Reklama

Armia Czerwona na kolanach

Niedziela warszawska 33/2006

Bitwa Warszawska 1920 r. należy bez wątpienia do najważniejszych bitew w historii nowożytnej.
Dzięki bohaterstwu polskich żołnierzy Europa uchroniła się przed nawałą bolszewicką i ogólnoeuropejską rewolucją, której tragiczne skutki nie są trudne do przewidzenia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po 123 latach Polska odzyskała niepodległość. W listopadzie 1918 r. odradzające się państwo nie miało jeszcze ustalonych granic. Zagarnięte przez zaborców ziemie Polska odzyskiwała z wielkim trudem, często zbrojnie. W latach 1918-21 państwo polskie prowadziło równocześnie aż 6 wojen. Najbardziej dramatyczny przebieg miała wojna polsko-sowiecka, która zagrażała nie tylko istnieniu odradzającej się Rzeczypospolitej, ale również innych państw nierosyjskich, które dawniej wchodziły w skład imperium carów. Dla bolszewików wojna z Polską to był marsz rewolucji socjalistycznej, która miała ogarnąć najpierw Niemcy, a potem całą Europę.

Z rewolucją na bagnetach

Reklama

Bezpośrednią przyczyną wybuchu wojny polsko-sowieckiej było wycofanie wojsk niemieckich z dzielącej Polskę i Rosję strefy buforowej „Ober-Ost” w lutym 1919 r. W pierwszym roku wojny inicjatywa leżała po stronie polskiej. Podjęto nawet korzystne dla Polski rozmowy pokojowe. Wszystko się zmieniło, kiedy w trakcie pertraktacji pokojowych poruszony został temat przyszłości Ukrainy. Różnice były tak zasadnicze, że nie było możliwości dalszych negocjacji.
W 1920 r. sytuacja, początkowo dosyć korzystna dla Polski, dramatycznie się zmieniła. Na całej długości frontu 700-tysięczna armia sowiecka pod dowództwem gen. Michała Tuchaczewskiego rozpoczęła ofensywę na Zachód. W początkowej fazie Polacy opanowali sytuację i znacznie spowolnili pochód wojsk sowieckich. Po raz koleiny sytuacja Polski uległa znacznemu pogorszeniu w lipcu. Wojska konnej armii Budionnego przełamały linię frontu w Galicji i w niepohamowanym marszu ruszyły w głąb Polski. Miesiąc później sowieci stanęli u wrót stolicy. Sytuacja stała się tragiczna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Marsz 60 kilometrów na dobę

Od początku lipca nastąpiło przegrupowanie polskich oddziałów. Zaczęto formować armię złożoną z ochotników. W ciągu kilku tygodni do wojska zaciągnęło się 90 tys. ochotników. Nowo wcieleni żołnierze, chociaż słabo wyszkoleni, byli pełni wiary w zwycięstwo i uratowanie niepodległej ojczyzny. Dzięki doskonałym strategicznie odwrotom polskiej armii Sowietom nie udało się zniszczyć żadnej większej jednostki polskiej, chociaż front przesunął się w głąb kraju o setki kilometrów. Coraz bardziej pewni siebie Sowieci zaczęli ignorować przeciwnika.
13 sierpnia sowiecka nawałnica ruszyła na Warszawę. Sowieci zdobyli Radzymin. Armia polska odpowiedziała brawurowym atakiem następnego dnia. Radzymin został odbity. W tym samym czasie znad Wkry ruszyła do natarcia 5. Armia gen. Sikorskiego. Ten niezwykły dowódca pomimo dwukrotnej przewagi nieprzyjaciela potrafił nie tylko powstrzymać sowieckie natarcie, ale w wyniku zajadłych walk zaczął spychać bolszewików na Wschód. W kolejnym dniu bitwy 15 sierpnia nastąpił zasadniczy przełom w walkach. Tego dnia w ciężkich bojach pod Radzyminem, Wólką Radzymińską i Aleksandrowem Armia Czerwona poniosła ogromne straty. Wojska sowieckie, wyczerpane do granic możliwości, atakowane w polu przez piechotę i kawalerię, a z powietrza przez polskie lotnictwo poniosły ogromne straty.
16 sierpnia znad Wieprza ruszyła kontrofensywa wojsk polskich. Sukces ofensywy zależny był od mobilności polskich oddziałów. Wojska polskie posuwały się z zadziwiającą jak na ówczesne czasy prędkością. W swojej pracy Bitwa nad Wisłą historyk prof. Janusz Odziemkowski napisał: „Żołnierze maszerowali w letniej spiekocie (temperatura nieraz przekraczała 30° C), praktycznie bez zaopatrzenia, gdyż kuchnie polowe nie mogły nadążyć za oddziałami. Każdy dźwigał 25-30 kg wyposażenia. Raz po raz wybuchały krótkie walki z napotkanymi oddziałkami czerwonoarmistów. W tych warunkach piechota pokonywała 50-60 kilometrów na dobę. Na sen przeznaczano 4-5 godzin. Za każdą kompanią (batalionem) jechały wozy taborowe; na nich układano żołnierzy, którzy omdleli w marszu. Gdy przyszli do siebie, wracali do szeregu i ustępowali miejsca kolegom. Kiedy jednak dochodziło do walk z uchodzącymi na Wschód jednostkami Armii Czerwonej, w wojsko wstępowały nowe siły. Atakowano z impetem, nie dając przeciwnikowi czasu na odwrót. Dzięki tej ogromnej - jak na ówczesne warunki - szybkości działania, porównywanej z tempem marszu jednostek zmotoryzowanych podczas II wojny światowej, oddziały polskie opanowały przeprawy na Bugu, zanim doszły do nich główne siły 16. Armii”.
W kolejnych dniach ofensywa polska nabierała coraz większego tempa. W ostatnim dniu sierpnia pod Komarowem nieopodal Zamościa słynna konarmia Budionnego została otoczoa i po całodziennych walkach niemal doszczętnie rozbita. Bitwa pod Komarowem była ostatnią wielką bitwą kawalerii w historii. Pobita sowiecka armia cofała się w panice na Wschód.

Klęska Armii Czerwonej

W czasie zwycięskiej Bitwy Warszawskiej Armia Czerwona poniosła druzgocące straty. Do polskiej niewoli wzięto według różnych źródeł od 70 do 100 tys. Sowietów, kilkanaście tysięcy ratowało się ucieczką do Prus Wschodnich. Z kilkudziesięciotysięcznych armii ocalało po kilka tysięcy ludzi. Niektóre oddziały, jak Korpus Konny Gaj Chana czy 4. Armia Szuwajewa, przestały istnieć. Zwycięskie bitwy polskiego wojska doprowadziły niemal do rozpadu armii sowieckiej. Wojska polskie parły na Wschód i stało się zupełnie realne uderzenie na Moskwę. W takiej sytuacji bolszewicy natychmiast rozpoczęli negocjacje pokojowe. Sowiecka Rosja wyraziła gotowość uznania takich terenów przygranicznych Polski, jakich ta sobie życzyła. 12 października podpisano rozejm. Niespełna pół roku później 18 marca Polska i Rosja podpisały w Rydze traktat pokojowy.
Zwycięstwo Polski w wojnie z bolszewikami miało kluczowe znaczenie dla ówczesnej Europy. Warte przypomnienia są słowa ambasadora brytyjskiego w Berlinie, który tak podsumował wojnę polsko-sowiecką: „Gdyby Karol Młot nie powstrzymał inwazji Saracenów, zwyciężając w bitwie pod Tours, w szkołach Oksfordu uczono by dziś interpretacji Koranu, a uczniowie dowodziliby obrzezanemu ludowi świętości i prawdy objawienia Mahometa. Gdyby Piłsudskiemu i Weygandowi nie udało się powstrzymać tryumfalnego pochodu Armii Czerwonej w wyniku bitwy pod Warszawą, nastąpiłby nie tylko niebezpieczny zwrot w dziejach chrześcijaństwa, ale zostałoby zagrożone samo istnienie zachodniej cywilizacji. Bitwa pod Tours uratowała naszych przodków przed jarzmem Koranu; jest prawdopodobne, że bitwa pod Warszawą uratowała Europę Środkową, a także część Europy Zachodniej przed o wiele groźniejszym niebezpieczeństwem: fanatyczną tyranią sowiecką”.
Co zdecydowało o tym niezwykłym zwycięstwie? Na to pytanie najlepiej odpowiada końcowy fragment cytowanej wcześniej pracy prof. Odziemkowskiego: „1 października 1920 r., podczas odwrotu Armii Czerwonej po przegranej bitwie nad Niemnem, łącznik 7. Pułku Ułanów został otoczony przez cofający się oddział bolszewicki. Otoczony ze wszystkich stron, ściągnięty z konia, wyrwał się czerwonoarmistom i zaczął strzelać z karabinu. Ciężko ranny bronił się do ostatniego naboju. Dowódca oddziału, były oficer armii carskiej, nie pozwolił go dobić, kazał opatrzyć i zabrać na wóz. Gdy po kilku godzinach oddział został wzięty do niewoli przez 16. Pułk Ułanów, oficer ów opowiedział o walce ułana dowódcy pułku, mjr. Skrzyńskiemu, dodając: «Musicie zwyciężyć, mając takich żołnierzy»”.

Podziel się:

Oceń:

2006-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go porzucić – trzeba zaakceptować, że jest częścią naszego życia

2026-08-02 20:58
Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Mat.prasowy

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?

Więcej ...

Proces cywilny w Krakowie. Kard. Stanisław Dziwisz zeznawał jako świadek

2026-08-03 13:24

PAP

Kard. Stanisław Dziwisz zeznawał w poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Krakowie jako świadek w procesie wytoczonym Archidiecezji Krakowskiej przez ofiarę wykorzystania seksualnego przez księdza. Jak mówił, nie zna sprawy, ponieważ w tym czasie przebywał w Watykanie jako osobisty sekretarz Jana Pawła II.

Więcej ...

Kolejny atak na kościół w Jerozolimie. Pięciu z zatrzymanych to nieletni

2026-08-03 13:45

Monika Książek

Kościół chrześcijański w Jerozolimie ponownie padł ofiarą ataku. Policja poinformowała w niedzielę, że ormiański kościół na Starym Mieście został opluty i obrzucony kamieniami. Po otrzymaniu zgłoszenia od osoby prywatnej, funkcjonariusze aresztowali późnym wieczorem 1 sierpnia sześć osób, z których pięć było nieletnich. Policja nałożyła tymczasowy areszt dla trzech podejrzanych; pozostali zostali zwolnieni za kaucją.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Wiadomości

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas...

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Wiara

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go...

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Wiadomości

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i...

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Kościół

Odpust Porcjunkuli: łaska szczególna, na życzenie św....

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Kościół

Medjugorie: Polak aresztowany za profanacje i podpalenie

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Kościół

Medjugorie: Wielka i skandaliczna profanacja figury Matki...

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Niedziela Świdnicka

Papież Leon XIV przyznaje polskiej parafii wyjątkowe...

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Niedziela Świdnicka

Księża z diecezji świdnickiej w TVP 1. Znamy nazwiska i...

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego w sprawie dzwonów  w...

Kościół

Oświadczenie Biskupa Bydgoskiego w sprawie dzwonów w...