Reklama

Wesel się, Królowo miła

Niedziela przemyska 14/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Liturgia Okresu Wielkanocnego wzywa nas do radości, której źródłem jest fakt Zmartwychwstania Chrystusa. Do tej radości zapraszamy również Matkę naszego Pana, wyśpiewując pieśń „Wesel się, Królowo miła”. Maryja ma rzeczywiście wielkie powody do radości. Odzyskała Syna - Tego, którego poczęła, urodziła, pielęgnowała, któremu towarzyszyła w ważnych momentach życia, zwłaszcza w tym najboleśniejszym na wzgórzu Golgoty w Wielki Piątek, gdzie na własne oczy widziała ogrom Jego cierpień i śmierć. Kochane i jedyne dziecko, które prawdziwie umarło - żyje. W antyfonie „Regina caeli letare”, którą odmawiamy zamiast Anioł Pański, modlimy się: „Królowo nieba, wesel się, Alleluja. Bo Ten, któregoś nosiła, Alleluja. Zmartwychwstał jak zapowiedział, Alleluja. Błagaj za nami Boga, Alleluja”. Maryja cieszy się wiadomością, że Jezus żyje. Ale czy tylko tą wiadomością? Czy Maryi dane było nie tylko słyszeć o Zmartwychwstaniu Jej Syna, ale samej doświadczyć spotkania z Nim?
Pismo Święte milczy na ten temat. To fakt. Jednak z milczenia Ewangelii wcale nie wynika, że po zmartwychwstaniu Chrystus nie ukazał się Maryi. Wręcz przeciwnie, możemy przypuszczać, że „Matka była pierwszą osobą, której zmartwychwstały Jezus się ukazał”. Taką tezę postawił Sługa Boży Jan Paweł II w katechezie środowej wygłoszonej 21 maja 1997 r. Przypatrzmy się argumentacji Ojca Świętego za postawioną tezą.
Zdaniem Papieża nie wszystkie ukazania się Zmartwychwstałego zostały opisane w Piśmie Świętym. Ewangelie przytaczają tylko niektóre epizody zjawień zmartwychwstałego Jezusa, nie dają one kompletnego opisu tego, co wydarzyło się podczas czterdziestu dni po Wielkanocy.
Niewątpliwie Maryi nie było w grupie kobiet, które o świcie poszły do grobu (por. Mk 16, 1; Mt 28, 1). Być może spotkała Ona Jezusa już wcześniej. Ten wniosek może potwierdzać fakt, że pierwszymi świadkami Zmartwychwstania były kobiety, które wiernie stały pod Jego krzyżem, wykazując większą wytrwałość w wierze. W istocie, jednej z nich, Marii Magdalenie, Zmartwychwstały powierza wiadomość dla Apostołów (por. J 20, 17-18). Możemy przypuszczać, że Jezus najpierw ukazał się swojej Matce - Tej, która była Mu najwierniejsza. Papież powołuje się na stanowisko Seduliusza, autora z V wieku, który twierdził, że Chrystus ukazał się w blasku zmartwychwstałego życia przede wszystkim swojej Matce. Istotnie, Ta, która poprzez zwiastowanie stała się Jego drogą do świata, była powołana, by szerzyć cudowną nowinę o zmartwychwstaniu i głosić Jego przyjście w chwale.
Maryja uczestniczyła w istotnych momentach tajemnicy paschalnej. Była obecna w Wielki Piątek na Kalwarii (por. J 19, 25). Była obecna w dniu Pięćdziesiątnicy w Wieczerniku (por. Dz 1, 14). Można domniemywać, że „była również uprzywilejowanym świadkiem zmartwychwstania Chrystusa”. Jej obecność na Kalwarii i Jej doskonałe zjednoczenie z Synem w cierpieniu, poprzez które miała swój wyjątkowy i szczególny udział w tajemnicy Chrystusowego krzyża „wydają się wskazywać na Jej szczególny udział w tajemnicy Zmartwychwstania”.
Zauważmy również, że poranek Zmartwychwstania był tryumfem Jej wiary. Po Wielkim Piątku wiara uczniów Jezusa pogrążyła się w mroku, który rozświetliła dopiero jasność poranka wielkanocnego. Jan Paweł II stwierdza, że po złożeniu Jezusa do grobu Maryja „jedna podtrzymuje płomień wiary, przygotowując się na przyjęcie radosnego i niespodziewanego orędzia zmartwychwstania”, a „oczekiwanie, które wypełniło Wielką Sobotę, jest jednym z najwznioślejszych momentów w dziejach wiary Matki Bożej: w ciemnościach spowijających wszechświat zawierza się Ona całkowicie Bogu życia i rozważając słowa Syna z nadzieją czeka na pełną realizację Boskich obietnic”. Tu dotykamy problemu już wcześniej sygnalizowanego, dlaczego Pismo Święte milczy na temat zjawień się Zmartwychwstałego swojej Matce?
Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba uświadomić sobie adresatów i cel zjawień Chrystusa Zmartwychwstałego. Jezus zjawia się przede wszystkim tym, których wiara wskutek wydarzeń wielkopiątkowych uległa zachwianiu, osłabieniu, którym potrzeba było umocnienia i pocieszenia, jak św. Marii Magdalenie. Jezus zjawia się również ludziom: bojaźliwym, zastraszonym, jak Apostołom zamkniętym w wieczerniku z „obawy przed Żydami” (J 20, 19); smutnym, których nadzieje zostały zawiedzione, jak uczniom idącym do Emaus (Łk 24, 13-33); niedowierzającym jak św. Tomaszowi Apostołowi (J 20, 24-25). Nie trudno zauważyć, że adresatami opisanych w Biblii zjawień Zmartwychwstałego byli „ludzie załamani przez bolesne wydarzenia Wielkiego Piątku: smutni, płaczący, bojaźliwi, niedowierzający. Spotkanie ze Zmartwychwstałym zmienia ich, pociesza, podnosi, napełnia odwagą. Wydarzenia Wielkiego Piątku nie załamały Maryi i nie zachwiały Jej wiary. Ona nie potrzebowała pocieszającej i podnoszącej na duchu Chrystofanii” [Kudasiewcz, „Matka Odkupiciela”, s. 212]. W przypadku Maryi epifania wielkanocna jeśli miała miejsce, to miała inny cel. Maryja nie potrzebowała widzieć Zmartwychwstałego, aby uwierzyć. Możemy powiedzieć, że Ona przechowała wiarę Kościoła w trudnym okresie między śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa. „Wielkanoc jest więc, obok triumfu Chrystusa nad szatanem i śmiercią, także świętem wiary Maryi” [Bartosik, „Z Niej narodził się Jezus”, s. 94].
Nie rozstrzygamy czy Maryja osobiście spotkała się ze Zmartwychwstałym Synem. Możemy przyjąć, że tak właśnie było, ale niewątpliwie fakt Zmartwychwstania spowodował Jej wielką radość. W prefacji z mszy o „Najświętszej Maryi Pannie w tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego” słyszymy: „Ty przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa napełniłeś niewymowną radością Najświętszą Dziewicę i przedziwnie wywyższyłeś Jej wiarę. Ona bowiem wierząc, poczęła Syna i wierząc oczekiwała Jego zmartwychwstania; umocniona wiarą wyglądała dnia światła i życia, w którym po ustąpieniu nocy śmierci cały świat się rozweseli, a rodzący się Kościół będzie podziwiał z radosnym drżeniem chwalebne oblicze nieśmiertelnego Pana”. Takiej radości płynącej z wiary, życzmy sobie z całego serca w tym świętym czasie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2007-12-31 00:00

Wybrane dla Ciebie

Poprawia się stan zdrowia ks. Marka Pieńkowskiego z Jarosławia

2026-10-04 20:09
Ksiądz Marek Pieńkowski

Facebook Katedra Rzeszowska

Ksiądz Marek Pieńkowski

Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął Komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej - czytamy w mediach społecznościowych opactwa w Jarosławiu.

Więcej ...

Miłosierdzie ma imię

Adobe Stock

Więcej ...

Wałbrzych. Nowy diakon stały w diecezji. Biskup dał mu konkretny program

2026-10-05 10:42
Janusz Radziszewski składa bp. Markowi Mendykowi przyrzeczenie czci i posłuszeństwa.

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Janusz Radziszewski składa bp. Markowi Mendykowi przyrzeczenie czci i posłuszeństwa.

Diecezja świdnicka ma kolejnego diakona stałego. Janusz Radziszewski z Jedliny-Zdroju 4 października w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego na wałbrzyskim Podzamczu przyjął święcenia z rąk bp. Marka Mendyka.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kościół

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum...

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Kościół

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W...

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Wiara

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział...

Wiara

Obraz Jezusa Miłosiernego. Co dokładnie Jezus powiedział...

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Kościół

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa...

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Wiara

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Kościół

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku...

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Niedziela Świdnicka

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych...

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....

Kościół

Kościół Warszawski zabrał głos w sprawie abortomatu....