Reklama

Misje to nasz charyzmat

Niedziela sosnowiecka 9/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piotr Lorenc: - Na początek proszę powiedzieć, jak Brat trafił do Zgromadzenia Misjonarzy z Mariannhill, ile lat przebywa w tym Zgromadzeniu i jakie pełni funkcje?

Br. Tymoteusz Telega CMM: - Zgromadzenie Misjonarzy z Mariannhill poznałem w 1995 r., pisząc list do naszego Domu Generalnego w Rzymie. Następnie moje pismo przekazano o. Ryszardowi Chyckiemu, z którym spotkałem się tego samego roku. Od tej chwili utrzymywałem kontakt z o. Ryszardem, aż do 1997 r., w którym wstąpiłem do Zgromadzenia. Tak więc w tym roku obchodzę dziesięciolecie pobytu w tej wspólnocie zakonnej. Moje powołanie, jako brat zakonny, realizuję katechizując dzieci w Przedszkolu nr 9 i w Szkole Podstawowej nr 3 w Czeladzi. Poza tym jestem odpowiedzialny za Referat Misyjny, którego celem jest niesienie pomocy misjonarzom i potrzebującym ludziom w krajach misyjnych. Redaguję także nasze pismo „Wiadomości z Mariannhill” oraz czuwam nad Archiwum Domu Misyjnego.

- Przez ostatni rok był Brat na misjach, proszę powiedzieć gdzie, oraz - jak wyglądała praca misyjna?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- W sierpniu 2004 r. napisałem do ojca generała prośbę o wyjazd na misje. Miesiąc później otrzymałem pozwolenie na roczne doświadczenie pracy misyjnej w krajach afrykańskich. Do wyjazdu doszło dopiero pod koniec września 2005 r. W ciągu roku miałem możliwość pobytu w trzech krajach: w Zimbabwe - 7 miesięcy, w Republice Południowej Afryki - 2 miesiące, oraz 3 miesiące w Zambii. We wszystkich tych krajach mieszkałem w różnych wspólnotach naszego Zgromadzenia. Do Afryki przybyłem z bardzo słabą znajomością języka angielskiego, tak więc od początku uczyłem się go intensywnie z dziećmi, a ćwiczyłem z dorosłymi. Moja praca misyjna związana była przede wszystkim z pomocą w duszpasterstwie - m.in. posługa szafarza Eucharystii, odwiedzanie z kapłanem chorych, asystowanie przy udzielaniu sakramentów i przy pogrzebach, itp. Wiele czasu spędzałem z dziećmi i dorosłymi, których spotykałem w parafiach, stacjach misyjnych, a także na wsi i w miastach podczas spacerów. Rozmawialiśmy na różne tematy. Często byłem pytany o Polskę, Polaków, Kościół w Polsce, zwyczaje świąteczne.

- Jakie doświadczenia przywiózł Brat z tego rocznego pobytu?

- W Afryce, a konkretnie w krajach, w których mieszkałem doświadczyłem wiele dobroci, sympatii, zrozumienia i gościnności szczególnie od ludzi ubogich. Tamtejsi ludzie potrafią cieszyć się z wielu drobnych rzeczy: z deszczu, gdyż będą dobre zbiory, z dobrych relacji z ludźmi, ze zdrowia całej rodziny, z sukcesów swoich dzieci. W Afryce zetknąłem się także ze smutkiem niedożywionych biednych dzieci, chorymi i umierającymi na AIDS dziećmi i młodzieżą, ubogimi rodzinami, które nie mogą posłać do szkoły swoich dzieci.

- Jaki jest stan katolicyzmu w odwiedzanych przez Brata krajach?

- Nie sprawdzałem statystyk. Faktem jest, że katolicy nie są w większości. Istnieje wiele religii, wierzeń i kościołów. Jest to m.in. islam, religie tradycyjne, różni chrześcijanie oraz katolicy. Żyją w zgodzie, akceptując odmienność innych, a nawet współpracując szczególnie na rzecz ubogich.

- Z jakimi problemami przychodzi się zmagać misjonarzom: niskim poziomem cywilizacyjnym, medycznym, pogańskimi wierzeniami i zwyczajami, czy też spawami biedy, braku pracy, słabego wykształcenia? I co w takim razie stanowi największą przeszkodę?

Reklama

- Misjonarze w Zimbabwe, RPA i Zambii zmagają się przede wszystkim z brakiem zaplecza materialnego. Trudno prowadzić parafię, szkołę czy szpital nie mając funduszy na ich utrzymanie. Dzieci, które nie mogą chodzić do szkoły z braku pieniędzy, chorzy, dla których nie ma lekarstw, wsie bez prądu, z małą ilością studni - to rzeczywistość, w której żyją ludzie w Afryce.

- Czy wybierając zgromadzenie właśnie tak wyobrażał sobie Brat pracę misyjną?

- Decydując się na wstąpienie do zgromadzenia misyjnego byłem świadomy, że mogę być posłany do innego kraju, na inny kontynent. O pracy misyjnej wiele czytałem w czasopismach misyjnych i taką też sytuację zastałem przybywając do Afryki. Na miejscu doświadczyłem wiele sytuacji, o których pisali misjonarze w swoich listach. Bycie misjonarzem znaczy dla mnie bycie niosącym Chrystusa tym, którzy Go nie znają lub też o Nim zapomnieli.

- Jak współczesnemu młodemu człowiekowi mówić o misjach?

- Młodych ludzi nie trzeba specjalnie zmuszać do słuchania o Afryce. Już same słowo Afryka budzi zainteresowanie i wywołuje falę pytań. Wielu jest zainteresowanych także wolontariatem misyjnym. Inni deklarują pomoc materialną lub duchową potrzebującym, szczególnie dzieciom i młodzieży.

- W ilu krajach pracują Misjonarze z Mariannhill i co jest rysem charakterystycznym waszej pracy?

- Pracujemy w 16 krajach Europy, Afryki, Ameryki i Oceanii. Głównym mottem naszego działania jest myśl założyciela, opata Franciszka Pfannera: „Naszym polem misyjnym jest królestwo Boże, a ono nie ma granic”, oraz słowa o. Bernarda Hussa, misjonarza z Mariannhill, wielkiego społecznika i reformatora Afryki: „Lepsze domy, lepsze pola, lepsze serca”.

- Wydajecie czasopismo misyjne? Od jak dawna? Co w nim publikujecie i gdzie można je dostać?

- Od 2004 r. wydajemy pismo „Wiadomości z Mariannhill”. Ukazuje się ono dwa razy w roku, zawiera liczne informacje o historii i działalności misyjnej Zgromadzenia. Poprzez listy i wspomnienia misjonarzy opowiada o ich życiu i pracy apostolskiej. Można znaleźć w nim także różne formy pomocy misjom i misjonarzom. Jeśli ktoś z Czytelników „Niedzieli” chciałby regularnie otrzymywać „Wiadomości z Mariannhill” lub otrzymać archiwalne numery pisma, prosimy o powiadomienie nas listownie: Redakcja „Wiadomości z Mariannhill”, 41-250 Czeladź, ul. Legionów 2, tel. (0-32) 265-87-22, fax. (0-32) 265-87-23.

Podziel się:

Oceń:

2007-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Polacy pomogą zbudować najwyższą figurę Chrystusa na świecie

2026-10-13 10:42
Najwyższy na świecie pomnik Jezusa Chrystusa ma zostać wybudowany na Filipinach

Materiał prasowy

Najwyższy na świecie pomnik Jezusa Chrystusa ma zostać wybudowany na Filipinach

Polacy pomogą wybudować najwyższy pomnik Jezusa Chrystusa na świecie. Monument ma mieć 207 metrów wysokości. Szczecińska firma SLIPFORM potwierdziła udział w projekcie budowy.

Więcej ...

Prezes TK Bogdan Święczkowski: Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania

2026-10-14 11:35
Prezes TK Bogdan Święczkowski

PAP

Prezes TK Bogdan Święczkowski

Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym - powiedział w środę prezes TK Bogdan Święczkowski po rozmowie z Berkiem.

Więcej ...

Śledztwo ws. pożaru na terenie sanockiego skansenu: przyczyną nie była usterka instalacji elektrycznej

2026-10-14 11:16
Pożar drewnianego kościoła w Sanoku

Ochotnicza Straż Pożarna w Zarszynie

Pożar drewnianego kościoła w Sanoku

Prokuratura Okręgowa w Krośnie nadzoruje śledztwo w sprawie pożaru, do którego doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia 2026 roku na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Papież w szpitalu: zabieg przebiegł pomyślnie

Kościół

Papież w szpitalu: zabieg przebiegł pomyślnie

Kard. Parolin rozmawiał z Papieżem przed operacją. Co...

Leon XIV

Kard. Parolin rozmawiał z Papieżem przed operacją. Co...

Czujesz się samotny, nawet wśród ludzi? Pomódl się tą...

Wiara

Czujesz się samotny, nawet wśród ludzi? Pomódl się tą...

Nowenna do św. Jana Pawła II

Modlitwa

Nowenna do św. Jana Pawła II

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Wiara

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz...

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Wiadomości

Najnowszy komunikat Policji nt. sytuacji w szkołach i...

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który...

Wiadomości

Policja ze Szczytna zatrzymała 16-latka, który...

Atak w szkole pod Wyszkowem; zmarła pracownica zaatakowana...

Wiadomości

Atak w szkole pod Wyszkowem; zmarła pracownica zaatakowana...

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan

Wiadomości

Jurków: W wypadku samochodowym zginął kapłan