Reklama

Bliżej parafii: Opatrzności Bożej przy ul. Piotra Skargi 2 w Warszawie Wesołej

Polichromie, helikopter i „Nowa Droga”

Niedziela warszawska 39/2006

- Kiedyś jeden z parafian, pilot, zaprosił mnie na wycieczkę helikopterem - opowiada ks. Zbigniew Wojciechowski, proboszcz pięciotysięcznej parafii Opatrzności Bożej w Wesołej. - Kiedy lecieliśmy nad Wesołą, już z daleka widać było naszą świątynię. Na tle bujnej zieleni odcinała się swoją nieskazitelną bielą. Kościół, który stoi na wzgórzu, jakby spogląda na całą swoją parafię. To był przepiękny widok - wspomina proboszcz.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tuż obok kościoła stoi dom rekolekcyjny. Mieszkają w nim członkowie i sympatycy Wspólnoty Chemin Neuf (Nowej Drogi). Część z nich opuściła swoje mieszkania, przybyła z innych miast Polski. - Nasze życie oparte jest na dwóch filarach: duchowości ignacjańskiej i odnowie charyzmatycznej - wyjaśnia Lucyna Słup, ubrana w barwach beżowo-białych. Na rzemyku ma przypięty niewielki mahoniowy krzyżyk.- Barwy bieli i beżu są obowiązujące w stroju członków wspólnoty, a krzyżyk dostaje każdy, kto zostaje członkiem Chemin Neuf. Krzyżyki robią nasi bracia z Afryki - opowiada Lucyna. - Mamy też białe alby, których używamy w czasie wspólnych modlitw w kaplicy.

Idą nową drogą

Reklama

Lucyna mieszka tu z mężem Zbigniewem. Przeprowadzili się do Wesołej z Krakowa ze swoim 11-letnim synem Pawłem. - Tutaj w domu rekolekcyjnym tworzymy „fraternię” (wspólnotę) życia - opowiada Lucyna - w której mieszkają dwa małżeństwa, siostry konsekrowane, osoby stanu wolnego i kapłan - ks. Hasso Beyer z Niemiec, również członek Wspólnoty Chemin Neuf. „Fraternia życia”, w której żyje się w rytmie przypominającym nieco rytm klasztorny, nie jest jednak jedyną formą życia w naszej Wspólnocie. Większość członków Wspólnoty Chemin Neuf żyje w tzw. „fraterniach dzielnicy”. Oznacza to, że mieszkają we własnych mieszkaniach, pracują zawodowo i spotykają się dwa razy w tygodniu - raz na dzieleniu braterskim, a raz na wspólnej modlitwie (spotkaniu modlitewnym) oraz uczestniczą w pełni w misji Wspólnoty - opowiada.
Państwo Słupowie przez wiele lat szukali swojej drogi w Kościele. Gościli w różnych wspólnotach za granicą. W końcu odkryli swoje powołanie właśnie w „Nowej Drodze”. Lucyna, wraz z mężem współtworzyli krakowski miesięcznik „LIST” i „Zeszyty Odnowy w Duchu Świętym”. Oboje ukończyli teologię na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.
Wspólnota Chemin Neuf (Nowa Droga), została założona w latach 70. w Lyonie we Francji przez siedmiu członków grupy modlitewnej Odnowy Charyzmatycznej wśród których był też o. Laurent Fabre, jezuita, obecny przełożony generalny Wspólnoty. Zatwierdzona jako publiczne stowarzyszenie wiernych w archidiecezji warszawskiej osiedliła się w Wesołej w 1998 r., przyjmując prowadzenie powierzonego jej dekretem bp. Kazimierza Romaniuka diecezjalnego domu rekolekcyjnego. Małżeństwa mieszkające w domu rekolekcyjnym w Wesołej zajmują wygospodarowane na poddaszu mieszkania, pozostali bracia i siostry mieszkają w pokojach jednoosobowych. Mieszkańcy domu zbierają się kilka razy w ciągu dnia na wspólnej modlitwie i wspólnych posiłkach. - Rodziny, pełniąc swoje powołanie, żyją nieco innym rytmem i mają więcej czasu wyłącznie dla siebie - mówi Lucyna Słup.
Mieszkańcy domu rekolekcyjnego w Wesołej w większości zaangażowani są wyłącznie w działania na rzecz Chemin Neuf, ale są też tacy, którzy pracują na zewnątrz. Odkąd istnieje wspólnota, jednym z głównych jej założeń była i jest nadal ewangelizacja i formacja chrześcijan, tak, aby ożywić ich odpowiedzialność w Kościele i społeczeństwie. Wiele domów rekolekcyjnych i formacyjnych zostało powierzonych Wspólnocie we Francji, Belgii, Kongu, Czechach, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Włoszech, Anglii i innych krajach - opowiada Lucyna. Wspólnota Chemin Neuf prowadzi także wiele parafii. Do tych miejsc umocnienia i ciszy przybywają w ciągu całego roku - na weekendy, tydzień, miesiąc lub dłużej - grupy osób wszystkich przedziałów wiekowych. Po to, aby słuchać nauczania, uczestniczyć w rekolekcjach, formacji biblijnej. Wesoła, tak jak inne miejsca na świecie, doskonale wpisuje się w tę misję.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Modlitwy o uzdrowienie

W parafii działa grupa modlitewna „Zwiastowanie”, wyrosła ze wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym. - To, co różni tę wspólnotę od innych, to przede wszystkim wiek uczestników - opowiada proboszcz. - Na ogół w takie wspólnoty angażują się ludzie młodzi. Tutaj jest zupełnie inaczej - dodaje ks. Zbigniew Wojciechowski.
Większość członków „Zwiastowania” to ludzie dojrzali, w średnim wieku. Równie zadziwiające jest to, że wspólnota nieprzerwanie działa od kilkunastu lat. Raz w miesiącu prowadzi modlitwę wstawienniczą. Wszystko rozpoczyna Koronka do Miłosierdzia Bożego. Przed Mszą św. grupa odpowiedzialnych rozeznaje intencje, które potem zostają przedstawione w czasie Eucharystii. Przychodzą tutaj ludzie z różnymi problemami. Kilka lat temu telewizja wyemitowała film o modlitwie o uwolnienie od złego ducha. Sfilmowane wydarzenia miały miejsce właśnie w Wesołej. Na Mszy św. i modlitwie wstawienniczej bywa nawet ponad sto osób. Często przyjeżdżają tutaj mieszkańcy okolicznych miejscowości.

Pies w kancelarii

Kiedy zadzwoniłem do drzwi plebanii, otworzył sam proboszcz. Kiedy usiedliśmy, usłyszałem dziwne skrobanie w podłogę. Po chwili do pokoju ostrożnie wszedł piękny, czarny pudel. Po krótkiej chwili ponownie usłyszałem skrobanie i ku mojemu zaskoczeniu do kancelarii weszły następne dwa pudle. - Kiedyś dostałem dwa szczeniaki od przyjaciół. Od tamtej pory cały czas towarzyszą mi pudle.
Ks. Zbigniew Wojciechowski proboszczem w Wesołej został 3 lata temu. Poprzednio pracował na Targówku, w parafii Zmartwychwstania Pańskiego. Razem z proboszczem w parafii pracuje młody wikariusz ks. Tomasz Połomski, a nieopodal, po sąsiedzku, rezyduje ks. prał. Stefan Wysocki, który był tutaj proboszczem przeszło 30 lat.
Wesoła to niezwykle ciekawe miejsce. Jest to parafia warszawska, miejska, a jednocześnie położona pośród pięknych sosnowych lasów. Mieszka tu sporo inteligencji: lekarze, historycy sztuki, artyści. - Jest też wiele osób, które sprowadziły się tutaj ze wschodnich krańców Polski, którzy charakteryzują się tradycyjną i silną pobożnością - opowiada ksiądz proboszcz.
Nieopodal kościoła znajduje się osiedle wojskowe, które ma swoją parafię ustanowioną przez Ordynariat Polowy. Żołnierze są zwykle współorganizatorami procesji Bożego Ciała. - Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do pomysłu wspólnej procesji - opowiada ks. Wojciechowski. - Teraz widzę, że to ważne wydarzenie dla całej dzielnicy. Procesja zbliża do siebie obie parafie, zanika dzięki temu podział na tych z „Placu Wojska” i tych z „Centrum”. To nasz niewielki wkład w integrację miejscowej społeczności - opowiada ks. Wojciechowski.

Polichromie niezgody

Kościół w Wesołej jest ozdobiony polichromiami autorstwa prof. Jerzego Nowosielskiego, wybitnego artysty, wykładowcy krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Kiedy obejmowałem parafię - wspomina ks. Wysocki - wystrój świątyni zdradzał brak zrozumienia dla sztuki romańskiej. Różni zaproszeni przez mnie artyści nie umieli odpowiednio zagospodarować plastycznie wnętrza. Nowosielski był jedynym człowiekiem, który wszedł odpowiednio w tę strukturę architektoniczną.
Tak powstało dzieło niezwykłe i oryginalne. Parafianie na początku przyjęli to sceptycznie, drażniło ich niemal wszystko, ale z czasem przyzwyczaili się do polichromii i nawet pojawiły się opinie, że wystrój sprzyja modlitewnemu skupieniu. - Kiedy zostałem tutaj proboszczem, pojawiła się plotka, że przyszedłem po to, żeby zamalować polichromie w kościele. Długi czas ta plotka krążyła wśród parafian, budząc wiele emocji, szczególnie wśród osób wrażliwych na sztukę - mówi ks. Wojciechowski.
Nowy proboszcz rzeczywiście zaangażował się w prace budowlane, tyle, że nie wewnątrz, a na zewnątrz kościoła. Dzisiaj świątynia prezentuje się okazale. Neoromański kościół został otynkowany na biało. Wygląda naprawdę imponująco, szczególnie w słoneczne dni, kiedy białe mury skąpane są w słońcu. Zanim rozpoczął się remont fasady, świątynia sprawiała dosyć ponure wrażenie. Kościół zbudowany z czerwonej cegły nigdy wcześniej nie był tynkowany. Wiele cegieł było mocno skruszałych, a całość bardziej sprawiała wrażenie rozlatującej się rudery niż świątyni.

Podziel się:

Oceń:

2006-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Bóg jest Słowem, które stało się Ciałem

Adobe.Stock

Rozważania do Ewangelii Mk 7, 31-37.

Więcej ...

Kanada: sprawca strzelaniny w szkole to zaburzony mężczyzna, któremu wydawało się, że jest kobietą

2026-02-12 07:30
ZDJĘCIE POGLĄDOWE

Adobe Stock

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

Sprawcą wtorkowej strzelaniny w szkole w Tumbler Ridge był 18-letni mężczyzna z zaburzeniami psychicznymi – poinformowała w środę kanadyjska policja, cytowana przez agencję Reutera.

Więcej ...

Nigeria/ Uzbrojeni napastnicy porwali 20 chrześcijan

2026-02-12 19:43

Adobe Stock

Co najmniej 20 osób zostało porwanych z dwóch wspólnot chrześcijańskich przez uzbrojonych napastników w stanie Kaduna na północy Nigerii - podała w czwartek AFP, powołując się na lokalne źródła religijne. Pierwotnie liczba porwanych była większa, ale 11 osobom udało się uciec.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Opublikowano raport komisji ws. diecezji sosnowieckiej

Kościół

Opublikowano raport komisji ws. diecezji sosnowieckiej

Zmarła aktorka Bożena Dykiel

Wiadomości

Zmarła aktorka Bożena Dykiel

Michele Ferrero. Twórca globalnego giganta branży...

Wiara

Michele Ferrero. Twórca globalnego giganta branży...

Nowenna na dobre przeżycie Wielkiego Postu

Wiara

Nowenna na dobre przeżycie Wielkiego Postu

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam...

Kościół

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam...

Kwestia Komunii św. na rękę budzi w Polsce wiele...

Wiara

Kwestia Komunii św. na rękę budzi w Polsce wiele...

Wiadomości

"Spalić kościoły, połamać krzyże". Skandal na finale...

Tragiczna śmierć proboszcza w drodze na wizytę...

Kościół

Tragiczna śmierć proboszcza w drodze na wizytę...

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes

Wiara

Nowenna do Matki Bożej z Lourdes