maryjnej

X Międzynarodowy Festiwal Chóralnej Pieśni Maryjnej

Generał Salezjanów w Łodzi

Generał Salezjanów w Łodzi

Pielgrzymka parafialnych zespołów Caritas do Trzebnicy

Pielgrzymka parafialnych zespołów Caritas do Trzebnicy

Najnowsze

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem